Dodaj do ulubionych

Kawa poświąteczna

27.12.11, 07:46
Zapraszam na poświąteczną kawkę lub mięte na obżarte brzuszki ;)
Witam się z pracy. Dobrze, że już po świętach bo wczorajszy dzień ledwo przeżyłam... Dwóch chorych chłopów w domu to ponad moje siły ;) Nigdy nie zrozumiem czemu facet przy przeziębieniu zachowuje się jakby umierał ;)
Obserwuj wątek
    • narttu Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 07:57
      poprosze druga. Zaraz siadam do roboty. Z rana dostalam kolejna odmowna odpowiedz w sprawie nowej pracy + przylapalismy mojego tate na nocnym piciu bo w barku brakuje ponad pol litra wodki. Wiec ranek sie zaczal milutko. Przygotowuje sie do rozmowy z tata bo picie w ukryciu mnie tak nie bawi jak jego i ja widze w tym alkoholizm a on tylko relaks...Ech.. Tata jest na wakacjach, u nas barek jest pelny wiec pewno popija czesto jak my juz spimy a potem pojedzie do domu i nie wierze ze uda mu sie tak poprostu nie pic. Nie wiem czy nie ostrzec mamy ze oddaje jej tate na ciagu :) zeby schowala mu portfel czy co ;) Albo pochowam wszystkie butelki z barku. A jutro idziemy na bilard z whisky do sasiadow- mam sie juz martwic? Denerwuje mnie to pilnowanie wlasnego ojca.... Pff...
    • lucy_cu Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 08:38
      F3f- współczuję. Jeszcze dwóch- to już jest makabra. ;)
      Narttu- niewesoło to brzmi...Trzymaj się tam dzielnie.

      U nas hałaśliwie. Oraz leniwie. Fajnie. Żeby tylko ta pogoda się zadeklarowała jakoś sensownie- a tu takie skrzyżowanie marca z listopadem.
      Dopijam rumianek, jaglanka dawno zjedzona- do Sylwestra nie spojrzę na ciasto ani inne tam ciasteczka, hehehe.
      • paris4 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 08:55
        Witam się
        Nieoczekiwanie fajne były te święta. Jakoś wszystko ( i wszystkich) udało się pogodzić. Utwierdziłam się w swoich przekonaniach co do różnych i ludzi - i pozytywnie i negatywnie - ale przynajmniej mam jasność.
        Tymczasem wracam do sajgonu końcówki roku. Hankę wyrodnie wypchnęłam do placówki, Olas w domu bo ferie.
        Dogodzę sobie jeszcze tylko jakimś pysznym śniadaniem i wielką kawą i idę do roboty.
        Miłego dnia!
      • anmroz Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 08:58
        Narttu, czeka Cie poważna rozmowa, nie zazdroszczę.
        A u nas świętowania ciąg dalszy-moja córka obchodzi dziś 12 urodziny, a ja razem z nią wspominam :) Urodziła się miesiąc przed terminem, ale skończyło się tylko na strachu.
        Rano wyprawiliśmy w drogę naszych świątecznych gości, a po południu zaczynamy przygotowania do przyjęcia grona nastolatków. Wesoło będzie :)
        • malenkie7 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 09:19
          jako ze od prawie 2 mcy nie jadlam ciezkiego jedzenia, po wczorajszych gołąbkach mojej mamy, pierozkach i karpiu tesciowej, mam dzis niezly ból brzucha...
          Piotrek w domu, o 11 przychodzi niania, a my z M do biura, rozliczac przed koncem roku to co trzeba...
          po poludniu lecę po jakąś kreacje na sylwestra, bo jednak mamy plany:)!
          milego dnia!
          • boazeria Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 10:15
            A my chyba do znajomych jedziemy do innego miasta a przy okazji na zakupy. Nie wiecie czy w H&M już jakaś wyprzedaż?
            • klarysa007 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 10:33
              Kawka z ciastem, które się już kończy.
              Za oknem paskudnie ale ja mam dziś humorek, bo w nocy ładujemy się w pociąg i jutrzejszy obiad zjemy w bardzo miłym, nadmorskim towarzystwie :D
              Nartu, współczuję tematu rozmowy.
              Boazeria, w H&M wyprzedaże się zaczęły już koło 16 XII, widziałam wielkie transparenty :)
              • anula_82 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 11:17
                druga już kawa
                dochodze do siebie po świątecznych wyjazdach, nie ma to jak wyspać sie u siebie, choć i tak jeszcze kilka dni bede wypracowywać swój rytm :)
                pogoda raczej nie nastraja optymistycznie, choć pewnie powielam niejedno zdanie na forum a juz na pewno w głowie każdej z nas :)
                • zalasso Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 11:35
                  Witam z kawką i tortem. U nas wiosna- ciepło, dżdżysto, pachnąco, nawet tymianek listki zielone wypuścił...
                  Dziś do pracy na 15 do 21, nie wiem, jak to przeżyję, bo w świąteczny letarg wpadłam i jakoś pracy sobie wyobrazić nie potrafię, hmm
                  MIłego dnia. Owocnych rozmów (Narttu), zakupów (Boazeria) i pracy
                  • metanira Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 11:54
                    Nieciekawie zaczął mi się poświąteczny czas - niech ten rok już się skończy :(
                    Na 10.30 miałam być w Katowicach z Konradem u pediatry na kontroli, ale mój samochód nie odpalił (jeszcze nigdy mi czegoś takiego nie zrobił). Na szczęście sąsiad i pracownik działu technicznego SM (mieszczącej się w naszym budynku na parterze) zajrzeli mu pod maskę i okazało się, że to jeden z kabli zapłonowych ma kompletnie skorodowaną wtyczkę. Zostawiłam Konrada w samochodzie pod ich okiem i pobiegłam do dwóch sklepów motoryzacyjnych w pobliżu - niestety, taki rarytas jak kabel zapłonowy jest nie do dostania, wyłącznie cały komplet na zamówienie na kiedyś tam :( Do lekarza nie dotarliśmy, lekarka telefonicznie kazała przedłużyć podawanie antybiotyku jeszcze o dwa dni :( Kable zamówiłam, na szczęście będą dzisiaj po południu, więc jest szansa, że jutro rano odpalę :/
                    M oczywiście poirytowany, jak do niego zadzwoniłam z problemem ;( Życie...
                    Chyba jeszcze jedną kawę sobie strzelę.
                    • 27agnes72 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 12:13
                      Oj, jak mi dobrze. W Święta nie zdążyłam się przejeść więc nie muszę dzisiaj pościć. Dzieci lat 4,5 13 i 18 bawią się razem na podłodze :-) Jakiś cud świątecznego czasu :-)
                      Kawa smakuje lepiej niż zwykle. Spaliśmy długo i nie mamy nic do zrobienia poza praniem....
                      Miłego dnia!
                      • tri-mamma Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 12:19
                        Witam się kawowo i ciastowo :)

                        Franek w wigilię miał temperaturę, kaszle jak gruźlik. Na szczęście już mu przechodzi, ale teraz Zosia coś zaczyna.

                        Ja się obżarłam i mam nadzieję na jeszcze. My do końca roku mamy wolne, więc korzystamy.

                        Udanego dnia!
                    • metanira naprawiłam samochód :) 27.12.11, 15:11
                      Miły pan z pobliskiego sklepu motoryzacyjnego błyskawicznie sprowadził mi zestaw kabli zapłonowych, wymieniłam ten uszkodzony i voila! Samochód odpalił! :D Jeszcze trochę i nie będę potrzebowała niczyjej łaski jak coś się zepsuje...
    • qwoka Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 12:58
      Dosiadam sie z herbatką. Maja u dziadków, M wyjechał słuzbowo, wiec siedzimy sobie z młodym i jego ospą i sie nudzimy;) Jutro przychodzi opiekunka, bo musze wyjsc na jakies zakupy, chociąz jak o tym mysle to juz mi sie nie chce :/
      Oby do wiosny, bo juz mam stany depresyjne od tych ponurosci i wiecznego siedzenia w domu.
    • lipiec_2007 Re: Kawa poświąteczna 27.12.11, 13:15
      Dzień dobry, tez sie dosiade.

      Strasznie mi smutno, bo własnie pozegnalismy naszych gości i pewnie nieprędko sie znowu zobaczymy. W domu zrobiło sie jakoś smetnie.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka