onka7
18.10.07, 08:08
dziewczyny, czy wy też tak macie? Nie mogę zapanować nad swoimi
nerwami. Jestem sama cały dzieńz małym i czekam na męża a jak już
wróci późnym wieczorem, to potrafi mnie wyprowadzić z równowagi w
ciągu 3 sekund. Wkurza mnie dosłownie najmniejszy drobiazg i nie
potrafię powstrzymać lawiny złości. Czuję jakby mnie to rozpierało i
wybucha. Staram się panować ale i tak prędzej czy później zaczynam
się czepiać. Potem mi wstyd, bo kocham bardzo męża i rozumiem jego
nieobecność. Nie leży na kanapie w tym czasie. eh dziś znowu
zostaliśmy sami az do jutra rana...
Kurcze może to hormony? a może mi coś odwala...