zabka11 27.11.12, 08:05 Zielona pachnie przed kompem, podelektowalabym się, ale robota wzywa:) Wczoraj kupiłam 90% prezentów zarówno dla Rodziny jak i dzieciaków z Akcji, jestem bliska końca;)...no tylko sobie nie kupiłam;) Miłego dnia Kochane:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zalasso Re: Herbatka tradycyjnie:) 27.11.12, 08:33 Dosiadam się z herbatką. Korzystając z niemocy zdrowotnej- robię sobie odwyk kawowy. Kompletnie nie mam siły. Jakiś wirus paskudny nie chce mi odpuścić :( Miłego dnia Wam życzę :) Ps. moje prezenty też już czekają od dłuższego czasu. Pierwszy raz mi się tak udało. Nawet częściowo słodycze kupiłam, ale M. wyjada, to jeszcze raz będę musiała nabyć :) Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Herbatka tradycyjnie:) 27.11.12, 08:43 Jakaś wybitnie chorobowa ta jesień. Chorują nawet najwięksi twardziele, np. my. W kółko komuś coś jest, nie jakieś straszne rzeczy, ale, cholera, co chwilę ktoś zasmarkany. Ja też wyjątkowo odfajkowałam prezenty, i mikołajowe, i gwiazdkowe. Tylko dla jednego syna mi brakuje czegoś pod choinkę. Całkiem niegłupie takie wczesne kupowanie- w przyszłym roku też tak zrobię. Dopijam herbatę i uciekam do roboty. Zdrowego, dobrego dnia! Odpowiedz Link
klarysa007 Re: Herbatka tradycyjnie:) 27.11.12, 09:03 Siadam z kawką na spokojnie. Zaspałam dziś ciutkę i mówię do Marty: - Wstawaj kochanie szybciutko, bo się spóźnimy!!! I co słyszę? - Myślę mamusiu, że taki pośpiech nie ma sensu. Lepiej już zostanę z tobą w domu, bo przecież nie zdążymy porządnie rano pogadać! No i mamy dzień domowy ;) Odpowiedz Link
narttu Re: Herbatka tradycyjnie:) 27.11.12, 09:16 no pieknie ci powiedziala. Dosiadam sie do herbatki ale troche potluczona- wczoraj spadlam z rowera w jakies krzaki i kamienie i chyba dopiero dzis mi wszystkie sinaki wylaza. A na deser wieczorem stluklam 5 (!) talerzy. Jak huknelo tymi talerzami to uslyszalam Ide: co tam ZNOWU mamo? rece opadaja na te komentarze 5 latkow... Odpowiedz Link
aga_junior Re: Herbatka tradycyjnie:) 27.11.12, 09:37 lucy moja koleżanka która NIGDY nie chorowała kaszle od 3 tyg. i sama jest w szoku. Dosiadam się z kawką z cukrem niestety, wszystkie miody wyszły, trzeba znowu zapolować na parę słoików :) Skończyłam antybiotyk ale nadal kaszlę i junior wylądował na antybiotyku (pierwszy raz od półtora roku). Co prawda miałam obiekcje czy mu go podać ale jak rano wstał z krostami, których lekarka nie umiała tak do końca nazwać, czy to uczulenie czy szkarlatyna :-/ a gardło paskudnie czerwone to w efekcie siedzimy w domu na subamedzie :-/ U nas na Mikołajki dzieci dostaną prezenty w placówkach na które wpłacaliśmy pieniążki. Młody w przedszkolu a u Andżeli uczniowie zdecydowali się na prawdziwe losowanie :) trafiła na swoja przyjaciółkę, kupiła jej super prezent, mam nadzieję tylko że sama nie wyjdzie w tym dniu zawiedziona. A za gwiazdkowymi to ja się dopiero rozglądam :D miłego dnia dziewczynki ;-) Odpowiedz Link
a090707 Aga 27.11.12, 10:59 Gdzie on ma te krosty ? Może to wirus bostoński ? U nas w p-lu najpierw angina, później to dziadostwo ( lekarze nie znają chyba jeszcze, przepisują antyb. a tego się tak nie leczy...) Odpowiedz Link
aga_junior Re: Aga 27.11.12, 11:09 a jak to bostoństwo wygląda? Młody ma w sumie na całym ciele, najbardziej na rękach, palcach,uszach. To taka kaszka, nie spotkałam się jeszcze z takim czymś. Ja to od razu pomyślałam o szkarlatynie tyle, że przy niej to Andżela miała bardzo wysoka temperaturę a ten miał max 38 i okropny ból głowy. Lekarze niestety chyba się nie douczają i weź tu człowieku bądź mądry :-/ Odpowiedz Link