ciakaciak
01.10.08, 18:03
Tonka od miesiąca nie chce jeść obiadków. Kiedyś jadła słoiczkowe,
potem przestały jej smakować. Teściowa wpłynęła mi na ambicję, że
Tosia jest już za duża na słoiczki, że muszę jej gotować sama. No i
gotuję, a potem zjadam sama. Już nie mam pomysłów. Zanim zostałam
mamą wszystko wydawało się takie proste. Byłam pewna, że w razie
kłopotów dam radę dzięki cierpliwości i konsekwencji. I nie będę
popełniała głupich i rażących błędów. No i co? Ani się obejrzałam,
zaczęłam jej włączać telewizor i biegać z jedzeniem po pokoju. Na
szczęście to na nią nie działa. Krewni i znajomi dają mi dobre, ale
sprzeczne rady. Głodzić, nie głodzić, tylko dawać cycka jak się
domaga, odstawić, przejmować się, wyluzować... można oszaleć.
Margaritka27 też chyba ma obiadkowy kłopot?