ulkadabrowska
02.12.08, 18:38
wróciłam dzisiaj stęskniona bardzo z mojego singlowego wypadu do Londynu.
Pomijając pogodę było cudnie. Troszkę pozwiedzałam, ale większość mojego
krótkiego pobytu spędziłam dzieląc ten cenny czas między spotkania z
przyjaciółmi. Zrobiłam wyjątkowo (jak na mnie) mało zdjęć, kilka (sześć
dokładnie) do zobaczenia tutaj: picasaweb.google.pl/u.straczek/London#
Co do zakupów, na które się napalałam to cóż... jeszcze kilka lat temu, jak
studiowałam ang i mieszkałam w UK, przywoziłam ciuchy, które u nas modne były
dokładnie po roku. A teraz w sklepach (np H&M) są dokładnie te same kolekcje,
co u nas.
Z Nexta przywiozłam kilka ciuszków, większość dla (jeszcze ciągle
nienarodzonej) córeczki siostry - mojej przyszłej chrześnicy. Dla chłopaków
raczej nie było niczego szałowego.
Kupiłam kilka sukienek w Second Handach, jak zwykle mnóstwo książek i DVD i
ozdoby świąteczne do domu.
Bruniowi kupiłam w Harrodsie świąteczną pozytywkę - nie wiedziałam, że aż tak
dobrze trafię z prezentem :)
Stęskniłam się za moimi chłopakami okrutnie.
Za Wami również!
Jutro raniutko (wieczór dzisiaj dla męża hmmmmmm) dosiądę się zapewne z
herbatką i migdałowymi ciasteczkami i nadrobię zaległości na forum :)
Spokojnej nocy.