Dodaj do ulubionych

Co na "WSTRZYMANIE" porodu...?

18.07.07, 08:45
Dziewczyny ! Już epopeja powstała na temat metod przyśpieszania porodu - a ja
odwrotnie - MUSZĘ "powstrzymać" :-) Małego jeszcze chociaż tydzień/
Czyli co> Na zdrowy rozum , nie robić tego co Lopez, Edzia i inne Siostry
szukające ratunku w olejkach, malinkach, czarach itp ....
Juz drugi tydzień chodzę z 2 cm rozwarciem, skurcze i owszem zdarzają się
nieregularne - bedę ściskac nogi i prosić Niebiosa o te parę dni ( termin mam
na 30 lipca, więc jeszcze prawie 2 tygodnie )
Ale mi wystarczy tydzień bo MUSZĘ skończyc malowac obraz :-) dla Dzidziucha -
chcę go powiesić nad łózeczkiem - jak namaluję to możemy rodzić :-)
Pozdrawiam ciepło !
burda

Obserwuj wątek
    • a.l.a.s.k.a77 Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 09:09
      Hej! Myślę, że powinnaś w takim razie duzo odpoczywać, mało chodzić a juz na
      pewno nie wykonywać żadnych czynności przy których się męczysz. Maluj sobie
      obraz spokojnie i w przewach połóż się wygodnie żeby rozprostować kręgosłup.
      Głaszcz brzuszek to dzidzi na pewno bedzie w nim dobrze i poczeka na swój
      obrazek:))))) A jak namalujesz to wklej zdjęcie i się pochwal:))))
      • burda3 Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 09:25
        Też tak myśle, duzo odpoczynku ...pozwoliłam sobie Ciebie zacytowac
        kulinarnie :-) mam nadzieję,ze coś jeszcze dopiszesz !
        Na pewno sie pochwalę jak namaluję :-) Picassa jak to mówią :-)))
      • amalota Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 12:06
        Brzuszka nie głaszcz, raczej jedynie kładź na nim rękę, bo głaskanie brzucha,
        jak i drażnienie piersi może zadziałać naskurczowo.
    • zumali Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 09:58
      Nie przemeczac sie, wiecej lezec niz chodzic (chociaz na lezaco nie wygodnie
      malowac;), mowic do Malucha z przekonaniem, ze w brzuszku dobrze i nie myslec
      za duzo o tym, ze jeszcze tydz macie sie powstrzymac :) Mysle,ze poczeka na ten
      prezent. Pozdrowionka.
      • bobimax Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 11:18
        Jak będzie chciało wyjść to i tak wyjdzie. Ja się nie przęmeczałam. W zasadzie
        nic nie robiłam a i tak mała dwa tygodnie przed terminem wyszła.
        • patrice7 Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 11:20
          hihi tak to jest nic sie nie robi to sama dzidzia sie pcha, a jak sie stosuje"przyspieszacze" to siedzi jeszce dluzej:P
          • lucy_cu Re: Co na "WSTRZYMANIE" porodu...? 18.07.07, 11:25
            To ja od dzisiaj leżę plackiem- Patrice, dobra ta Twoja teoria, coś w niej
            jest! :-)
            Burda, ale nie zapomnij się pochwalić tym picassem!!!!!!!!!!!!! :-)
            • patrice7 lucy_cu.. 18.07.07, 11:34
              ja wlasnie tez mam taki zamiar wszystkie wyprobowane metody liczylam na szybsze rozdwojenie i co ?? i NIC:) wiec teraz pewnie jak zrobie z siebie kanapowca i wezme pilota w reke to dopiero zacznie sie cos dziac:))
              Burda3 No wlasnie nie zapomnij sie pochwalic!!:)
              • burda3 Re: lucy_cu.. 18.07.07, 11:36
                O rany ! Mam teraz stresa,ze brzydko mi wyjdzie :-) mój M. tak patrzy i mówi -
                ale tam nic nie widac na tym płótnie :-) ! To dla Dzidziucha- on zrozumie moja
                sztuke :-)))))
                • patrice7 burda3 18.07.07, 11:43
                  massz racje powiedz mezowi ze to nie dla niego! Jemu nie musi sie podobac:))))
                  Malenstwu spodoba sie na pewno:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka