31.12.08, 11:57
Dobrze wyczytałam, ze chłopcy mają zapalenie dziąseł?
A czym to się objawiło???

U nas młody dostał wysokiej temperatury, lekarka stwierdziła
infekcje gardła. na dodatek pcha ręce że szok, wszystko w buzi
czerwone wręcz purpurowe. Wiem, że dzieci czasami dopada zapalenie
jamy ustnej właśnie z wysoką temp. ale Maciusiowi temp. spadła.
Tak pcha te ręce do buzi co prawda wychodzą mu piątki na górze ale
nigdy tak nie było.
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Lilka 31.12.08, 12:24
      Jakby miał, to bys wiedziała. Dziąsla napuchnięte, zębow do połowy nie
      widac..biale pecherzyki na ustach i krosty wokół ust..niefajne to :(.
      Zal mi ich...acha, jeszcze taki kwasny zapach z ust.
      • anula_82 Re: Lilka 31.12.08, 12:31
        Lila ale od czego to zapalenie dziąseł się pojawiło, ot tak sobie?
        Wspólczuję Tobie i chłopakom ...najgorsze co moze byc to chore
        dziecko, nawet jesli to chwilowy stan...pozdrawiam cieplo.
        • lilka.k Re: Lilka 31.12.08, 12:49
          Nie mam pojęcia, to jest zaraźliwe, ale nie wiem skąd i to mnie najbardziej
          zastanawia. Nie chodzą do żłobka, nie spotykali się ostatnio z innymi
          dziećmi..cały czas myślę skąd to się wzięlo..
          Straszne to jest, smarowanie jest straszne i w ogóle. Ale jakóś dajemy radę, jak
          pisałam, teściowie są u nas, będą ponad tydzień.
          Jak tylko im się to zagoi robię chyba odkażanie domu, zabawek, miseczek, kubków
          itd...bo nie chcę już tego widzieć w swoim domu.
          Oczywiście pierwszy załapał Antek i dlatego jak tylko wyzdrowieje robię mu te
          badania na odporność.
          • ulkadabrowska Re: Lilka 01.01.09, 09:48
            Lilka! Odkażaj już! Wszystko, co podajesz im do buzi, lub do buzi biorą
            (smoczki, sztućce, kubki, zabawki) gotuj przed każdą kolejną zabawą/jedzeniem.
            Te zarazki (bakterie, wirusy w ślinie) ciągle gdzieś tam się plączą i możecie
            wpaść w błędne koło.

            Mi tak zalecił lekarz przy każdej infekcji gardłowo-nosowej. Roboty z tym jest
            mnóstwo, ale myślę, że to rozsądne i że warto.
            Smoczki, butelki, sztućce i inne mniejsze rzeczy gotowałam w wielkim garze
            wrzącej wody. Zabawki i inne wielkogabarytowe zlewałam wrzątkiem nad wanną.
            Przytulankę prałam prawie codziennie. Pościel, zwłaszcza to, co pod głową (u nas
            flanelowa pieluszka) zmieniałam codziennie. Pokój/całe mieszkanie wietrzyłam
            przy absolutnie każdej nadarzającej się okazji. (Ty chyba też jesteś maniaczką
            wietrzenia, prawda?)
            • lilka.k Re: Lilka 01.01.09, 10:48
              a.zaborowska, nie chodziło mi o to, że to się bierze z brudu, po prostu skoro to
              jest zakaźne, jak każdy wirus, muszę to wytępić z domu, z łóżeczek itd.

              oneczka, być może opryszczka, ale nie znam się na tym. Opieram się na tym co
              mówił lekarz

              Ula, wyparzam butelki, naczynia, ale masz rację, inne rzeczy też muszę, tylko,
              że to nie jest takie proste..mam chyba tego za dużo..
              No nic, trzeba się spiąć i wygnać to cholerstwo.
              • ulkadabrowska Re: Lilka 01.01.09, 10:53
                wiem, że to jest męczące.
                Ogranicz im zabawki do minimum, i to najlepiej plastykowego minimum :) (takie
                łatwiej umyć). Pilnuj, żeby nie bawili się tymi samymi 'ciumkanymi' zabawkami.
                • patrice7 Re: Lilka 01.01.09, 12:04
                  Sylwia tak mi przykro:(
                  Chore dziecko to koszmar a co dopiero razy 2 w tym samym czasie.
                  Strsznie Ci wspolczuje.Trzymam kciuki za szybkie! wrecz blyskawiczne wygnanie
                  chorobska.
                  Niech chłopaki zdrowieje,bo ja juz przygotowana zeby silnik odpalic i wpasc w
                  koncu na ta kawe!
    • joasia83m Re: Lilka 31.12.08, 12:37
      jak moj Dawid ostatnio mial zapalenie gardla, tez non stop wkladal raczki do
      buzi i to calutka dlon, do tego stopnia, ze wymiotowal:(
      podobno zapalenie gardla dla dziecka to takie odczucie jakby mialo cos
      przyklejonego i chce sobie to wyjac...
      no i tez okropnie to jego gardlo wygladalo... nawet ja umialam dopatrzec..
      • zabka1233 Re: Lilka 31.12.08, 13:06
        strasznie wam wspolczuje moj starszak mial takie zapalenie dostal je po
        zapaleniu gardła i grypie jelitowej ,jak dla mnie nie bylo nic gorszego
        • a.zaborowska1 Re: Lilka 31.12.08, 18:04
          Oj to współczuje chłopakom i tobie oczywiście.

          U as az tak nie ma buzia czerwona. Macius w sumie pierwszy raz ma
          taki stan więc mozliwe te pchania rąk do buzi jak dziewczyny
          piszą :-(

          Lilka mi to się wydaje, że to nie jest z typu brudno czy coś w tym
          rodzaju. Poprostu takie choroby dzieci łapią jak mają osłabiony
          organizm. Mojej koleżanki córka po szpitalnym poważnym zapaleniu
          płuc (kilku antybiotykach) złapała odzwierzęcą grzybice głowy mimo
          iż nie miała kontaktu ze zwierzętami. Chorobę leczy się długo,
          lekarstwa sprowadzają z Niemiec, leżała w szpitalu na to. poprostu
          jak organizm jest osłabiony mogą mu zaszkodzić nawet te bakterie z
          którymi człowiek normalnie żyje.

          Dużo zdrówka dla chłopców pa
    • oneczka1 Re: Lilka 01.01.09, 09:35
      Wydaje mi sie, ze to moze byc pierwotna infekcja opryszczkowa (opryszczkowe zap.
      jamy ustnej i dziasel). Zakazne jest , zarazenie najczesciej od doroslych.
      potem moze nawracac jako zwykla opryszczka. Leczy sie doustnie zoviraxem, musi
      byc podany do 72 godzin od pierwszych objawow. Moja starsza corka miala 39°C
      przez 6 dni a przez 11 jadla tylko zimne papki i plyny. Schudla pewnie z
      kilogram warzac wtedy ok. 9.
      • oneczka1 Re: Lilka 01.01.09, 09:39
        oczywiscie wazac.
        • astra27 Re: Lilka 01.01.09, 14:50
          To moja Zuzia przez ostatnie 3 dni miała temperature ok. 40 stopni, pokasływała
          i zdarzało jej się wymiotować tak odgardłowo od kaszlu i wpychanie rączki do
          buzi, Górne dziąsła ma opuchnięte ale że idzie jej pierwszy ząbek myślałam że to
          od tego, na dodatek wypatrzylam kilka białych kropek w buzi. Ona coś odkasłuje
          tak jakby właśnie jej się coś przykleiło do gardła, a ze moj pies linieje
          myslalam parę razy ze wlosek jej się przykleił bo smoczkiem rzuca gdzie
          popadnie. Idę jutro do lekarza zobaczmy co mi powie, apetyt w miarę ma, jje
          mniej niz jadła ale jje. Jakie leki są przepisywane na zapalenie gardła? Skoro
          to wirus to rozumiem że antybiotyki raczej nie? Moja nie toleruje lekow
          doustnych a po czopkach miała mega biegunke (tak przypuszczam).
          • lilka.k Re: Lilka 01.01.09, 15:05
            Nie wiem jakie leki są na zapalenie gardła. Moi co innego mają, leków jest
            niestety sporo..przede wszystkim z kilku robi się takie smarowidło fioletowe.

            Pati, jak tylko im przejdzie, jak tylko odkażę mieszkanie, he he to natychmiast
            cię powiadomię i koniecznie już musisz wpaść :)

            Ula, faktycznie mam fioła na punkcie wietrzenia, więc staram się jak
            najczęściej. Czy wywalenie na mróz pościeli to równoznaczne z wygotowaniem jej,
            czy nie? Bo ja się nie znam na tym.
            • enya81 Re: Lilka 01.01.09, 16:06
              Z tego co wiem, to mróz tak od ok. -10 stopni, zabija zarazki i dlatego np.
              wczoraj wywaliłam na dwór pluszaki, bo większość ma jakieś grajki wewnątrz i nie
              da się ich wyprać w pralce. Często je wkładam do zamrażarki.
              Bardzo Ci współczuję, że chłopaki tak ostatnio niedomagają ale jesteś silna
              dziewczyna, więc dajesz radę. Oby do wiosny!
              • anula_82 Re: Lilka 01.01.09, 16:13
                moze enya ma racje z tym -10 st. mrozu...ja jednak przy kazdej
                minusowej temperaturze wywalam na balkon łózkowe bety :)
                tak jak latem słonce niszczy zarazki, tak minusowa temp tez, tylko
                nie wiem jak to jest dokładnie z tym, ze to równoznaczne z
                wygotowaniem
                zawsze maly mrozik to lepsze niz nic :)
                • lilka.k Re: Lilka 01.01.09, 16:48
                  Ooo, własnie..poduszki do zamrazarki będę wkladac zamiast je prac, bo nawet
                  ostatnio w "mamo to ja" o tym mowili..tam radzili by pluszaki co jakis czas tak
                  wkladc gdy dziecko ma alergie. Minimum to chyba 1,5 godziny.
                  • madziszka Re: Lilka 01.01.09, 17:44
                    tu chodzi głównie o roztocza, giną one w zimnej temperaturze, dlatego warto
                    wietrzyć pościel i łóżko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka