Dodaj do ulubionych

lilka.k- na temat spania :-)

11.09.08, 09:10
o ktorej Twoje Mlode sie teraz budza? dosypiaja po mleku? macie
jedna drzemke w poludnie?
kurde kurde, u nas bylo juz tak fajnie, Szymon budzil sie blizej 7 i
drzemka byla jedna dwugodzinna w okolicach poludnia, a teraz dUpa.
Sa dwie (wlasnie zalicza pierwsza). Druga kolo 15 (o 14 odnieram
Marcina z przedszkola)
NIJAK nie moge sobie dnia porzadnie zorganizowac;-/
Obserwuj wątek
    • borowka78 Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:11
      a pytam Ciebie nt spania, bo wiem, ze wstawali wczesnie i po
      krotkiej zabawkie, szli spac ;-)
    • lilka.k Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:13
      Oj, ostatnio bardzo krotko dosypiają po mleku, do 7 tylko..., czyli jakies pol
      godziny.
      Drzemka jest wlasnie kolo poludnia, ponad 2 godziny.
      Chcialabym ich klasc nieco pozniej, ale sie nie da. Choc w sumie ladnie
      wytrzymuje do 19, wiec spoko.
      Ja przetrzymuje, nawet jakby chcialy isc ok 9 isc spac to nie daje...bo potem
      juz nie chcą drugi raz isc spac, a przeciez 0 18 ich nie poloze.
      • borowka78 Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:19
        tez probowalam Mlodego przetrzymac do poludnia, ale...ciezko jest
        jak cholera ;-(odkad tez Marcin jest w przedszkolu te 1-1,5 godziny
        przed poludniem mam "dla siebie"-kawka przy forum,
        sprzatanie,prasowanie, gotowanie...potem spacer, odbior starszaka
        i...albo Szym spi okolo 15 albo nie i jest jazda ;-)
        • borowka78 Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:21
          a kilka razy wychodzic z domu to mi sie nie chce-len ostatnio
          jestem ;-) wiec wole kilka rzeczy za jednym zamachem zalatwiac (np.
          spacer Szyma i odbior z przedszkola Marcina )
          • lilka.k Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:23
            tez nie przepadam za wychodzeniem kilka razy dziennie zabierając ten caly
            majdan...he he
            • borowka78 Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:26
              lilka.k napisała:

              > tez nie przepadam za wychodzeniem kilka razy dziennie zabierając
              ten caly
              > majdan...he he
              no cos Ty, sama radosc prowadzic nowa fure z taka fajna dwojka
              lobuziakow ;-P
              • lilka.k Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:29
                jak juz wyjde, to jest ok, ale ubieranie, zabieranie zabawek, bidonow,
                chusteczek, znoszenie ich na dol to juz niefajne ;)
                Aczkolwiek odkąd nowy wozek jest, to mi ladie siedzą, wiec teraz spacery są
                fajne..nareszcie :)
          • dorka3078 Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:28
            wtracę się do waszego wątku bo u mnie jest podobnie ,normalnie już
            spała koło południa dwie godziny a teraz już śpi a wstaje jak zawsze
            przed siódmą,w sumie to mamy tak drugi dzień i wczoraj nie chciała
            drugi raz spać tzn.weszła sobie w pewnym momencie do łóżeczka i
            przysnęła ale jak chciałam jej zdjąć kapcie to oczy w słup i
            lata,później po południu byłam z nią trzy godziny na dworze żeby
            przetrzymać do siódmej.Trochę to kiepsko widzę bo jak będzie brzydka
            pogoda i nie będzie można wyjść na dwór to kaplica zajeździ nas w
            domu.Ja tak sobie myślę że teraz odprowadzamy Klaudię na piechotę
            rano na gimbusa i może dlatego tak szybko zasypia ,juz nic nie wiem
            • lilka.k Re: lilka.k- na temat spania :-) 11.09.08, 09:30
              a mzoe to ta pogoda? samej mi ciezko teraz wstac rano, spie jak zabita, moze to
              jakies przesilenie? Mysle, ze skoro potrzebuja, to mzoe klasc? moze to minie.
            • borowka78 dorka 11.09.08, 09:32
              no wlasnie, przy ladnej pogodzie to mozna na dworze szalec.
              Mam tylko nadzieje, ze w koncu Szymon dojrzeje do jednej drzemki;-)
              no i gdyby dal choc pospac do 7mej;-( teraz doszla tez awersja na
              butle z melkiem;-/

              Ostatnio rozmawialam z mamami na placu zabaw i stwierdzilysmy, ze w
              niepogode bedziemy odwiedzac sie wzajemnie w domu :-)
    • lilka.k dzis juz nie bylo tak fajnie 12.09.08, 17:26
      zasnely o 10, pospaly chyba z 1,5 godziny i od tego czasu nie chcialy zasnąć.
      Tarli oczy, ale uparli sie by nie spac.
      Na szczescie mąż pojechal pod Wroclaw zawieżć kolege, to ich zabral do auta,
      moze sie zdrzemna chwile...ta pogoda dzis sprawila, ze tak szybko znowu poszli spac.
      No i Franek sie obudzil w nocy, bo nawali w pieluche (nie robil caly dzien) i
      momentalnie sie odparzyl...ech..
      • borowka78 Re: dzis juz nie bylo tak fajnie 12.09.08, 20:27
        pogoda pod zdechlym azrokiem i dzieciarnia szaleje ;-/
        Szymon w sumie ma te 2 drzemki i nic z tym zrobic nie moge. W sumie
        nie powinnam narzekac, bo nawet jak sie obudzi miedzy 17-18 zasypia
        o ludzkiej porze (wlasnie "dogorywa", a spal do 17.20)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka