m0nalisa
01.06.08, 14:50
w czwartek obudzil sie zasmarkany i tak z tym katarem meczymy sie do dzisiaj a
poprawy nie widac....
temperatury nie ma - ale poci sie jak spi wiec go przebieram, kaszlu nie ma -
kilka razy wczoraj kaszlnal dzisiaj nie- dalam mu profilaktycznie syrop na kaszel.
daje nurofen w syropie rano i wieczorem.
smaruje klate mascia vic zeby mu sie lepiej oddychalo.
11 miesieczniak nie umie wydmuchiwac kataru kurde...
nawet zaryzykowalam delikatnie dozownikiem psiknelam mu do nosa krople vic-
kurde od 6 roku one sa ale splynelo mu znosa- a boje sie zeby mu sluzowki nie
podraznic..
grucha probowalam ten katar sciagnac- nawet nie protestowal za bardzo ale
guzik schodzi...
i na tym lista pomyslow mi sie wyczerpala....
7 dni czyli tydzien? moze tyle to potrwa.
macie jakies inne patenty?