patrice7
03.08.08, 19:47
Trzech gości umówiło się w knajpie na flaszkę. Przy stoliku robią
składkę - każdy dał po 10 zł. Po chwili kelner przynosi flaszkę i
mówi: wódka kosztowała 25 zł, zostało 5 zł reszty, żeby było
sprawiedliwie ja biorę 2 zł a panom oddaje po 1 zł reszty. Po paru
minutach goście liczą: daliśmy 3 banknoty po 10 zł, kelner wydał nam
po 1 zł reszty więc wydaliśmy po 9 zł, trzy razy 9 daje nam 27 zł, 2
zł wziął kelner... a gdzie jeszcze 1 zł?