Dodaj do ulubionych

Uwaga na windy

19.11.08, 09:59
Winda się otwiera i mała zawsze sama wchodzi, wychodzi itp. Wczoraj
wracaliśmy i oboje z mężem mieliśmy coś w ręku, ja otwieram drzwi
kluczem, a tu z tyłu niepostrzeżenie Klarka znów idzie do windy w
momencie kiedy zaczęły zamykać się drzwi. Uff, dobrze, że tylko
głową uderzyła w te drzwi i nie była tam kilka sekund wcześniej.
Mamy nauczkę....
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Uwaga na windy 19.11.08, 10:17
      By ci dziecko pojechało na jakies piętro i szukaj powsinogi ;)
    • metanira Re: Uwaga na windy 19.11.08, 10:18
      Na windy to w ogóle trzeba uważać, nawet jak się stoi obok dziecka i ma wolne
      ręce. Kilkanaście lat temu w bloku, w którym mieszkałam windy miały zwyczaj
      jeździć mimo otwartych drzwi, jednego faceta w ten sposób zabiło. Nie chcę
      nikogo straszyć, to było dawno, po prostu uważajcie, do wind wchodźcie
      zdecydowanie i zawsze po otwarciu drzwi sprawdzajcie, czy za drzwiami jest kabina.
      • asuzi Re: Uwaga na windy 19.11.08, 21:57
        o matko teraz to już wogóle nie wsiąde do windy. Kiedys mieszkałam w
        bloku, na 10 piętro chodziłam pieszo. Jak miała z 10 lat zaciełam
        się w windzie w połowie piętra, wyciągali nas, jak sobie pomyślęco
        bybyło gdyby winda ruszyła.... tfu tfu tfu
        • joasia83m Re: Uwaga na windy 19.11.08, 22:50
          kurna, tez dzisiaj maialam gUpią przygode w windzie, niby nic, ale
          przestraszylam sie:/ wracalam do domu z zakupami w rekach, Dawid zawsze sam
          biegnie do windy, no i mu sie upadło w progu. niby winda fajna, nowa, z
          czujnikiem zamykanych drzwi, ale zanim czujnik wykryl przeszkode (Dawida), to te
          drzwi zaczely sie zamykac, lekko go potracily, ale sie mocno przestraszyl :/ ale
          i tak baaaaardzo sie ciesze, ze ta winda jest i nie musze targac wozka, dziecka,
          zakupow na 4te pietro :))
          • kamila_m_g Re: Uwaga na windy 20.11.08, 11:51
            O taką nową windę mi chodziło co się sama zamyka. Czujka jest chyba
            jednak nad stojącym dzieckiem lub tam gdzie ma głowę. Więc gdyby tam
            stała jakby zaczęła się zamykać to bardzo prawdopodobn, że by
            dojechały drzwi do niej, przesunęły ją i dopiero się cofnęły.
            Dorosły by tego za bardzo nie poczuł, no ale takie 10kg dziecko...
            W sumie to tylko mały minus windy...
            A jak stoisz i czekasz to przecież się wkurzasz, że tak wolno się
            zamyka na innym piętrze, i tak źle i tak niedobrze.
            A, i zauważyłam, że syn sąsiadów zawsze jak wychodzi z windy to
            najpierw ręką zasłania czujkę, może to dobry pomysł jednak żeby tak
            nauczyć dzieci. Choć kiedyś wydawało mi się to dziwne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka