Dodaj do ulubionych

Jak długo zajęło Waszym dzieciom

14.02.08, 08:16
przejście od stawania na czworakach do raczkowania?
Pytanie tyleż durne (bo każde dziecko ma swój patent), co
rozpaczliwe. Moja Zmora od kilku dni staje sobie i kiwa się w przód
i w tył. Pojęcia nie mam, kiedy wreszcie przeprowadzimy się do
nowego domu (ekipy nam zwiały do Belgii i Szwecji). Mieliśmy już
Boże Narodzenie spędzać w nowym lokum, a tu nie wiem, czy majowy
weekend nas nie zastanie w starym, cholera. Porażka.
Nie wyobrażam sobie raczkującego dziecka w trzydziestometrowej,
maksymalnie zagraconej kawalerce, przy tylu ludziach w domu. My od
trzech lat mieszkamy jak w slumsie. Ogarnia mnie panika- już teraz
jest ciężko, bo ona sprawnie pełza, ale na szczęście jakoś mi się
udaje ją opanować.
Napiszcie, że Wasze dzieci tak ze dwa miesiące się kiwały, zanim
ruszyły, pliiiis!!! Co ja jej powiem- zaczekaj, aż panowie
budowlańcy ruszą tyłki?!? ;-)
Durny ten mój post, wiem. Fajna chata w perspektywie, a ja narzekam.
Ale co ja zrobię, jak ona ruszy w świat, buuuu...
Obserwuj wątek
    • agatka_1979 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:26
      czy dwa miechy..hmm..raczej nie... moze jkais miesiac? 3 tygodnie
      jakos tak? w simie to nie wiem... kiwanie bylo oczywiscie... od
      jakis 4-5 dni wychodzi poza koc... no i pol "salonu" (jesli to tak
      mozna nazwac - taki duzy pokoj z kuchnia co ma moze z 25m2)
      przeraczkuje :-) A najlepsze było wczoraj! Zostala z Malą moja
      mama... wracam...a Marlenka radocha na 102 że mama jest i tup tup
      tup raz dwa i była prawie przy mnie :-)
      • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:29
        Ale fajnie, jejku, jak cieszą takie chwile. :-)
        A poza tym, już z mojej perspektywy, miesiąc- buuuuuu. ;-)))
        • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:34
          Tak zupełnie na marginesie- miałam kiedyś koleżankę, Marlenę. Była
          zdecydowanie jedną z ładniejszych dziewczyn w szkole, do tego
          pochodziła z bogatego domu, zawsze była ślicznie ubrana- w
          siermiężnych latach 80-tych dzinsy z Peweksu i modny plecak, wow, to
          było coś. :-) Chyba przez nią imię "Marlena" kojarzy mi się zawsze z
          urodą i elegancją, i jeszcze takim leciutkim powiewem luksusu,
          wiesz, futro i perfumy. ;-) Buuuziak dla Twojej Marlenki! :-)
          • agatka_1979 Lucy :-) 14.02.08, 08:46
            Dzięki wielkie :-) Imię córa ma "w spadku" bo małej 2-latce, którą
            poznałam w pewne wakacje, w które to mój M. się oświadczył ;-) a że
            taka fajna z niej dziewuszka była... :-)) teraz to już z 6 latek
            będzie miała :-) No a mój ginekolog po porodzie zapytał o imię i
            powiedział: hmm.. Marlena... Marlena Dietrych... piękna
            kobieta...ale wiesz, że była biseksualistką? ;-))
            PS: Lucy, to gdzie Ty trzymasz swoje kawałki szmaty na tych 30m2? My
            mamy 38, jedno dziecko... a nie wiem gdzie bym miała stosik
            układać..pewnie jednak miejsce by się znalazło.. :-) A tak przy
            okazji - czekam na Didka Katję ;-) mam nadzieję że już gdzieś paczka
            krąży w okolicach ;-)))
            • agatka_1979 Re: Lucy :-) 14.02.08, 08:48
              Acha...no a rodzice tamtej Marlenki to faktycznie kasiaści też... :-
              ) u nas tak nie jest..ale może tylko na razie ;-) w końcu do
              dorosłej młodzieży się jeszcze zaliczamy - mamy czas na zbijanie
              kokosów ;-))
            • lucy_cu Re: Lucy :-) 14.02.08, 08:52
              O, to już teraz gratuluję nabytku! Super!
              A szmaty trzymam na szafie, hehe. :-))) U nas naprawdę jest slums w
              tej chwili- wywieźliśmy stół, wywieźliśmy wszystkie książki, które
              lezały w stosie i zajmowały kilka metrów... I dalej jest strasznie-
              szczerze mówiąc, taki np. lekarz, wezwany do dzieci, mógłby odnieść
              wrażenie, że bieda aż piszczy i w zasadzie opieka społeczna powinna
              wkroczyć.
              • agatka_1979 Re: Lucy :-) 14.02.08, 09:06
                ;-)))
                no to wtedy takiego na budowę zaprosić i niech przyspieszy własnymi
                rękami budowę ;-))
            • patrice7 Re: Lucy :-) 14.02.08, 09:51
              lucuy moja malwa kiwa sie juz z jakis miesiac i chyba pokiwa sie jeszcze
              trocje:) wiec nie trac nadzieji:)
    • e-ness Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciomrodzic 14.02.08, 08:31
      Pociesze Cie bo ty przynajmniej widzisz swoja "perspektywe" a ja
      jestem na etapie wyboru i nie wiem jak to bedzie:( jeszcze 2
      tygodnie na starych smieciach, a pozniej poniej ja do swoich
      rodxiców a maz do "mamusi". normalnie bezdomna bede:(((
      a co do ekipy to swietnie wiem co czujesz. Ja byłam w ciazy jak
      nasza pokazała nam goła du..e;////
      • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciomrodzic 14.02.08, 08:35
        E-ness- to wesoło. :-( Trzymam kciuki, żebyście szybko wylądowali w
        swoim, fajnym lokum.
    • curly2 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:42
      Jak przeczytałam Twój post to aż mi się śmiać zachciało - jakbym
      siebie słyszała:) też miałam nadzieję, że Agatka ruszy dopiero w
      nowym - odbierać mieliśmy w IV kwartale 2007, a tymczasem deweloper
      tak się ślimaczy, że pewnie w marcu odbierzemy, a gdzieś koło maja
      się przeprowadzimy. A ona tak mi się kiwa już od 2 tygodni...
      • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:47
        :-))))) Dobre!
        U nas było tak: dziecko w lipcu? Ok- mała kołyska akurat się
        zmieści, potem już się przeprowadzimy i będzie pięknie.
        Heh, minęło trochę czasu...Musieliśmy wywalić stół, żeby zmieścić
        łóżeczko, bo dom niegotowy, a Mała zdążyła z kołyski wyrosąć.
        A teraz nie mam już czego wywalić, żeby zrobić trochę wolnej i
        bezpiecznej przestrzeni- aaaaaa!!! ;-)))
        • curly2 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 08:55
          u nas też powierzchni wolnej tyle, że co chwile się o coś potykam:)
          a poza tym mieszkanie totalnie nieprzystosowane do małego raczka:
          wystające kable, stare wykładziny (po poprzednich właścicielach
          jeszcze), wszystko leci jak się tylko ruszy... buuu! Jak skończy
          kiwanie i pomknie to nie spuszczę już jej z oka. I koniec nawet z
          czytaniem forum, nie wspominając o pisaniu:)
          • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:00
            Curly, podaj rękę, siostro w niedoli. U nas podobnie. Poszarpane
            peerelowskie płytki PCW na podłodze (nic nie robiliśmy w tym
            mieszkaniu poza malowaniem ścian- bo z pieniędzmi było kruchutko),
            wszędzie pudła, łóżko tu, łóżko tam, no, slums. ;-))))
            • curly2 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:05
              podaję, podaję chętnie, bo to zawsze raźniej we dwie:)
              pocieszam Cię, że jesteś pw o tyle lepszej sytuacji, że ja mam już
              niestety 2 tygodnie kiwania za sobą:) (choć może to też nic nie
              oznaczać, bo Agatka może się jeszcze kiwać następne dwa, a Tereska
              ruszyć jutro...)
              • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:15
                Ja sobie z nią dziś poważnie porozmawiam. ;-)
                Ty może też z Agatką pogadaj- niech wrzucą na luz te nasze babki. ;-
                PPP
                • curly2 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:19
                  Dobry pomysł! Spróbujemy dyplomacji:)
                  • bobimax Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:26
                    Oj laski ale się uśmiałam czytając was. Mi na szczęście się udało
                    przeprowadzić na większe mieszkanko jeszcze w ciąży. Ale to tylko
                    dzięki mojej upartości, bo gdybyśmy się nie zdecydowali na zakup
                    zanim ceny tak mocno skoczyły w górę to bym miała ten sam problem.
                    A co do raczków to moja sie kiwa jakiś niecały tydzień i też jestem
                    ciekawa kiedy ruszy.
    • silvii Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:04
      pocieszę Cię bo dla nas 30m to salony! mieszkamy w 18m ;) ja z synkiem i dwoma
      psami, do niedawna z m. (ale wyjechał) ;))) i niestety nie mam wyboru mały
      będzie musiał przemieszczać się na tej powierzchni ;)))) dobrze że masz
      perspektywę zamiany na większe!

      Silvii & Dan
      • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:14
        Silvii- toć ja wiem, że narzekam bez sensu. ;-) Człowiek sobie musi
        dawać radę z tym, co ma i już. Tylko się boję, że mi ja zadepczą,
        buuu. Psy Ci Małego nie wywalą- to są mądre bydlaki, potrafią byc
        niesłychanie delikatne. Fajnie tak z hodować dziecko z psiurami-
        sama też się z psami chowałam. :-)
        • 27agnes72 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:20
          Mój się kiwa już trzy tygodnie...Ale ja już nie czekam na żadną
          zmianę mieszkania...próbuję się odnaleźć na 50 metrach z mężem i
          trójką dzieci i jeszcze wszyscy każą mi się cieszyć że mam.....ale
          Ci zadroszczę....
          • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:27
            Agnes, my od ślubu zawsze w jednopokojowcach- teraz się cieszę jak
            ta głupia i aż nie wierzę, że nam się życie odmieni.
            50 metrów ma mieszkanie mojej mamy- przy trójce dzieci to nie są
            salony, fakt, ale chyba da sie żyć. A może, może, kiedyś coś
            większego Wam się trafi? My jeszcze kilka lat temu nawet nie
            marzyliśmy, że będziemy mieć dom...
            Uściski dla Twoje bandy! ;-)
    • dmgr Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:28
      Mój ma dopiero fazę turlania się po całym domu bo ostatnio przejście do innego
      pokoju już nie stanowi problemu. Normalnie pół minuty i jest gdzie indziej
      strasznie. Fajnie masz, że domek jest a że trochę się opóźnia to niestety siła
      wyższa. ja sobie obiecałam, że zanim zacznie Paweł raczkowac kupię dywan do
      dużego pokoju bo mamy taką szorstką wykładzinę ale co mi to da jak on i tak
      zaraz w kuchni jest. Musisz dziecku wytłumaczyc o co chodzi to może pobuja się
      jesscze trochę zanim wystartuje.
    • ja-goda1 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:31
      Hmm no chciałabym Cię pocieszyć, ale chyba mi się nie uda. Po pierwsze Filip
      dopiero przymierza się do etapu kiwania o którym piszesz, a nie pamiętam jak to
      było u Mikołaja, ale sądzę że do raczkowania góra 3-4 tygodnie. Jako matka
      czwórki na pewno wiesz, że dzieci mają najlepsze spanie jak powinniśmy wychodzić
      na umówioną wizytę i zawsze robią kupę jak stoimy w drzwiach wyjściowych. Toteż
      daję Teresce dwa tygodnie:P
      A Tobie na pocieszenie, dacie radę!!! Tak to jest że strach ma wielkie oczy a
      potrzeba matką wynalazków. Jakoś się to urządzi i raczkująca Tereska znajdzie
      sobie kilka metrów na poznawanie świata na czworakach. A perspektywa domku i
      kawy pitej w piżamach na tarasie, hmm to pozwoli Ci wytrwać, na pewno:)
      Pozdrawiam cieplutko, Aga
      • poemat125 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:34
        od czworaków do raczkowania mały przechodził jakiś miesiąc, ale nie martw sie na
        zapas, bo zanim zacznie porządnie raczkować to zajmie jeszcze chwilkę, na
        poczatku jest to bardzo nieporadne i nie ma za długich dystansów, więc głowa do
        góry...
        • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:43
          Mam nadzieję, że to jej jeszcze trochę czasu zajmie, tak, jak
          piszecie- kurczę, zupełnie nie pamiętam, jak to starszakom szło.
          Kiwanie pamietam dobrze, bo śmieszne. No i pamiętam, że jako
          ośmiomiesięczniaki jeszcze nawet nie przewracali sie na brzuch. A
          ona mi tu z kiwaniuem wyskoczyła, no. ;-)))
          • pysiulek_79 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:46
            Lusia sie kiwa od 2 tygodni - coraz dluzej pupa w gorze i coraz
            sprawniej ale mysle ze to jeszcze potrwa....:)))
            • izamig Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 09:59
              U nas to poszo bardzo szybko bo od pełzania do sprawnego raczkowania
              to jakiś miesiąc, w sumie jak już przyjął pozycję na czworaka to po
              tygodniu już śmigała. Ale mi się wydaje że Klaudiuszek wogóle szybko
              łapie. Nawet stać nauczył się w trzy dni, najpierw klęczał w
              łóżeczku trzymając się poręczy i rach ciach patrzę a on stoi.
    • yvonne79 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 10:30
      Lucy, moja Mała ruszyła do raczkowania po 3-4 tygodniach kiwania się. Pocieszę
      Cię tym, że jak już ruszy te "kroki" są bardzo małe i na razie Emilka daleko nie
      chadza. Porusza się na dość małym obszarze, więc dacie radę. Tereska mądra
      dziewczyna i się na pewno dostosuje do sytuacji :) Buziaki dla Ciebie i
      kiwającej się Tereski :*
    • a.l.a.s.k.a77 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 10:37
      No widzę że to nie lada problem jak sie dziecko za szybko rozwija:)) Mój Mati
      tak już sie kiwa na czworakach od 3 tygodni i tylko pełza jak wariat tak szybko
      ze już go z oka nie moge spuścić. A tata ociąga się ze zrobieniem zabezpieczenia
      na schodach....chyba się wkurzę i sama wezmę wiertarę i zrobię tą brameczke!!
      Brakuje mi też drzwi do naszej spiżarni w której są same graty i zakazane dla
      dziecka rzeczy a on oczywiście tam pierwszy uderza jak go tylko na podłodze w
      kuchni położę! Życzę szybkiej przeprowadzki da nowego domku:))
    • nating Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 10:46
      moja córeczka poradziła sobie z tym w prawie 3 tygodnie, ale teraz raczkowanie
      ma gdzieś, bo odkąd podłapała że z siedzenia potrafi wstać to mogła by tak cały
      dzień. A raczkuje jak chce coś sobie wziąść
      • edzia.79 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 11:04
        Ola buja sie tak juz ze dwa tygodnia a raczkowania nie lapie.
        narazie pelza do tylu.
    • magda7717 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 19:10
      u nas 2 miesiace bo Blanka konczac 5 miesiac opanowala pelzanie do perfekacji i
      nadal mimo,ze sama wstaje sama siada zamiast raczkowac pełza na komandosa bo
      szybciej. poza tym mamy na dole panele i plytki i jest slisko stad.. pelzanie to
      jej ulubione narzedzie.
      najlepej jak ma sukienke, ciagnie sobie nozki jak szalona. kolanka wtedy ma na
      sukience eeeeh przefajurska jest,
      poza ty laska zapraszam zapraszam
    • o.matko Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 14.02.08, 23:51
      Oh lucy widzę , że jedziemy na tym samym wózku. Tez mieliśmy mieszkać we
      wrześniu 2007, potem na Boże Narodzenie. Ale cóż ekipa zwiała, a w dodatku
      zostawił nas kierownik-partacz. Mój malutki do "przodowników" dzięki Bogu nie
      należy. Ale tez będzie musiał nauczyć się raczkować slalomem między
      przeszkodami. Wiesz my już mieliśmy zimowe rzeczy spakowane i wywiezione, żeby
      miejsce dla maleństwa wygospodarować i apiać je wygrzebywaliśmy z kartonów i
      przywoziliśmy z powrotem. Etam temat rzeka. Ważne , że czeka nas lepsze:)))
    • alutka222 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 15.02.08, 11:01
      Lucy, a gdzie się przeprowadzacie, jeśli mogę zapytać,może będziemy
      sąsiadkami,my mieszkamy w Rudawie od kilku lat to jest w stromę
      Krzeszowic.Gorąco pozdrawiam,Miłego dnia! -braki znaków to problemy
      z klawiaturą
      • lucy_cu Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 15.02.08, 11:05
        Buuu, my powiat wielicki.
        Pozdrawiamy równiez!
    • alutka222 Re: Jak długo zajęło Waszym dzieciom 15.02.08, 11:46
      No to szkoda to druga strona Krakowa, ale może uda nam się
      zorganizować spotkanie wzorem wrocławianek czy poznanianek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka