izamig
06.01.08, 10:11
Nie cierpię, jak mi się ktoś wtrąca do wychowywania dziecka. Mam
dzisiaj iść z małym do mojej babci i będzie tam również moja mama, a
jak one sie dwie do kupy zbiorą, to, aż mam gęsią skórkę. One
najlepiej wiedzą co i kiedy mam robić z dzieckiem. Połóż go, nie
bierz na ręce, zostaw przecież jeszcze nie płacze.... i tak co
chwilę. A ja od małego mój skarb rozpieszczam i noszę na rękach ile
wlezie. Przecież to moje dziecko. A pozatym teraz to synek wcale nie
chce być już noszony i nie usypia już u mnie na rękach, więc tyle
mojego co się nacieszyłam jak był noworodkiem. A jak by.ło u was.