Dodaj do ulubionych

Właśnie siedzę na forum i próbuję...

07.07.08, 12:53
ignorować wycie zza ściany. Tosia ma zasnąć sama. Już nie wyrabiam z
tym jej zasypianiem. Wypija mleko i zaczyna się impra w łóżeczku a
każde odłożenie ryk. Zmęczona oczywiście jak pies. Postanowiłam
wyjść. Nie ma mnie u niej już 10 min, bo oczywiście dłużą mi się
strasznie. Ona się dławi z płaczu. Co robić. Wejść nie wejść? proszę
o wsparcie!!!
Obserwuj wątek
    • bubunia1 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:00
      Nie wiem jak u Ciebie, ale u nas po wieczornej butli to mała dostaje energii ;)
      Wejdź, pogłaskaj, ucisz i wyjdź...może się uda. Powodzenia.
      • joasia83m Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:03
        ja na poczatku nauki zasypiania w lozeczku, trzymalam malego za tylek, zeby nie
        wstawal non stop, walczyl z moja reka, ale w koncu sie poddawal. teraz wystarczy
        jak siedze kolo lozeczka, gdy on sie przewraca po calym lozeczku,a w koncu
        znajduje najlepsza pozycje i usypia;)
      • chanastel Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:03
        Już gardło zdarła. Chrypie i łka, wchodzę na moment i wychodzę.
        Zobaczymy czy starczy mi zaparcia. Lekko nie jest ale drugie w
        drodze więc muszę ją nauczyć samodzielności bo się potem nie rozdwoję
    • azi81 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:05
      Wiesz u nas Olwia zasypia sama od poczatku wiec nie wiem jak ci
      pomoc.Ale skoro mowisz ze straszny ryk to moze ona nie chce spac??
      Jak Oliwia ma takie akcje to wyciagam ja z łozeczka chwile sie
      pobawi poczym pada spac.Ale moze porostu idz do niej poloz daj pic i
      wyjdz.
      Trzymam kciuki
    • klarysa007 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:07
      Podziwiam kobiety z silną wolą! Ja starszaka uczyłam zasypiać według książki.
      Niestety zrezygnowałam po 2 dniach. Nie byłam w stanie słuchać jego płaczu mimo,
      że WIEDZIAłAM że nic złego się nie dzieje. Z Tunią nawet nie próbuję.
      Wytrzymaj, bo warto!
      • chanastel Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:10
        Nadal płacz a w zasadzie łkanie.Maskra dla ucha matki. Ale co robić
        ostatnio podczas zaypiania spędzam po godzinę w sypialni i nic nie
        mogę zrobić w tym czasie. Wiem że dobrze robię choć nie wiem czy
        straczy mi silnej woli:(
        • kotka232 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:14
          dobrze robisz, moja siostra zrobila to samo i trwało to tydzien ale
          w koncu mloda sie nauczyla
          ja tez zamierzam nauczyc spania i zasypiania samemu choc na razie
          zasypia w 10 , 20 min na leząco ale musi byc przytulona do mojej
          reki i na naszym wielkim lozku tez nie wiem jak zniose to wycie ale
          chyba nie bede miala wyjscia ;(
          • chanastel Płacz ucichł słyszę tylko pochlipywanie 07.07.08, 13:16
            Zaraz wejdę zobaczę co się zmieniło, może wreszcie leży? A może śpi?
            Dam znać
        • joasia83m Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:16
          ja zrobilam jak mi dziewczyny radzily na forum, nauke zaczelam od usypiania
          wieczorem
        • a090707 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:17
          Moj maly jak placze to musze go wyjac jeszcze z lozeczka i lazi z godzine zanim
          naprawde zasnie. Potrafi w jednej sekundzie sie rozwyc i leje lzy jak groch, a
          jak nie podejde to sie zasmarcze, zachrypnie i nie podda sie :( ja na twoim
          miejscu dalabym malej jeszcze sie pobawic, chociaz domyslam sie, ze juz jest
          spiaca i zmeczona...nie bedzie latwo.
    • mona330 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:15
      Mojemu małemu pomaga gdy głaszcze go po główce uspokaja sie i
      zasypia. Ale nie zawsze tak jest, gdy mocno płacze to wyciągam go i
      bawi się jeszcze chwile po czym pada.
    • atenette Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:16
      Nie moglabym tak. Nie moge zniesc jak moje dziecko placze i tyle.
      Mam nandzieje, ze przyjdzie kiedys moment, ze nauka zasypiania
      pojdzie latwo i bez placzu. Twoje dziecko placze, bo mama je
      zostawila a ono nie wie co sie dzieje. Nie rozumie, ze gdzies tam
      jestes i wrocisz. Dla niej po prostu mama odeszla i ona zostala
      sama. Wiem, ze zostane zaraz skrytykowana, ale dla mnie to strasznie
      brutalne.
      • chanastel Udało się śpi!!!! 07.07.08, 13:21
        Trwało to niecałe 40min. Jutro znów spróbuję tzn dziś wieczorem.
        Może jednak warto. Myślę że metoda jest lekko drastyczna ale jak ma
        to potrwać tydz a potem luz to chyba dam radę. O Boże jaki miły dla
        ucha dźwięk ta cisza bez płaczu:)))
        • kotka232 Re: Udało się śpi!!!! 07.07.08, 13:26
          gratuluje :))
          brutalne jest, dziecko musi wiedziec ze mama jest obok , ja chyba
          zaczne od polozenia w lozeczku a potem stopniowo zeby zasypiala beze
          mnie, tylko moja wogole ma problem ze spaniem w lozeczku bo nauczyla
          sie spac na 2 metrowym lozku i ciasno jej na 60cm :(
          • joasia83m Re: Udało się śpi!!!! 07.07.08, 13:31
            Braaaawoooo
            to teraz Ty sie poloz i odpocznij zeby i Maluszek w srodku sie wyluzowal razem z
            Toba;)
      • latortura Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:53
        dla mnie tez...

        nigdy nie zrobiłam i nie zrobie czegos takiego,
        własnie dlatego, ze dziecko nie rozumie dlaczego zostało nagle samo,

        jestem zwolenniczką "od poczatku" uczenia samodzielnosci niz wtedy
        gdy dziecko nauczone jest zasypianie w inny sposób - zostało do
        czegos przyzwyczajone i nie wie ze nastepuje zmiana - zwłaszcza tak
        drastyczna,

        dziecko zasypia ze zmęczenia a nie "bo zrozumiało" ze ma isc spac,
        ech... kazdy ma swoje metody...

        ja od poczatku odkładałam do łozeczka, Synek nie spał z nami nigdy w
        łozku (1 tydzien na wczasach) zawsze przy zgaszonym swietle - to
        była moja metoda, wiedziałam ze zaprocentuje to na przyszlosc,
        gdy skonczył pol roczku przeniosłam Go do Jego pokoiku,
        w dzien Go przytulałam, lezałam z Nim na łozku itd ale zasypiał sam
        i tak jest do dzis ;)
        a jak widze, ze nie chce jeszcze spac to Go nie zmuszam (dorosły tez
        ma czasem problem z zasnieciem), wyciagam Go jeszcze z łozeczka, lub
        robie cos w Jego pokoju a on jest w łozeczku i po chwili sam juz
        pada,
        to zasypianie to mój sukcesik - zobaczy,y jak pojdzie reszta ;)
    • olcia.kaktus Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:25
      jak moja mała zasypia, ja siedzę przy niej. Tak naprawdę to biorę komputer i
      sobie klepię, jej potrzebna jest po prostu moja obecność.
      Nie robię nic, a ona się wierci, wstaje, siada, kładzie się i tak w kółko, ale
      jak ja jestem w pokoju to nie płacze.
      Pamiętajcie, że teraz dziecko ma najsilniejszy lęk separacyjny.
      Z resztą w "saper niuni" czyli "super niani" też nie było metody ignorowania
      dziecka przy zasypianiu, tylko wyciszanie i siedzenie przy dziecku, bez kontaktu
      wzrokowego, bez podnoszenia, tylko siedzenie.
      • bubunia1 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:35
        Jakby moja widziała mnie przy zasypianiu z komputerem to by nigdy nie usnęła ;)
        W dzień nie mamy żadnych problemów ze spaniem, Mała jest zmęczona, do łóżeczka +
        kołysanki na Cd i śpi. Czasami sobie pośpiewa a czasami od razu usypia.
        Wieczorem ktoś musi być w pokoju bo płacze. Usypia w ok 30 min. Skacze po
        łóżeczku, staje na głowie itp. aż w końcu pada z kufrem do góry ;)
    • asuzi Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:36
      a jak płakała w łóżeczku to leżała czy siedziała?
      • chanastel Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:40
        Stała. Potem siedziała, a jak już przestała tak głośno łkać to
        leżała pupką do góry. Mi się jeszcze nigdy nie udało doczekać żeby
        sama zasnęła tak bez płaczu, butelki albo mojego głaskania. Komputer
        przy niej w ogóle odpada a jak mnie widzi to tylko śmiechy i
        chulanki. Może metoda jest drastyczna i się z niej wycofam. Nie wiem
        ale miło by było jakby sama zasypiała zwłaszcza że w styczniu będzie
        drugie i co ja wtedy zrobię ? Godzinę będę siedziała przy niej a
        małe co? Mąż czasem pracuje do późna.
        • latortura Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:58
          z tego co słyszałam to gdy tak płacze musiałabys cały czas
          przychodzic do niej i wychodzic, przychodzic i wychodzic i tak w
          kołko...
          wiem ze ciezko ale coraz rzadziej to sie bedzie zdarzało, Malutka
          musi sie przyzwyczaic ze jestes obok - musi to czuc,
          jak juz to zakoduje to bedzie ok,

          nie zostawiaj jej samej płaczącej i chlipiacej prosze, bo zaraz sie
          porycze ;(
          • chanastel Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 14:03
            Nie rycz:) wchodziłam do niej brałam na ręce mówiłam że kocham i
            jestem obok i wychodziłam. I tak w kółko:) wiem że drastyznie ale
            naprawdę robię to dla naszej rodzinki mimo że mnie też serce pęka
            • narttu Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 14:12
              nie bierz na rece!
              Niech siedzi w lozeczku
    • delfina7 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 13:54
      Ja tez skapitulowałam wczoraj i oddałam małego tacie , bo mam dosc
      krecenia sie i zasypiania na cycku. zaczynamy od wieczornego
      usypiania.Wczoraj trwało to ok 10 minut , tata siedział w pokoju i
      jak mały wstawał kładł go do łózeczka . Mały oczywiście wył , no ale
      cóż , ja juz nie mam siły . tym barzdiej , że ledwie jednego
      nauczyłam to trugi pojawił się na świecie i w gruncie rzeczy usypiam
      tak już od 2,5 roku.
      • atenette Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 14:01
        Ale oczywiscie, ze po to jestesmy rodzicami aby wyznaczac granice i
        zmieniac przyzwyczajenia dziecka, jezeli bardzo nam one nie
        odpowiadaja. Jednak jestem straszna przeciwniczka robienia tego w
        sposob tak brutalny dla dziecka. Pamietajmy, ze dziecko nie mysli
        tak jak dorosly, ono nie wie dlaczego mama, ktora zazwyczaj pomaga
        mu i przytula podczas zasypiania zostawila go samego. Wyobrazam
        sobie jakie musi byc przerazone... Do tego sen po usnieciu z
        wycieczenia placzem to najgorszy rodzaj snu.
        Sprobuj moze po prostu byc przy niej, ale unikac kontaktu
        wzrokowego. Po prostu siedz w pokoju. Mala napewno bedzie rowniez
        plakac, bo bedzie to swojego rodzaju bunt przeciwko nowemu, bedzie
        sie dopominac tego czego dobrze zna, ale przynajmniej nie bedzie
        plakala ze strachu i odrzucenia.
        • chanastel Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 14:09
          Kochane ale ona nie zasypiała do tej pory wtulona we mnie! Ja
          siedziałam na fotelu a ta fikała. Ja czytałam książkę, a
          przynajmniej próbowałam a ta bawiła się misiami. Potem płacz. No to
          na boczek. To ona wstawała i płacz. I ja znowu na boczek ją. Ona
          wstawała i tak ze sto razy tarcie oczek i takie tam oznaki
          zmęczenia. W końcu jakoś się zawieszała w dziwnej pozycji albo
          trzymała mnie za rękę albo nie, albo ze smokiem od butli z wodą.
          Więc to nie było zasypianie przy boku mamusi, która ją teraz nagle
          porzuca. Wchodziłam do pokoju. Boże ale żeście mi tu napisały. teraz
          mam wyrzuty sumienia. To może macie jakieś złote rady jak mam to
          robić za pół roku jak już będzie dwójka? Z czego jedno na cycu a
          tata w pracy?
          • bubunia1 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 14:24
            Ranny...co mama to sposób ;)
            Nie przejmuj się tym co inni mówią, tylko patrz na dziecko i jego reakcję.
            Ja jestem za stanowczym postępowaniem i Mała też czasami daje koncert bo by
            bawiła się mimo, że nosem wyryła z niewyspania w dywan...
            Dziecko na pewno wie, ze je kochasz ale to Ty jesteś rodzicem! żadnych wyrzutów!.
            Trzymam kciuki za konsekwencje bo użalanie się i brak konsekwencji do niczego
            nie prowadzi...
            a swoją drogą Jula też potrafi zrobić smutne oczka i drzeć się /czasami nawet
            bez łez albo z "powodzią" łez/ i ze 100 razy ją uspokoję, potem zaraz sama padam ;)
            A co do snu z wycieńczenia płaczem....Jula potem budzi się z uśmiechem na buzi ;)
            POWODZENIA ;)
          • matizka A może poczekaj 07.07.08, 14:27
            Chanastel,

            wiem, że to ryzyko, ale moja córka w wieku 1,5 roku zasypiała już po
            przeczytaniu bajeczki - poprostu czytałyśmy i to ją wyciszało
            (rozumiała i coś juz tam nawet powiedziała)

            Może do grudnia Twoja też na tyle dorośnie.

            A jak się nie nauczy to druga metoda to po prostu młode nauczyć od
            razu bezproblomowo (jak się da - u mnie nie wyszło)

            Ja jak juz nie wyrabiałam wieczorem ( u mnie co 2 tydzień męża
            wieczorem brak) to trudno starszą ( z tym, że ponad 3 letnią)
            sadzałam przed tv i włączałam bajkę - trudno
    • klaudia020707 Popieram 07.07.08, 14:40
      Teraz jest ciezko, ale to minie i będzie błogo. To nie jest tak, że
      zostawiasz dziecko a ono biedne porzucone, nieszczesliwe w koncu
      zasypia ze zmęczenia. Zaglądasz do niego, głaszczesz i wydłużasz
      przerwy. Powoli, powoli i wszystko będzie ok. Dzieci w wieku naszych
      to małe mądrale i okręcają sobie nas wokół palca.
      Moja córa jak chce żabyśmy do niej przyszli to wyrzuca z łóżęczka
      smoczek i przytulankę:)
      Trzymaj się dzielnie i bądz wytrwała. Za jakiś czas zobaczysz, że to
      jest dobre dla Ciebie i Twojego dziecka.
      Rozumiem też te matki, które nie mogą słuchać płaczu, ja mam to
      samo, wymiękam, denerwuję się dlatego starałam się od początku uczyć
      zasypiania ale dzieci to żywe istoty i do tej pory zdarza się że
      moja mała wykręca jakiś numer i nie wiadomo o co chodzi. Ostatnio
      jest cudnie, kładę ją do łóżeczka a ona leży nawet przez godzinę,
      gada sobie, zaglądam do niej to spogląda na mnie, uśmiecha się, ja
      wychodzę a ona zasypia spokojnie.
      • bubunia1 Re: Popieram 07.07.08, 14:45
        klaudia020707 napisała:

        > Moja córa jak chce żabyśmy do niej przyszli to wyrzuca z łóżeczka
        > smoczek i przytulankę:)

        Moja robi to samo i jeszcze się rechocze ;ppp
      • olcia.kaktus Re: Popieram 07.07.08, 15:00
        haha, moja mała robi to samo, co twoja - wyrzuca smoczka i miśka poza łóżeczko ;)
        Z resztą kiedyś, tak do 10-go miesiąca, to ona zasypiała bez szemrania, po
        prostu ją zostawiałam i tyle, leżała sobie i zasypiała za jakiś czas.
        Teraz trochę się zmieniło, ale spoko, czasem trochę posiedzę przy niej i jest
        luz, ale wogóle do niej nic nie mówię, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, tylko
        po prostu jestem, a jej to wystarcza.
        I wcale nie interweniuję, jak wstaje, siada, bawi się. Za chwilę się kładzie i
        potem znów siada.
        Chanastel - nie uważaj się, za złą matkę - to ty decyduj, co wg ciebie jest
        dobre dla małej, bo to ty ją kształtujesz i ty ją znasz. To ty wiesz, że ten
        "ryk" to wymuszanie, wiesz, że chcesz to przykrócić. Każda z nas ma inny pomysł,
        na jednym dziecku to wychodzi, na innym nie. Przecież nie skrzywdzisz swojego
        dziecka, chcesz dla niej jak najlepiej a to jest najważniejsze.
        • patrice7 Hania 07.07.08, 15:25
          Trzymam kciuki!

          Jestem z Toba.
          Uwazam ,ze robisz bardzo slusznie!
          Nie krzywdzisz Tosi w zaden sposob! Nie daj sobie tego wmowic!
          Wyznaczasz pewne granice Tosi i ona je zaakceptuje daj jej czass.
          Caluje was serdecznie i dawaj znaki jak idzoie:))
          • chanastel Re: Hania 07.07.08, 15:46
            dzięki za wsparcie. Dodam jeszcze że od pon wracam do pracy więc i
            tak dla Tośki będzie to czas zmian. Żal by mi było mojej sąsiadki
            która musiałaby by kłaść tosię na drzemkę. nie miała doczynienia z
            takim szkrabem i nie zna technik pomocniczych a i tak robi mi
            uprzejmość bo gdzie ja bym tak na cito i na 2 miesiące znalazła
            opiekunkę. No to tyle. Uff. Będę zdawać relacje:)
            • m_k8 Re: Hania 07.07.08, 19:32
              Haniu, na trzeci dzień będzie poprawa. Wydłużaj przerwy. I trzymaj
              się dzielnie. Po to wchodzisz w pewnych odstępach czasu do Tosi, by
              wiedziała, że nic złego się nie dzieje.
              I w żaden sposób jej nie porzucasz. Uczysz ją nowych zasad.
              Będzie dobrze. Zobaczysz!
              • chanastel Re: Hania 07.07.08, 20:26
                Już wieczorem lepiej niż w dzień. 25 minut:) jestem twarda bo wiem
                że warto. Zobaczymy co będzie jutro. Dzięki za wsparcie
    • ridibunda Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 20:50
      Ja ,tak jak Atenette i Latortura, nigdy bym takiej metody nie wybrała. Wg. mnie
      jest okrutna.
      Ale co mama, to obyczaj. Każdy z nas wyznaje inną szkołę zasypiania:) Jak
      wytrzymasz, na pewno Ci będzie lepiej.
      Ja tylko powiem, że mega rozpieszczonego dwulatka, obdarzonego w dodatku silnym
      aczkolwiek histerycznym charakterem;), kołysanego wcześniej do snu zarówno
      dziennego i nocnego w wózku, nauczyłam spania w swoim łóżku łącznie z
      samodzielnym zasypianiem w tydzień, bez jednej łzy i krzyku. Po prostu już
      dorósł do tego. Warto było poczekać, a nie uczyć na siłę, wszyscy znieśliśmy to
      lepiej.
      • atenette Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 21:27
        Dokladnie. Moja kolzanka nauczyla swoja 18 miesieczna coreczke
        (ktora wczesniej usypiala tylko przy piersi) samodzielnego
        zasypiania bez ani jednej lezki. Po prostu tak jak powiedziala
        ridibunda dziecko samo do tego dojrzalo i obeszlo sie bez stresu,
        lez i rozpaczy.
        No ale rzeczywiscie kazda mama jest inna i kazda robi jak uwaza.
        Dodam tylko,ze mi rowniez strasznie zal dziecka i plakac mi sie chce.
        No ale ja taki wrazliwy egzemplarz ;)
      • malenkie7 Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 21:33
        jejku, strasznie to musi byc trudne...
        po przeczytaniu cos we mnie zaprotestowalo, ale ja sama przeciez
        stosowalam drastyczną metodę - metode Vojty - nie do zasypiania co
        prawda, a do tego, zeby młody zdrowo sie rozwijal, ale ile sie
        placzu nasluchalam przy tym...
        postepuj z sercem. życze powodzenia.
        • burdziaa Re: Właśnie siedzę na forum i próbuję... 07.07.08, 21:41
          Hania i ja Cie wspieram- niestety czasem trzeba tak "drastycznie"
          zwłaszcza a Waszym przypadku/
          ja ciagle Julcia na rekach usypiam....
          • klaudia020707 Pytanie..... 07.07.08, 22:06
            do dziewczyn, które są przeciwko takim metodom. W jaki sposób
            zasypiają Wasze dzieci? Czy odpowiada Wam ta forma, no i oczywiście
            dzieciaczkom.
            Nie mam nic złego na myśli zadając to pytanie, tak po prostu
            chciałam się dowiedzieć. Szanuję zdanie innych, każdy jest inny i
            musi postępować w zgodzie z sobą.
            • chanastel Re: Pytanie..... 07.07.08, 22:12
              dobre pytanie. Mi naprawdę nie było łatwo bo już kilka razy się
              zbierałam do tego. Ale widzę że dużo szybciej zasnęła wieczorem i
              mniej było płaczu więc chyba działa a poza tym chyba do niej dociera
              że jestem za ścianą prawda? Skoro kładzie się i zasypia. Rozumiem
              negatywne wypowiedzi ale ja nie mogę czekać aż będzie miała 2 lata
              bo naprawdę będę miała wtedy sporo na głowie. A inne ciężarne jak u
              Was z zasypianiem?
            • atenette Re: Pytanie..... 07.07.08, 22:14
              Moja zasypia, i zawsze tak bylo, przy cycku. Tzn. nie zasypia
              trzymajac go w buzi, bo jak juz przysypia to jej zabieram, odwraca
              sie na drugi bok i spi. Usnie rowniez kolysana na rekach, choc trwa
              to o wiele dluzej.
              Czy mi to odpowiada? Oczywiscie, ze wolalabym, zeby zasypiala sama,
              ale jej tego nie nauczylam. To moja i wylacznie moja wina, ze ona
              nie potrafi zasypiac inaczej wiec dlaczego to ona ma cierpiec, ze
              nagle przestalo mi to odpowiadac?
              Nie potrafie zniesc placzu mojego dziecka i nie bede jej oduczac na
              sile. Az tak strasznie mi to nie przeszkadza, bo nie trwa dlugo i
              wiem, ze wkoncu samo i bezbolesnie minie, tak jak u wielu moich
              kolezanek.
              Juz widze, ze mala zaczyna do tego "dorastac". Wczoraj po raz
              pierwszy zasnela sluchajac kolysanek w wykonaniu tatusia :)
            • ridibunda Re: Pytanie..... 07.07.08, 23:26
              Moja usypia w co najwyżej 5 minut na rekach lub ze mną na łóżku przytulona,
              uwielbiam zwłaszcza to zasypianie na łóżku i nie zamierzam jej oduczać bo na
              razie tego potrzebuje. Gdy zobaczę, że bedzie gotowa, to myślę że zrobię jak ze
              starszakiem.
              • ankas4 Re: Pytanie..... 07.07.08, 23:41
                Dopiero usiadlam do kompa. przesledzilam wątek i szczerze podziwiam;) ja nie
                dalabym rady jakby Tymek tak płakał, ale rozumiem ,ze w Waszej sytuacji musisz
                tak postępowac, bo juz za kilka miesięcy będziecie mieli maluszka w domu;)
                Ja tak jak poprzedniczka:) usypiam Tymka na zmianę z Pawłem na naszym łózku a
                nastepnie przenosimy go spiacego juz do łóżeczka, i też bym tych chwil zaspiania
                nie oddala za nic na świecie, wtedy własnie mogę w pełnym skupieniu i ciszy
                wygłaskac go, wyprzytulac itd:))), i on tak ufnie zasypia wtulony w mamę lub
                tatę;) super to jest!

                Trzymam kciuki aby metoda przyniosła rezultaty!

                Sciskam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka