lilka.k 05.09.08, 08:51 Juz wypita, samotnie, bo nie byo nikogo, ale trudno... dzieci nauczyly mi sie dosypiac po mleku o 6:20..Antek wstal przed chwila dopiero..szok! Ach, uwielbiam je.. Pogoda do bani, tzreba wymyslec nowe zabawy w domu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zurawina100 Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 08:56 ja właśnie piję kawkę, ale w pracy:-) Dobrusia u opiekunki, a Staś w przedszkolu. Miłego dnia:-) Odpowiedz Link
babajagaa Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 09:01 ja wyspana,maz poszedl do pracy jaj jeszcze slalismy z Olafkiem,dzisiaj babcia przychodzi go pilnowac a nie on do niej,no a ja do pracy-milego dnia dziewczyny Odpowiedz Link
beetaa Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 09:03 dosiadam szybciutko z kubkiem zielonej herbaty i zaraz lece malowac do konca pokoj mlodego. :) jeszcze trzy tygodnie i musimy sie wyniesc z tego mieszkania, a dom jeszcze w proszku :( chociaz powoli widac swiatelko w tunelu. oj jak ja nie lubie pracowac w stresie! Odpowiedz Link
patrice7 Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 09:25 pije duza parzona. Malwa dzis odpuscila czad w nocy :) Oby tak zostalo:))) Pogoda fujjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj Odpowiedz Link
joasia83m Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 10:45 teraz kawusiam dopiero. bylam z malym u lekarza, bo mu sie goraczka utrzymuje i co po raz drugi uslyszalam... "pewnie jakis wirus, podawac bactrim" jak ja nie cierpie tej przychodni, bylam juz u wszystkich lekarzy. kurna musze zmienic przychodnie, jak ja nie cierpie takich zmian. w ogole mam humor beee w dodatku, skoro we wrocku pogoda fuuuuuuuuj, to pewnie do nas jutro taka dotrze (bo tak zawsze sobie wyliczam:)))) buuuuuuu Odpowiedz Link
joaska_29 Re: Kawa, kawa, kawa 05.09.08, 17:21 Przyłączam się co prawda, ale juz do popołudniowej kawy! Po pracy więc weekend czas zacząć. Ola jeszcze drzemie, ja podczytuję zaległości. Trzeba ogarnąć chatę, poskładać pranie... Miłego popoludnia! Odpowiedz Link