silvii
29.12.08, 13:45
Dieta South Beach - co to takiego? polecam pamiętnik scoiatael na vitalia.pl
vitalia.pl/index.php/mid/49/fid/341/diety/odchudzanie/du_id/758122/range_id/2008-05/page/2
a tu wklejam jej opis diety:
To, od czego właściwie powinnam zacząć, czyli
ZASADY :-)
Na prośbę Justyny, tak jak obiecałam, wrzucam zasady diety South Beach.
Po pierwsze i najważniejsze: dieta SB NIE JEST dietą niskowęglowodanową! Co
więcej - nie jest też dietą niskotłuszczową, ani wysokobiałkową. Uczy
natomiast jak wybierać WŁAŚCIWE węglowodany i tłuszcze.
Po drugie: zapomnij o liczeniu. Kalorii, ilości białka, ilości węglowodanów,
ilości tłuszczu. SB nie jest dietą ilościową - jest dietą JAKOŚCIOWĄ.
Po trzecie: ponieważ w SB nie dostaniesz gotowego schematu, którego pod żadnym
pozorem nie wolno Ci zmienić, a dania możesz wybierać (oczywiście w pewnym
zakresie, ale o tym za chwilę) wg tego co lubisz i na co akurat masz ochotę -
naucz się czytać etykiety. To, że na puszce napisane jest "pomidory" nie
oznacza, że pomidory stanowią 100% składu. Bądź wyczulona/-y na cukier!!! Sama
się jeszcze do tej pory dziwię, jakie produkty mogą być dosładzane cukrem
(np...fasola!).
O tych 3 zasadach musisz pamiętać. A oto co dokładnie Cię czeka na diecie SB.
Dieta skłąda się z 3 faz. W każdej fazie jemy 3 posiłki główne + 2 przegryzki
(np roladka z sałaty, kilka orzechów, kawałek papryki, albo w II fazie mały owoc).
FAZA I
Najbardziej restrykcyjna, ale za to trwa tylko 2 tygodnie (Agatston dopuszcza
przedłużenie o tydzień, jeśli czujesz się dobrze). Agatston podaje, że w ciągu
tych 14 dni można schudnąć 4-6 kg, ale jak wiadomo wszystko zależy od
indywidualnych uwarunkowań.
W tej fazie w skłądzie chemicznym Twojej krwi zachodzi prawdziwa rewolucja!
Żeby nie zanudzać szczegółami medyczno-biochemicznymi dodam tylko, że po tych
2 tygodniach Twój organizm "nauczy" się reagować na konkretny pokarm we
właściwy sposób. Skąd będziesz o tym wiedzieć? A no na przykład stąd, że Twój
apetyt na słodycze (zwłaszcza cukiernicze - ciasta, ciastka) spadnie niemal do
zera (w tak zwanych "przypadkach klinicznych" zmniejszy się w zauważalny sposób).
W praktyce w fazie I dopuszczalne są następujące produkty:
- mięso - chuda cielęcina, pierś z kurczaka, chuda wieprzowina (polędwica),
mięso perliczki, królika, zająca, sarnina;
- wędliny tylko niskotłuszczowe
- jajka
- orzechy - w zależności od rodzaju od 10 do 30 szt dziennie
- wszystkie ryby i skorupiaki
- nabiał - TYLKO: jogurt naturalny beztłuszczowy, niskotłuszczowa maślanka,
mleko (w tym sojowe) odtłuszczone, niesłodzone
- czosnek, przyprawy, oleje, oliwa, ocet, musztarda (uwaga na etykietki!!!),
olejki (takie aromaty do ciast), sosy sojowe, Worcastershire etc, zioła
- sery niskotłuszczowe (mozzarella, feta, cheddar, parmezan, ricotta, serek
wiejski niskotłuszczowy, tofu)
- "słodycze" (maks 75 kcal dziennie) - galaretka bez cukru (w ofercie Dr
Oetkera), guma do żucia bez cukru, kakao niesłodzone, lizaki i twarde cukierki
bez cukru (np Alpen Liebe), słodziki
- warzywa OPRÓCZ: buraków, jamsów, karczochów jerozolimskich, kukurydzy,
groszku zielonego, marchwi, ziemniaków.
Nie wolno jeść:
- tlustych mięs
- nabiału poza wymienionym powyżej
- owoców i soków owocowych
- tłustych serów
- makaronu, macy, owsianki, pieczywa, płatków, ryżu, wszelkich ciast itp
- warzyw wymienionych powyżej
- wszelkie alkohole są niedozwolone
FAZA II
Ta faza trwa "do skutku" czyli do momentu osiągnięcia wymarzonej wagi. Spadek
wagi jest wolniejszy (0,5-1,0 kg na tydzień), ale i ograniczeń mniej. W tej
fazie POWOLI wprowadzasz do menu następujące produkty:
- owoce OPRÓCZ: ananasa, arbuza, bananów, rodzynek, soków owocowych
- makaron pełnoziarnisty, pieczywo pełnoziarniste, płatki owsiane, płatki
śniadaniowe bez cukru
- warzywa: marchew, groszek zielony, ziemniaki słodkie (bataty)
- słodycze: czekolada gorzka (wysoka zaw kakao ok 70%), desery beztłuszczowe
bez cukru
- wino
Co to znaczy powoli? Otóż generalna zasada jest taka, że im mniej i rzadziej
tym lepiej. Produkty węglowodanowe wprowadzić trzeba (nie można sobie fazy I
kontynuować w nieskończoność), ale należy je możliwie ograniczać. W praktyce:
w pierwszym tygodniu fazy II można zjeść np co drugi dzień jakiś owoc lub małą
kromkę pieczywa, ewentualnie dodać do sałatki 2-3 łyżki groszku czy kukurydzy.
W kolejnym tygodniu można nieco zwiększyć ilość lub częśtotliwość. Ponieważ
kazdy organizm będzie reagował inaczej należy po prostu kontrolować wagę.
Jeśli coś się dorzuciło, a waga nadal spada - wszystko jest w porządku. Jeśli
waga rośnie - trzeba przystopować. Od razu przestrzegam, że zjedzenie
pierwszego dnia fazy II kanapki na śniadanie, porcji ryżu do obiadu i grzanek
na kolacje na pewno nie jest dobrym pomysłem - nawet jeśli wszystkie te
produkty będą pełnoziarniste i dozwolone w fazie II.
Ponieważ faza II jest dość długa (zwłaszcza jeśli się ma dużo do zrzucenia),
mogą w jej trakcie nastąpić momenty typu święta na przykład, kiedy to
wszystkie diety idą w kąt i następuje Jedno Wielkie Wiadomo Co. Jeśli w takim
momencie np przybędzie parę kilo można wrócić znów na 2 tygodnie do fazy I,
żeby "nadrobić" straty :-)
FAZA III
To już nie tyle dieta, co sposób w jaki już zawsze powinnaś się odżywiać, aby
zachowac zdrowie i szczupłą sylwetkę. W uproszczeniu faza ta to taka
rozwinięta faza II. Czyli generalnie odżywiasz się jak w fazie II, ale jeśli
masz akurat ochotę na lody - możesz sobie od czasu do czasu pofolgować.
Oczywiście im rzadziej tym mniejsze zagrożenie dla figury :-)
I to w zasadzie tyle :-) Ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie wymieniłam tu - z
oczywistych przyczyn - wszystkich możliwych produktów, mogą pojawić się w
pewnych wypadkach wątpliwości co wolno, a czego nie. W takiej sytuacji służę
konkretną informacją, a w razie czego będę podpierać się Przewodnikiem
Agatstona (to taki dodatek do tej "głównej" książki, zawiera tabele ze
szczegółowymi produktami i informacją, czy wolno, czy nie).
Pozdrawiam i życzę powodzenia! :-)
Silvii & Dan