metanira
20.11.12, 22:57
Po wczorajszym zebraniu w przedszkolu przemyśleliśmy wszystko raz jeszcze i postanowiliśmy posłać Konrada od września do pierwszej klasy. Pójdzie do szkoły podstawowej, do której ja chodziłam, a moja teściowa jakiś czas tam uczyła, już po tym, jak ja ją skończyłam. To blisko mojej mamy (Konrad i ja jesteśmy tam zameldowani, ta szkoła to jego rejon), będzie go mogła odbierać i odprowadzać nawet o dziwnych porach. Po trzeciej klasie przeniesiemy go do zespołu szkół w miejscu, gdzie w końcu zamieszkamy, mam nadzieję. Mimo wszystko wolałabym, żeby nie był dzieckiem "obcym" w klasie, żeby miał kolegów w miejscu zamieszkania, z osiedla/dzielnicy. Ale w przyszłym roku jeszcze nie będziemy tam mieszkać, a po pierwszej klasie nieludzko byłoby mu fundować zmianę szkoły. Stąd taka decyzja. Wyjątkowo byliśmy z M całkowicie zgodni ;) Czuję ulgę, że jest postanowione, nie lubię takiego zawieszenia decyzji.