Dodaj do ulubionych

Za ile po studiach?

29.07.03, 16:25
>Mieszkania sa tanie w porownaniu do NY, ale pensje rownierz. Bez
>doswiadczenia po studiach max 40000$Can brutto rocznie (30000 netto). Oferty
>za 25000$ >brutto nie sa zadkoscia.

Powyzszy cytat jest wyjety z watku "Mieszkanie i praca w Montrealu". Nie
adresuje moich uwag bezposrednio do autora (ping-pong) - cytat sluzy mi jako
punkt wyjscia.

Ciagle dostrzegam ten osobliwy punkt widzenia, zarowno w Kanadzie jak i w
Polsce, i dam glowe, ze wszedzie indziej tez go mozna napotkac czesto.
Mianowicie:

NO I CO Z TEGO, ZE PO STUDIACH?

Jak swiat swiatem studia studiom nierowne. I wcale nie chodzi mi o range
uczelni ale o kierunek. 9 razy na 10 absolwent kierunku technicznego,
medycyny, prawa, itp. szybciej znajdzie prace i dostanie lepsza stawke niz
absolwent kierunkow humanistycznych. Przyczyna jest prosta: podaz humanistow
jest znacznie wyzsza a popyt na nich mniejszy w kazdej normalnej gospodarce.
Z absolwentami kierunkow z grupy 1 jest raczej odwrotnie. Powiedzmy sobie
szczerze, ze kierunki humanistyczne sa latwiejsze i dlatego wiecej ludzi je
wybiera. Widac zreszta to w akademikach - studenci grupy 1 glownie wkuwaja,
ci z grupy drugiej glownie baluja. W koncu na kierunkach humanistycznych
wystarczy przeczytac okreslona liczbe ksiazek, napisac okreslona liczbe
esejow lub rozpraw (przewaznie nie wnoszacych nic nowego, hehe). Na
kierunkach grupy 1 trzeba sie NAUCZYC okreslonych umiejetnosci co zwykle
wymaga wiecej pracy, dokladnosci i czesto pewnej "smykalki".

Skad wiec biora sie, wcale nierzadko, osobniki uwazajace, ze po studiach
tzw. "wodolejnych" powinni otrzymac minimum $40,000 na start "bo oni maja
studia"? Tymczasem, jesli nie maja gdzies "plecow" albo duzej dozy szczescia,
dostana 25,000-30,000 jesli w ogole znajda prace w specjalnosci. A taki na
przyklad absolwent pogardzanego przez nich college'u ale za to "techniczny"
albo jakis rzemieslnik dostanie od nich ladnych kilka tysiecy wiecej. Jak to?
Przeciez to oczywista niesprawiedliwosc! - mowia. A konia to obchodzi - mowi
gospodarka i jak chcecie to sie obrazajcie na nia, a nie na mnie, skromnego
obserwatora. Ja tu nie mowie, co jest potrzebne i wartosciowe, a co nie, a
tylko stwierdzam jaki jest kon, co kazdy powinien widziec. I dziwie sie, ze
oni sie dziwia.

Na zakonczenie powiem tylko, ze podany wyzej podzial jest uproszczony i
niezbyt scisly (przyklad - astronomia, lingwistyka, etc.), ale wszyscy wiemy
o co chodzi, nieprawdaz?
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Za ile po studiach? IP: *.mt.sfl.net 29.07.03, 16:34
      eee tam, z tym zakuwaniem w grupie pierwszej to bym nie przesadzal.
      albo ktos ma smykalke (zdolnosci) do przedmiotow scislych albo nie.
      ale co do zarobkow i popytu to by sie mniej wiecej zgadzalo
      • soup_nazi Re: Za ile po studiach? 29.07.03, 16:38
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > eee tam, z tym zakuwaniem w grupie pierwszej to bym nie przesadzal.
        > albo ktos ma smykalke (zdolnosci) do przedmiotow scislych albo nie.
        > ale co do zarobkow i popytu to by sie mniej wiecej zgadzalo

        W duzej mierze to prawda, ale sa i takie specjalnosci, w ktorych pracowici i
        pilni ludzie moga osiagnac przecietny przyzwoity poziom. Prochu nie wymysla,
        ale nie wszedzie potrzeba artystow (czasem sa nawet niepozadani, hehehe). Ja
        nie mowie o topie, ale o masach.
        • Gość: VIP-1 Re: Za ile po studiach? IP: *.mt.sfl.net 29.07.03, 16:42
          jesli chodzi o artystow to z reguly posmiertnie sa doceniani - hehehe
          • zapalniczka2 Na co komu studia 29.07.03, 17:24
            jak podwioza motorowka gdzie trzeba, zadnego skakania przez plot i tylko fotel
            trzeba umiec spakowac.
            • soup_nazi Jak sie nie ma plecow to trzeba miec boki, hehehe 29.07.03, 17:29

    • munde A mnie co innego zastanawia 29.07.03, 17:37


      Mianowicie to:" po studiach max 40000$Can brutto rocznie (30000 netto).
      W Usa to ja do domu zabieram jakies 63 procent tego co zarobie. Kanada to taki
      raj podatkowy? A slyszalem, ze jest odwrotnie...
      • soup_nazi Re: A mnie co innego zastanawia 29.07.03, 17:41
        munde napisała:

        >
        >
        > Mianowicie to:" po studiach max 40000$Can brutto rocznie (30000 netto).
        > W Usa to ja do domu zabieram jakies 63 procent tego co zarobie. Kanada to
        taki
        > raj podatkowy? A slyszalem, ze jest odwrotnie...

        Pewnie przywalil pi razy drzwi. Jest odwrotnie. Nie chce mi sie szukac ile od
        tego bedzie netto.
        • canadyjczyk Re: A mnie co innego zastanawia 29.07.03, 20:38
          49.9% rodzina zarabiajace 75k rocznie oddaje w podatkach.
          Wszystkich a nie tylko od zarobkow.
          Taki to "raj" mamy.
          • soup_nazi Re: A mnie co innego zastanawia 29.07.03, 20:43
            canadyjczyk napisał:

            > 49.9% rodzina zarabiajace 75k rocznie oddaje w podatkach.
            > Wszystkich a nie tylko od zarobkow.

            Skad to wypociles? Z kwitu na wegiel?

            > Taki to "raj" mamy.

            Zawszec lepszy niz zycie nielegalnego, bezzebnego, kmiota polskiego na
            Jackowie, hehehe. Chociaz nie, myle sie, "czarnuchy" nie placa przeciez
            podatkow.
            • canadyjczyk Pomylilem sie :( 29.07.03, 23:14
              Tax rate dla rodziny jest 49.8 w QC.
              W ON jest duzo mnie: 48%

              hahahaha loosers a Ty najwiekszy nazisto bo nawet nie
              wiesz ile placisz:

              www.fraserinstitute.ca/admin/pressreleases/files/TaxFreedomTbl5.gif
              • voytek74 Re: Pomylilem sie :( 30.07.03, 02:30
                canadyjczyk napisał:

                > Tax rate dla rodziny jest 49.8 w QC.
                > W ON jest duzo mnie: 48%
                >
                > hahahaha loosers a Ty najwiekszy nazisto bo nawet nie
                > wiesz ile placisz:
                >
                > www.fraserinstitute.ca/admin/pressreleases/files/TaxFreedomTbl5.gif

                Moze jeszcze wszystkich poinformujesz wszystkich POWYZEJ jakiej sumy placisz te
                48% w Ontario? Z ciebie pewnie taki matematyk jak z koziej dupy traba...

                • canadyjczyk Re: Pomylilem sie :( 30.07.03, 02:56
                  Gdybys inteligencie znal angielski to moze udaloby ci sie
                  zrozumiec co w tej tabeli jest napisane.

                  A jesli twoja rodzina zarabia mniej to ci szczerze
                  wspolczuje bo jestes zwyklym biedakiem. Stanowisz dobrana
                  pare razem z tym udajacym inteligentnego naziste, ktory
                  ledwo sam potrafi sklecic 3 zdania bez powtarzania po kims.
                  • voytek74 Re: Pomylilem sie :( 30.07.03, 03:11
                    canadyjczyk napisał:

                    > Gdybys inteligencie znal angielski to moze udaloby ci sie
                    > zrozumiec co w tej tabeli jest napisane.
                    >
                    > A jesli twoja rodzina zarabia mniej to ci szczerze
                    > wspolczuje bo jestes zwyklym biedakiem. Stanowisz dobrana
                    > pare razem z tym udajacym inteligentnego naziste, ktory
                    > ledwo sam potrafi sklecic 3 zdania bez powtarzania po kims.
                    1) Zawsze to milo jak rodak przejmuje sie moim losem. To takie typowe
                    dla wielu naszych rodakow - jak zgadnac ile sasiad zarabia. Duch w narodzie nie
                    ginie!
                    2) Przeczytaj sobie uwaznie kilka stron instytucji na ktorej stronach sie
                    opierasz. Moze zobaczymy na
                    www.fraserinstitute.ca/admin/books/chapterfiles/Chapter%206-06TxFxch6.pdf#63

                    -jak mieszkam w Ontario i nie mam samochodu, to czy moge sobie odjac $1000 z
                    mojego tax bill ? Wiem, wiem wedlug ciebie tylko biedacy nia maja samochodu.
                    Zdziwilbys sie bardzo jak bys wiedzial prawde
                    -jak nie pale i malo pije to tez moge sobie odjac wiekszosc z tych prawie dwoch
                    patykow ktore zyczliwy Fraser Institute przedzielil mi na "Amusement taxes"?
                    Moze do nich zadzwonisz i sie w moim imieniu zapytasz bo ja przeciez nie spikaty
                    -czy jezeli uwazaja oni CPP i EI za podatki to czy jest to suma po odjeciu kwot
                    wyplaconych?
                    Przyklady mozna mnozyc. Creative accounting to sie nie umywa - Enron moglby sie
                    sporo od nich nauczyc. Zycze powodzenia panie Canadyjczyk.
                    • soup_nazi Przepraszam, ze sie wtrace... 30.07.03, 04:10
                      ... ja nie wiem po co ty z nim sie wdajesz w dyskusje. Straciles pare minut na
                      ten post, ktore juz nie wroca, a ciec jak cieciem byl, tak cieciem umrze. Ja
                      natomiast chama przez sciane wyczuje i dre z niego lacha pasami w ramach
                      relaksu. To jeden z wiekszych buraczkow na tym forum.
                    • canadyjczyk Re: Pomylilem sie :( 30.07.03, 05:13
                      sprawdz w slowniku co znaczy slowo "average".
                      Potem wez slownik jezyka polskiego i zobacz co to znaczy
                      po polsku.
                      Mam jednka niejakie watpliwosci, ze nadal nie zrozumiesz
                      wiec dyskusja jest zakonczona.
                      • voytek74 Re: Pomylilem sie :( 30.07.03, 14:34
                        canadyjczyk napisał:

                        > sprawdz w slowniku co znaczy slowo "average".
                        > Potem wez slownik jezyka polskiego i zobacz co to znaczy
                        > po polsku.
                        > Mam jednka niejakie watpliwosci, ze nadal nie zrozumiesz
                        > wiec dyskusja jest zakonczona.
                        Masz racje w tym ze ta dyskusje pora skonczyc - z twojej strony zadne argumenty
                        a tylko prymitywne obelgi. Na koniec mam dla ciebie cytat:
                        "Be careful crossing a river that's on average 4 feet deep"
                        Ja oczywiscie nie wiem co w powyzszym cytacie chodzi (bo ani po angielsku ani
                        nie wiem co to srednia i jakie numery mozna z nia wyczyniac), ale zgaduje ze
                        moze to sie tobie kiedys przydac.
                        Powodzenia w dalszym nazekaniu Mr.Canadyjczyk
                  • soup_nazi Najbardziej to sie pomylil twoj stary... 30.07.03, 04:04
                    ... ze cie zrobil. To nawet nie byl blad, to byla zbrodnia. A teraz malorolno-
                    nielegalny czy tez moze odwrotnie, who cares, hehehe, odjazd bo ci sie mietla
                    grzeje bez kierowcy. No juz, poszedl jak maszyna, hehehe.
                    • general-uop [...] 30.07.03, 04:17
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • soup_nazi [...] 30.07.03, 05:12
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • soup_nazi Ty jednak masz cos wspolnego z Kanadyjczykami... 30.07.03, 02:30
                ... tez grasz w hokeja mianowicie. Tylko, ze oni nie miotlami, hehehe. Poza
                tym chyba cie gniecie.
    • Gość: death 'n taxes Re: Za ile po studiach? IP: 128.103.231.* 29.07.03, 22:10
      W Polsce tez jest ten problem, moze nawet bardziej, nadprodukcja historykow i
      polonistow, ludzie obiektywnie bez kwalifikacji ale z wysokim mniemaniem o
      sobie, pelno takich nie mogac znalezc uczciwej pracy zostaje politykami, stad
      ten chlew...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka