lee_a
26.06.07, 15:51
Zanim zaczniemy czytać naszym maluchom trzeba ponadrabiać zaległości póki
sa w brzuchu ;) Mi już trochę trudno znaleźć pozycję do czytania, bo zawsze
robiłam to na brzuchu, no ale walczę. Ostatnio przerobione:
"Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafón - wielowątkowa wciągająca powieść,
Hiszpania, książki, tajemnice... super
"Labirynt" - Kate Mosse, poszukiwanie św. Graala, ale zupełnie inna niż "Kod
Leonarda da Vinci", dużo historii, mitów, trzeba czytać uważnie bo łatwo się
zgubić,
"48 tygodni" - Magdalena Kordel - bardzo fajna lekka książka o młodej mamie i
żonie, dobra na poprawę humoru!
Teraz czytam coś a la pamiętnik byłego księdza - Roman Jonasz "Byłem
księdzem" - mocna i dość szokująca, następne w kolejce "Tajemniczy płomień
królowej Loany" - Umberto Eco i dwa tomy "Pana Samochodzika" - taka
zachcianka ciążowa, poparta aplauzem męża, który już się zabiera za czytanie.
A co u was? Polećcie coś fajnego. Acha... no mam jeszcze Język Niemowląt -
prawie przeczytany, na parę spraw lookne jeszcze raz, bo mogą się przydać
i "Macierzyństwo - pierwsze 12 miesięcy życia dziecka" - to dość opornie
idzie.
I nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła poczytać mojej córeczce, jest
tyle pięknych książek dla dzieci (a jak widzę serię "Witch" to mnie telepie) -
Dzieci z Bullerbyn, Pożyczalscy, Muminki, Narnia.... ojj ja chyba majątek na
książki wydam, dobrze że biblioteka blisko.