patrice7
24.11.08, 20:45
Nie nadążam.
od ok 1-1,5 mies Malwinie wciąż coś dolega,albo kaszle,albo ma zapalenie
gardła,albo katar albo coś...oczywiście do żłobka nie chodzi.
Zazwyczaj ma "tylko": zaczerwienione gardło bez jakiegoś dramatu,więc zawsze
obywamy się bez antybiotyku.
Juy zdrowiała,byla 3 dni w żłobku,ale od kilku dni znów kaszel....nie nie
żadnego dramatu nie ma,ale jednak....więc żłobek odpada. Ciągle coś niby
"maleństwa" ale trzymaja nas w domu.
W związku z tym czy znacie jakies domowe sposoby na kaszel?
Już mi powoli ręce opadaja,Dopoki nie poszla do zloba ,zero chorob ,a teraz
wciaż jakies przeziebienia:(