Dodaj do ulubionych

Kolejne głupie pytanie...

09.07.07, 11:32
Czym rózni się koszulka od kaftanika??? Bo oszaleje!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • trzy_misie Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 11:50
      kaftanik jest wiązany taki, nie trzeba go przez glowke wsadzac a koszulka...
      jak koszulka :))
      • trzy_misie Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 11:52
        o tu masz przykładowy kaftanik:
        www.allegro.pl/item210962146_bialy_kaftanik.html
    • ridibunda Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 11:50
      Wg. mnie kaftanik jest grubszy i rozpinany na guziczki albo haftki, a koszulka
      cieniutka, płócienna i wiązana tylko przy szyjce. Ale to są wiadomości sprzed 17
      lat, kiedy bawiłam siostrzenicę, może współczesne mamy mnie poprawią. Ja w
      każdym razie żadnych koszulek nie kupuje a kaftaników tylko ze 2 i to mama mi
      kupiła bo ja chciałam same body.
    • lucy_cu Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 12:13
      Koszulka to takie badziewne ustrojstwo- wiązane, trochę może jak, czy ja wiem,
      kopertowe damskie bluzki tudzież bolerka. Niewygodne, bo dziecku się to roluje
      na plecach- nie ma jak body. A kaftanik to taka bluzeczka wierzchnia, wkłada
      się ją na koszulkę albo body- może być z weluru, frotte, cienki, gruby, na
      guziki, zatrzaski...
      Kurczę, pytanie niby proste ( a wcale nie głupie, czemu niby głupie miało by
      być?), a ciężko opisać te ciuszki. ;-)
      • lucy_cu Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 12:21
        Koszulka:
        www.allegro.pl/item211996842_koszulka_dla_noworodka.html#photo

        Kaftanik:
        www.allegro.pl/item213376051_kaftanik_i_spochy_rozm_56.html#photo
        • edzia.79 Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 12:23
          a najlepiej kupic body,bo koszulka i kaftanik sa niepraktyczne :)
          • lucy_cu Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 12:24
            Tak jest. Body i pajac są najlepsze. Howgh. :-)
          • asiak_83 Dzieki 09.07.07, 12:28
            Własnie, body mam dużo, bo wydawało mi się ze są praktyczniejsze, dziecku w tym
            jest wygodniej no i nie trzeba go tyle męczyć przy rozbieraniu/ ubieraniu. A na
            kartce, którą dostałam od lekarza pt. Co należy zabrac do szpitala, mam
            napisane 3xkoszulka i 3xkaftanik i zgłupiałam. Wystraszylam sie, że może
            dziecku jakąś krzywdę zrobię bo nie mam kaftaników i koszulek. Pomyślałam, że
            może mnie ze szpitala wygonią bo ich nie mam... To moje pierwsze maleństwo i
            dlatego tak bardzo się przejmuję.
            • asiak_83 Re: Dzieki 09.07.07, 12:31
              A tak w ogóle to wydaje mi się, że jeszcze nic nie mam, że mi czegoś brakuje...
              Schiza mnie już dopadła jakaś chyba i tyle! Boję się, że mam za mało ciuszków
              na 62cm a urodzę jakiegoś olbrzyma, z drugiej strony nie weim po kim miałby być
              olbrzymem, bo matka ma 1,50 w kapeluszu, a tatuś też do wysokich nie należy.
              Ale kto tam wie... W piątek usg, może się okaże czy nie będę musiała jeszcze
              szybko na zakupy jechać... Musiałam sie wygadać... ufff... ulżyło mi, ale tylko
              troszeczkę

              Pozdrawiam,
              Asia
              • edzia.79 Re:Asiak 09.07.07, 12:34
                Asia w szpitalu kaza miec kaftaniki ze wzgledu na gojacy sie pepuszek.Ja tez zapakowalam do torby kilka a w domu bede zakladac body.

                starszak w szpitalu byl tylko w pampersach,kaftaniku i rozku
                • lucy_cu Re:Asiak 09.07.07, 12:40
                  A na ten pępek nie wpadłam. Myślisz, że to ma znaczenie? Zawsze miałam body i
                  pajacyk, w rożek w szpitalu nie pakowałam- "luzem" sobie moje dzieci leżały,
                  przykryte tylko kocykiem.
                  Pewnie co szpital, to obyczaj. Ale na 100% Aski nie wyrzucą bez koszulek, no
                  bez jaj! :-)
              • lucy_cu Re: Dzieki 09.07.07, 12:36
                Spokojnie, Asia, dokupisz, jakby co. Wszędzie ciuszków pełno. :-)
                Teraz anegdota: moja teściowa miała dla dziecka ręcznie poszyte ubranka, takie
                na standardowego noworodka- właśnie koszuleczki z falbaneczkami itepe (koniec
                lat 50-tych). Pech chciał, że mój mąż urodził się gigantyczny- ŻADNE ubranko
                nie pasowało, autentycznie nie miała go w co ubrać. ;-PPPPP
                Teraz to luz, wyskoczycie gdziekolwiek i kupicie, co trzeba. Nie przejmuj
                się. :-)
                • edzia.79 Re: Dzieki 09.07.07, 12:42
                  mysle ze to chodzi o pepek,no ale napewno nie wyrzuca ze szpityala bez kaftanika.najwyzej gdyby bardzo sie uparli to zaloza szpitalne ciuszki.
                  po starszaku zostawilam sobie kilka kaftanikow mimo ze ich niecierpie
            • lucy_cu Re: Dzieki 09.07.07, 12:33
              A, bo to piszą "koszulka" w sensie bielizny i "kaftanik" jako coś na tę
              bieliznę niby. W moim szpitalnym spisie tak samo to formułują. A to jeden pies,
              co się wezmie, byle było w ogóle w co dziecko ubrać. :-)
              • asiak_83 Kochane jesteście, dziewczyny:) 09.07.07, 12:40
                I nie traktujecie mnie jak jakąś wariatkę... chyba:)
                • edzia.79 Re: Kochane jesteście, dziewczyny:) 09.07.07, 12:42
                  Asia no co ty????
                  :)))))
                  • asiak_83 Re: Kochane jesteście, dziewczyny:) 09.07.07, 12:47
                    hi hi hi.... od razu mi się humor poprawił:) Może rzeczywiście tak napisali, ze
                    względu na ten pępuszek:) Z drugiej strony te kaftaniki, koszulki czy jak im
                    tam są zapinane tak na krzyż (nie wiem jak to wytłumaczyć) i pępuś i tak jest
                    przykryty... Bez sensu to wszystko! Ale skoro mówicie, że mnie nie wywalą ze
                    szpitala to jestem spokojna:)
                    A tak w ogóle to jaka u Was pogoda??? Bo właśnie suszy mi się pranie na
                    podwórku (tak, tak... te kaftaniki i koszulki też:P) a troszkę tak się
                    zachmurzyło i nie weim czy nie będę musiała zaraz biec żeby to wszystko
                    pozbierać:)
                    • lee_a Re: Kochane jesteście, dziewczyny:) 09.07.07, 12:52
                      ja juz wynioslam suszarke z praniem na balkon ale wlasnie zaczelo padac wiec
                      wnosze z powrotem...masakra z ta pogodą, a dzis mialo byc cieplo i chcialam
                      wszystko poprac i posuszyc... wrrr, jak tak dalej pojdzie to ja nigdy tej torby
                      nie spakuje
                • lucy_cu Re: Kochane jesteście, dziewczyny:) 09.07.07, 12:46
                  ?????
                  Asia, no teraz (pisząc o wariatce)to powariowałaś! ;-DDDDD
    • ja-goda1 Re: Kolejne głupie pytanie... 09.07.07, 12:57
      E tam, wariatka od razu, toż to barrrrrrdzo ważne pytanie, aż zachodzę w głowę
      jakim cudem wcześniej nie padło. A my tu Asiu po to jesteśmy, żeby wszystkie
      nurtujące wątpliwości rozwiązywac, czyż nie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka