3kowalska
08.09.15, 22:15
Byliśmy w tę sobotę w Kopenchadze, w miejscu gdzie zebrała się chyba najbardziej reprezentacyjna próba dla grupy społecznej tamtejszych "wózkowych", bo w parku rozrywki Tivoli. Gdzie bym się nie rozejrzała, tam same czarne emmaljungi, przeróżne modele, nie znam się za dobrze, ale przodowały te z wielkimi kołami i wielkimi gondolami. W ogóle coś dziwne to było, bo kilka razy widziałam duże dziecko. tak około od roku do dwóch, siedzące w gondoli. Pogoda była kapryśna, co i rusz lało, więc emmy poprzykrywane były pokrowcami z ortalionu, w kolorze... a jakże, czarnym

. Z innych wozów kilka bugaboo, cameleon i donkey. Ja byłam z naszym Joolzem tam tego dnia chyba jedyna, z resztą po tych wakacjach zaczynam coraz bardziej lubic mój wózek, zwłaszcza jak prowadzę go jedną ręką z 10 -kilową pasażerką na pokładzie.
Ale te emmy mnie powaliły, nawet się rozgladałam, czy nie było tam przypadkiem jakiegoś zlotu miłośników tej marki.