Rozmowa o prace

01.10.08, 12:34
Ide dzis na 15 na rozmowe.
Jesli zapytaja mnie o moje wady co najlepiej odpowiedziec ,zeby nie wypasc zle??
:))
Co odpowiadalyscie na tych wszystkie dziwaczne(bynajmniej dla mnie) pytania?
    • uczula Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 12:42
      ja nie :)
      trzymam kciuki :D
    • yvonne79 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 12:45
      Hmmm, zależy jaka to praca. Ja kiedyś powiedziałam, że za swoją wadę i zaletę
      równocześnie uważam bezkompromisowość i perfekcjonizm. Widać było, że
      rekrutującemu się ta odpowiedź spodobała, ale to też zależy na kogo trafisz. A
      tak w ogóle to ja nie umiem doradzać w takich sprawach, więc nie sugeruj się
      moją odpowiedzią :)
      • patrice7 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 12:47
        KUrde włąsnie wlasnie ,czasami jakkolwiek odpowisz bedzie zle.
        Jesli chodzi o stanowisko to kierownik sklepu.
        • joasia83m Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:01
          powiedz szczerze, ze ich nie masz!!
          kolega kiedys na pytanie, czego mu w zyciu brakuje, odpowiedzial: zony:)
          • patrice7 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:03
            Nie mozna powiedziec ze sie nie ma wad bo to wtedy smierdzi na odleglosc;))

            Mialam kumpla ,ten to był agent! mowie wam cv to mial piesn pochwalna samego
            siebie ,skubany byl tak pewny siebie !!

            Kiedys prezes zapytal go na rozmowie co chce osiagnac w jego firmie, wiecie co
            odpowiedział???" Pana stołek"!!! :)))
            • joasia83m Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:07
              i co, przyjecli go tam??:)
              • patrice7 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:10
                Nie , z tego co pamietam to nie,ale Prezes byl pozytywnie zszokowany i
                pogratulował mu odwagi :)
                Powiedzial ze gdyby mial wieksze doswiadczenie to by go przyjąl:)
              • blanka0 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:11
                buahaha
                ja bym przyjela na mur beton

                kiedys przyjmowalam do pracy dwukrotnie, za pierwszym razem pomylka -
                po 2 tyg zwolniony
                a za drugim strzal w 10
                nie lubilam tego bo to byly czasy te zle
                • patrice7 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 13:18
                  Blanka a teraz nie przyjmujesz??:)))
                  Ja pracowita kobieta jestem hehe
                  • lilianak1 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 16:15
                    Oj jak sobie przypomnę moją ostatnią rozmowę o pracę to aż mnie
                    ciarki przechodzą. Dyrektor który w kompie miał przede wszystkim
                    gry, kazał mi usiąść na jego miejscu i pisać życiorys. Idiotyzm.
                    Myślałam, że to podpucha i wahałam się czy wogóle wypada korzystać z
                    jego kompa, no ale coś tam zaczęłam pisać w wordzie. Chyba mało
                    inteligentnie wyglądałam, bo facet chciał sprawdzić czy faktycznie
                    znam obsługę worda :)
                    Potem zadawał mnóstwo pytań za które powinien siedzieć, czyli "A JAK
                    PANI SOBIE WYOBRAŻA GODZENIE PRACY Z POSIADANIEM DZIECKA" itp.
                    O wady nie pytał, może się bał że za długo będę wymieniać :)
                    Dostałam tamtą pracę i po pół roku sama zrezygnowałam, bo facet był
                    idiotom na którego trzeba było harować za marne grosze.

                    • matizka Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 17:07
                      I jak poszło, pani kierownik?

                      • patrice7 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 17:10
                        o rety jaka Pani kierownik;)
                        Poszło gładko ,nawet bardzo.
                        Ale zobaczymy ...baaaardzo duzo kandydatow.
                        Jutro 2 etap wiec jesli sie zakwalifikuje zadzwonia o 19
                        A najlepsze jest to ze nie mialam sily juz sciemniac o tym ze pracuje i
                        powiedzialam,ze cenie szczerosc wiec bede szczera i ze obecnie siedze na wych i juz.
                        • ankas4 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 19:29
                          Trzymam kciuki Patrycja!

                          Sciskam
                          • klaudia020707 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 19:36
                            Trzymam kciuki:)
                            • agatka_1979 Re: Rozmowa o prace 01.10.08, 19:38
                              zadzwonili?
                              ja tez trzymam mooocnooo!!!
    • blanka0 dzwonili????????? 01.10.08, 20:13

      • patrice7 Re: dzwonili????????? 01.10.08, 20:21
        Tak zadzwoniła kobieta.Zaprosiła na jutro :)
        • blanka0 gratulacje 01.10.08, 20:31
          warto byc szczera ;-)
          trzymam kciuki
        • zabka11 Re: dzwonili????????? 01.10.08, 20:32
          To super!!! Udanego drugiego etapu i kolejnego telefonu, pt. tytułem
          jest Pani przyjęta:)
          Pozdrawiamy
          • burdziaa Bede trzymac kciuki jutro! 01.10.08, 21:27

            • dorka3078 Re: Bede trzymac kciuki jutro! 01.10.08, 23:04
              ja też trzymam kciuki,a czemu bycie na wych. źle wygląda? ja nie
              zamierzam wrócic do swojej pracy i też będę szukać na wych. więc
              pytam z ciekawości bo może warto zmienić taktykę?
              • patrice7 Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 18:27
                Błągam strzelajcie ile proponuja pieniedzy za stanowisko kierownika sklepu.
                Sklep otwarty 9-21 ,7 dni w tyg,swieta nie swieta.(system zmianowy)

                Czekam na strzały
                • patrice7 dorka3078 02.10.08, 18:27
                  jestes na wych=masz dziecko= czeste zwolnienia( niby)
                  • badowimo Re: dorka3078 02.10.08, 18:56
                    pytasz o to ile powiedziec, czy pytasz ile Ci powidzieli a my mamy
                    skomentowac te niewielka sume:)??
                    dostalas te prace?
                    • badowimo Re: dorka3078 02.10.08, 18:56
                      acha, juz doczytalam 1700 brutto??
                      • blanka0 Re: dorka3078 02.10.08, 18:57
                        ja stawiam 1200 netto
                • katerina Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 20:10
                  ja pracowałam kiedys na tym stanowisku i wiem że stawki są rózne ale u nas
                  kierownik w warszawie miał koło 3000 netto a w innych miastach 2500.Jednak praca
                  w tym charakterze dla matki jest okropna( nadgodziny , jeden cały weekend w
                  miesiącu wolny).
                  • dmgr Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 20:52
                    Ja po urodzeniu pierwszego dziecka tez byłam na rozmowie o pracę i powiedziałam
                    otwarcie, że mam małe dziecko (wtedy 9 miesięcy) i od razu gadka szmatka (w
                    komisji jeden facet dyrektor co się okazało świeżo upieczony tatuś i kobita,
                    babcia trójki i jeszcze jedna nie wiem) o dzieciach i przyjęli mnie (oczywiście
                    nie z tego powodu chyba), tylko jakoś potem zapomnieli o tym jak kazali sidzec
                    po 10-11 godzin w robocie bez nadgodzin itp.
                    • patrice7 Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 21:06
                      Dziewqczyny to jest żenujące.
                      Pensja podstawowa ... 1270 zł ....
                      • burdziaa Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 21:14
                        kurde Pati urobisz sie , swieta nie święta...zastanów się czy warto-
                        moze podobnie sobie dorobisz, no załoz firmę sprzatającą- bedziesz
                        szefowac i sprawdzac w białych rekawiczkach czy dziewczyny dobrze
                        zrobiły- albo zostan stylistą albo modelką,Chyba,ze podwoją Ci
                        pensje- ale to chyba nierealne?
                      • babajagaa Re: Bede trzymac kciuki jutro! 02.10.08, 21:14
                        buahahahahah smieszni sa,i co zrobisz teraz?ja bym nie szla,za
                        zlobek zaplacisz polowe tego
                        • ankas4 Re: Bede trzymac kciuki jutro! 03.10.08, 01:20

                          Nie wiem jak teraz sytuacja sie ma, ale rok temu moja kolezanka miala prpozycje
                          pracy w zwyklym spozywczym na pol etatu za 800 zl...wiec ja bym szukala dalej...
                          daj spokoj na 100% znajdziesz cos jako ekspedientka za wyzsza kase, a moze
                          chcesz w trzebnicy? moge zapytac czy cos jest.

                          • latortura patrice 03.10.08, 08:30
                            netto tak ?
                            • malea1 Re: patrice 03.10.08, 08:49
                              By się wstydzili.
                            • lipiec_2007 Re: patrice 03.10.08, 08:57
                              patrice, przeciez za taka kase nie oplaca sie z domu wyjsc...jesli
                              odejmiesz od tego kase na dojazd, koszt zlobka, to ci zostaje na
                              waciki!

                              a sa jakies dodatki/ premie/ bonusy? od obrotu?
                              • latortura dziewczyny Wy serio mówicie, że... 03.10.08, 09:11
                                to tak mało ?

                                matko, jak dobrze, ze sie zwalniam z mojej pracy (zakładam własną
                                działalnosc), bo tez zarabiam niewielkie pieniadze,
                                pracuje w biurze, studia skonczone, mgr w kieszeni, szok !


                                patrice masz studia?

                                wg mnie zarobki powinny byc uzaleznione od wykształcenia, ktos sie
                                wyuczył to ma wiecej, kto nie chciał nie ma,
                                a w tym kraju nieraz osoby pracujące na produkcji zarabiaja wiecej
                                niz ludzie z biura, to jest dopiero żenada,
                                szlag mnie trafia gdy słysze, ze pani pracująca w sklepie (po szkole
                                zawodowej) ma podobne zarobki do moich, podczas gdy ja poswieciłam
                                na nauke 6-7 lat wiecej,

                                • babajagaa Re: dziewczyny Wy serio mówicie, że... 03.10.08, 09:41
                                  Trudno sie mowi,teraz jest wlasnie tak ze nie koniecznie nawet 10
                                  latach szkoly mozesz zarobic wiecj niz ktos kto uczyl sie tylko 4
                                  lata.
                                  I nie podoba mi sie ponizanie takich osob.Ze co,ze jak sie krtocej
                                  uczyl to nie moze zarobic godziwych pieniedzy???
                                  • aurinko Re: dziewczyny Wy serio mówicie, że... 03.10.08, 09:48

                                    Prawda jest taka, że w handlu nie ma wysokich zarobków. U mnie w pracy wszyscy
                                    mamy po 6zł netto za godzinę, bez wzgl. na wykształcenie. Praktycznie w każdym
                                    sklepie w Gdańsku pensje kształtują się na takim poziomie. Poza tym sklep to
                                    takie miejsce, gdzie praktycznie każdy może pracować, bez względu na rodzaj
                                    wykształcenia.
                                  • zabka11 Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 09:49

                                    ...Jeju jak masakra, toż to Polska, kraj po.....ny, bo przecież w
                                    krajach cywilizowanych, człowiek stoi wyżej ranga niż... pies...i tu
                                    bez obrazy dla zwierząt;)
                                    Powiedz im, żeby się p......, za te pieniądze.
                                    I powodzenia w dalszych poszukiwaniach, no chyba, że dadzą ci x2:)
                                    Pozdrawiam
                                    • aurinko Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 09:51

                                      A żadnej nie przyszło do głowy, że lepiej cokolwiek zarobić niż NIC???
                                      Jejku jak wszystkim łatwo mówić "olej, nie zniżaj się do pracy za marną kasę"....
                                      • latortura aurinko 03.10.08, 10:07
                                        aurinko napisała:

                                        >
                                        > A żadnej nie przyszło do głowy, że lepiej cokolwiek zarobić niż
                                        NIC???
                                        > Jejku jak wszystkim łatwo mówić "olej, nie zniżaj się do pracy za
                                        marną kasę"..
                                        > ..

                                        zgadzam sie z aurinko !

                                        gdy poszłam pierwszy raz do pracy i zarabiałam naprawde "grosze"
                                        kolezanka powiedziała mi, ze za takie pieniadze nie poszłaby do
                                        pracy - sama siedziała na głowie rodzicom, spodziewając sie dziecka,
                                        którego ojciec nie chciał uznac, studiowała na dziennych,

                                        powiedziałam jej tylko, ze ja chce nabrac doswiadczenia i ze to moja
                                        pierwsza praca itd,
                                        teraz gdy juz dojrzałam i zmądzrzałam od razu powiedziałabym jej co
                                        o tym mysle, czy nie lepiej gdyby zarobiła te grosze i pomogła
                                        rodzicom (mama siedziała jej z dzieckiem) czy lepiej zeby tą kwote
                                        (a raczej o wiele wiekszą) zabierała z ich wypłaty na utrzymanie
                                        siebie i dziecka,

                                        nasz kraj jest taki a nie inny,
                                        nikogo nie poniżam,
                                        uwazam ze KAZDY powinien zarobic godziwe pieniadze !
                                        ale powinny tez byc one uzaleznione od wykształcenia itd a nie od
                                        znajomosci/pleców,
                                        i nie powinno tak byc, ze osoby po studiach zarabiaja tyle co osoby
                                        z nizszym wykształceniem, jakaś hierarchia powinna byc, bo w takim
                                        razie po co robi sie te studia i traci tyle młodosci na nauke?
                                      • qwoka Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 10:09
                                        ja zarabiam niewiele ponad opłaty za opiekunkę, ale i tak widze w
                                        tym sens, bo po pierwsze zawsze coś zostanie a po drugie
                                        (najważniejsze) ma się kontakt z pracą, z ludzmi i zdobywa jakies
                                        doswiadczenie.Wiec ja się poniżam za marną kasę:)
                                      • babajagaa Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 10:13
                                        Sory ale stanowisko kierownicze,dostepnosc w kazdy dzien tygodnia,a
                                        takze w swieta bo sklep tak ma byc otwarty to moim zdaniem za
                                        malo.Co innego jakby byla pracownikiem ktory oprzychodzi na 6
                                        wychodzi o 14 i wszystko ma w dupie,niedziele i swieta wolne-
                                        przeciez za takie dni placi sie wiecej.
                                        • aurinko Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 10:16

                                          W handlu nie wolno zatrudniać w niedzielę i święta, chyba, że na oddzielną
                                          umowę, bez względu na stanowisko.
                                          • babajagaa Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 10:31
                                            Nie wiem czy wolno czy nie wolno,sklepy sa pootwierane w niedziele a
                                            za to placic powinni dodatkowa kase.Skoro jest oddzielna umowa tak
                                            jak piszesz to musi byc i kasa.
                                            • patrice7 Re: to w Biedronce więcej zarobisz!!!!!! 03.10.08, 17:27
                                              Aurinko:
                                              oczywiście ze można pracować w soboty ,niedziele ,święta, tylko musisz mieć za
                                              to wolny inny dzień w tyg.
                                              I OBOWIĄZKOWO minimum co 3 niedziela musi być wolna.

                                              La tortura:
                                              Nie nie mam wyższego wykształcenia.
                                              I nie dlatego "że się nie chciało" ,tylko dlatego ,że nie było za co.
                                              zaraz po maturze poszłam do pracy i zarabiałam na siebie i na to by dołożyć do
                                              mamie do czynszu , jedzenia, życia.

                                              I nie zgadzam się ,że ludzie po studiach są bardziej wartościowi czy lepsi,
                                              bardziej potrzebni czy poszukiwani.
                                              Kiedy studenci uczyli sie,szaleli i imprezowali ,ja pracowałam i zdobywałam
                                              doświadczenie.
                                              Wszystko zalezy jakim się jest człowiekiem i jak podchodzi do pracy.
                                              Mozna byc "wyuczonym tępakiem" po studiach, a można byc pracowitym człowiekiem
                                              po zawodówce.

                                              Ps. I prawdą jest ze w biedronce zarobie wiecej :)))
                                              We wrocku płacą prawie 1900 brutto :)
                                • qwoka latortura 03.10.08, 10:02
                                  a ja sie wcale nie dziwie, że osoba po zawodówce zarabia duzo wiecej
                                  od osoby z mgr. Teraz wiekszośc młodych osób idzie na studia a tytuł
                                  mgr to standard a fachowców po zawodówkach brakuje.
                                  zarobki uzaleznia popyt na dana pracę, a absolwentów po studiach
                                  teraz jak mrówek.
                                  Ja żałuje, że nie jestem facetem, bo wtedy wsadziłabym swojego mgr
                                  inż. do kieszeni i zajeła się praca fizyczną. A tak siedze w
                                  urzędzie od 7 do 15 zarabiając moze 1/3 tego co fizyczni, ale
                                  kobieta z dzieckiem na każdą prace nie moze sobie pozwolić, wiec i
                                  tak powinnam sie cieszyć z tego co mam...
                                  • latortura qwoka 03.10.08, 10:12
                                    wiem, ze tak jest,

                                    opinie o ludziach, ktorzy godnie skonczyli studia niszczą
                                    pseudostudenci, a opinie o ludziach którym nie dane było sie wiecej
                                    uczyc (sytuacja rodzinna, finansowa) niszczą tzw. nieuki, obiboki,

                                    nie ma rozróznienia tych ludzi - wszyscy do jednego wora,
                                    dlatego ta sytuacja predko sie nie zmieni,nie w tym kraju,

                                    ja staram sie cieszyc z tego co mam, pieniedzy, które zarabiam nie
                                    znajde na ulicy,
                                    moge robic tylko cos w kierunku by to zmienic, no i ...robie
                                    wkoncu ! ;)
                                    • blanka0 Re: qwoka 03.10.08, 18:37
                                      zgadzam sie z aurinko i pati

                                      uwazam ze mozna byc zarowno ksztalconym idiotą jak i pracowitym
                                      czlowiekiem po zawodowce i mimo iz sama mam studia wkurza mnie jak
                                      ktos kogos ocenia po dyplomie

                                      a te uwagi typu lepiej siedziec w domu i za taka kase sie nie ruszac
                                      to zenada
                                      • badowimo Re: qwoka 03.10.08, 18:52
                                        raczej ciezko skonczyc studia tylko imprezujac za kase rodzicow.
                                        Studia to studia, tez oprocz zabawy trzeba nie raz przysiasc zeby
                                        pozdawac wszystko. Ja wszystkich ludzi ktorzy studia skonczyli cenie
                                        i szanuje, ale tych bez studiow rozumiem i wcale nie potepiam.
                                        Ale wytlumaczenie, ze kogos nie bylo stac jest dla mnie mierne. Ja
                                        cale studia pracowalam na pelnym etacie i sie utrzymywalam sama. To
                                        dopiero bylo ciezko...ale dalam rade a te chwile 5letniej nauki
                                        nauczyly mnie tylko pokory wobec zycia:)
                                        pozdrawiam
                                        • patrice7 badowidmo. 03.10.08, 18:55
                                          Dla Ciebie mierne -dla mnie wystarczające.
                                          Ja nie tylko otrzymywałam się sama ,ale i też po części całą moją rodzinę.
                                          Zresztą nieistotne.
                                          Nie było mnie stać i już
                                          • badowimo moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 19:23
                                            w porzadku...
                                            Pozdrawiam.

                                            ps. studia skonczylam 6 lat temu i do tej pory splacam kredyt
                                            studencki, taka bida...
                                            • patrice7 Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 19:45
                                              hihi ale pomyłka ;)
                                              Mam nadzieję,ze się nie gniewasz :)))

                                              Mam tez koleżankę,która pobrała kredyty na studia,wiem przez co przeszła.
                                              Tym bardziej Cię podziwiam.
                                              Ps. Co studiowałaś?
                                              • badowimo Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 19:52
                                                nie gniewam, socjologie na UJ:)
                                                • dmgr Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 20:59
                                                  1) taka pensja to żenada, a Wrocław chyba nie jest jakąś małą dziurą, w której
                                                  mozna przeżyc za 500 zł łącznie z mieszkaniem, mój brat świerzo po maturze był
                                                  ostatnio na rozmowie w TESCO na dziale z RTV i proponowali 1300 zł an rekę plus
                                                  premia od sprzedaży
                                                  2) praca w piatki świątki jest tragedią, wiem bo mój mąż niestety przez 3 lata
                                                  pracował w centrum handlowym i to był koszmar, on do tego pracował po 6 godzin w
                                                  tygodniu i oni jakoś tak to przeliczali, że za te weekendy nie miał wolnego
                                                  tylko co trzeci wolny weekend po prostu, KOSZMAR, teraz pracuje już tylko w
                                                  soboty chociaz to bank ale też w CH i tez jest to wkurzające
                                                  3) niestety z wyksztauceniem w Polsce jest aktualnie poprzewracane, ludzie po
                                                  studiach zarabiają grosze a najlepiej ci po zawodówkach, szczególnie budowlańcy
                                                  itp. Mimo, iż moje studia dużo mnie kosztowały wysiłku i pieniędzy bo
                                                  studiowałam 7 lat w sumie (lic + mgr) zaocznie na państwowej uczelni ze względu,
                                                  iż moich rodziców nie było stac na utrzymanie mnie po maturze na studiach
                                                  dziennych a międzyczasie urodziłam dwoje dzieci itp. to nic się dzięki temu nie
                                                  zmieniło bo aktualnie zajmuje takie samo stanowisko co przed licencjatem nawet,
                                                  no pensja wyższa ale tylko dzięki stazowi pracy i doświadczeniu. Ale mimo to
                                                  uważam, że każdy powinien byc traktowany równo, bez względu na wykształcenie ale
                                                  po umiejętnościach.
                                                  4) Pati trzymam kciuki za lepszą pracą dla Ciebie, po 8 godzin dziennie 5 dni w
                                                  tygodniu, bez weekendów i za co najmniej 3 tys.
                                                  • dmgr Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 20:59
                                                    Sorki za te błędy ale już nie zdążyłam poprawic
                                                  • dmgr Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 21:03
                                                    Aha, ostatnio byłam w szoku jak mi sąsiadka powiedziała ile zarabia na poczcie
                                                    na pół etatu i to nie załapała się na te podwyżki bo wróciła teraz od września
                                                    po wychowawczym. Normalnie padniecie, ma 1150 zł na rękę! Pół etatu, 11 lat
                                                    stażu pracy. A ja zawsze myślałam, że oni to tak mało mają.
                                                  • bobimax Re: moj nick to badoWIMO:) 03.10.08, 22:11
                                                    To chyba ze wszystkimi dodatkami typu stażowe, premia, kasowe, bo
                                                    normalna pensja na urzędzie pocztowym na cały etat to brutto około
                                                    1800 ( a w zasadzie max).
    • chmurcia4 Re: Rozmowa o prace 03.10.08, 22:34
      dziewczyny - to was przebiję:
      mam 3 kierunki (studia wyższe magisterskie), a przez ost. 2 lata
      zarabiałam miesięcznie 372 zł -> kto da mniej ;)

      to czy się dużo zarabia czy mało zależy od wielu czynników - dlatego
      każdą propozycję trzeba dobrze rozważyć - czy chce się zdobyć
      doświadczenie i potem mieć więcej, czy od razu dostać miliony i
      tkwić w jednym miejscu.
      • lipiec_2007 Re: Rozmowa o prace 03.10.08, 22:50
        chmurcia, jestem w szoku. gdzie sie tyle zarabia? matko i corko!

        i jeszcze dodam cos od siebie: wydaje mi sie, ze wysokosc
        wynagrodzenia tez jest wazna. moze prawie tak samo jak mozliwosc
        zdobycia doswiadczenia. no bo jak tu pracowac z poswieceniem i
        oddaniem, jesli comiesiczne spojrzenie na bankowy rachunek powoduje
        odplyw krwi z mozgu...
        • chmurcia4 Re: Rozmowa o prace 03.10.08, 22:54
          ...nic specjanego - tylko szkolnictwo (jak mój małż nazywa-
          w"ychowywanie cudzych rozkapryszonych bachorów")
          • lipiec_2007 chmurcia 03.10.08, 23:15
            no to szczerze cie podziwiam. i chetnie oddalabym swoja pocieche
            (mam nadzieje, ze nie bedzie "rozkapryszonym bachorem":) w twoje
            rece. no bo dla kasy to na pewno nie pracujesz, ale z powolania.

            no i rujnujesz moja teorie z mojego postu powyzej:)...
            • chmurcia4 Re: chmurcia 03.10.08, 23:21
              > no i rujnujesz moja teorie z mojego postu powyzej:)...
              spokojnie ;)) - podtrzymuję ją - bo zrezygnowałam z tej pracy, jak
              tylko zobaczyłam moją fasolkę na USG. teraz siedzę w domu, robię NIC
              i doszkalam się na kursach. a praca faktycznie ciekawa (od
              przedszkolaków aż do maturzystów) - bo miło jest widzieć, jak dzięki
              tobie ktoś zdobywa nowe zainteresowania, odkrywa siebie i wspina się
              po "drabinie kariery naukowej"
              • badowimo Re: chmurcia 04.10.08, 07:52
                to raczej wynagrodzenie nie za pelny etat?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja