Dodaj do ulubionych

rodzinne święta

22.03.08, 21:34
Stasiu zasnął a ja siedzę i rozmyślam...Teściowie mieszkają tak
blisko a od kilku tygodni nie mamy z Nimi kontaktu.Ani my ani
dzieci...Mają wiele ważnych spraw i dużo sił.Nie interesują się nami
w żadnej kwestii.Wczoraj w deszczu przez przypadek spotkałam męża
mamę, która jest przekonana, że jutro tak jak zawsze przyjdziemy na
Święta bo jesteśmy jedną kochającą się, dużą rodziną...A ja mam już
chyba dosyć.Jak pójdziemy to przesiedzimy cały dzień w atmosferze
takiej se wspominając co było przed wojną a jak nie pójdziemy to
będziemy mieć jakieś wyrzuty i zepsuty humor.A tak bym chciała
spędzić Święta z mężem i dziećmi w domu...Najgorsze,że Oni nie widzą
żadnego problemu w relacjach z nami...Od pewnego czasu jestem chora
(dosłownie) przed każdymi Świętami
Obserwuj wątek
    • chanastel Re: rodzinne święta 22.03.08, 21:39
      Moje święta też już nigdy nie będą takie jak kiedyś. W zeszłym roku tuż po
      Wielkanocy odeszła bliska mi osoba i święta kojarzą mi się bardzo ze szpitalem i
      hospicjum. Myślę że tylko święta w dzieciństwie a to i nie każdym nie są
      obarczone jakimiś doświadczeniami. Może to właśnie czas zadumy i zastanowienia
      się nad tym co zmienić?
    • borowka78 Re: rodzinne święta 22.03.08, 21:43
      współczuje takiej atmosfery. To maja byc mile i cieple, rodzinne
      swieta, prawda...wiec ja bym chyba nie poszla. Dla wlasnego spokoju.
      • asuzi Re: rodzinne święta 22.03.08, 21:57
        mój mąż przeżywa to samo co Ty, nie lubi chodzić do moich rodziców,
        ale się zmusza... wolałabym wyjechaac na święta i spędzić je tylko z
        nim i Zuzią
        • 27agnes72 Re: rodzinne święta 22.03.08, 22:09
          Też marzyłam o wyjeździe ale kasa...To nie jest tak, że ja nie lubię
          teściów-nie lubię ludzi, którzy spotykają się bo muszą albo jak cos
          potrzebuja.Spotkanie to musi być pełna radość i czasami bez okazji
          też.Jak jestem z kimś blisko to chcę sprawić mu
          radość,obdarować,odwiedzić,pogadać-nawet jak nasze poglądy są
          dalekie.Każdy ma prawo do swoich.Ale spotkanie to nie ma być
          męczarnia-nie chcę pół dnia udawać, żeby zmieścić się w cudze ramki
          coby był zadowolony...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka