metanira
28.03.14, 07:59
Lubicie ten gatunek?
Ja mam problemy z właściwym odbiorem tego typu twórczości ;) Mianowicie nie potrafię "wyłączyć" swojego realistycznego podejścia i zawsze patrzę przez pryzmat "jak to jest możliwe" ;P Absolutnie możliwe jest też, że nie odróżniam sf od fantazy, czy innych podobnych albo jakichś tam podkategorii (zakładam, że są takowe).
Myślę o tym teraz w kontekście Star Wars.
Konrad bardzo chciał coś zbierać. Padło na karty Star Wars. Większość jego kolegów zbiera karty z piłkarzami, ale stanowczo się sprzeciwiłam, jako że żywię głęboką animozję do sportu o nazwie piłka nożna, a co za tym do wszystkich piłkarzy świata, choćby byli najseksowniejsi i strzelili miliard bramek w sezonie. Nie wydam grosza na nic związanego z piłką nożną ;)
No i żeby nie było, że Konrad zbiera karty związane z czymś czego nie zna postanowiliśmy obejrzeć razem wszystkie części Star Wars. Inna sprawa, że gdybym zgodziła się na piłkarzy to też nie miałby o nich bladego pojęcia, a meczy nie zamierzam oglądać, już wolę, kultowe podobno, Star Wars ;)
Jako że dzisiaj pierwszy seans, próbuję się odpowiednio nastawić i nie uśmiechać się z niedowierzaniem lub politowaniem (mam do tego skłonności) w trakcie...