Dodaj do ulubionych

AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipcowych

06.03.09, 22:12
Dziewczyny,
proponuje wątek zdjęciowo-opowiastkowy o najmłodszych dzieciach
Lipcówek w ramach zachęcania do prokreacji ;D Baaardzo proszę o
fotki dzieciaczków i/albo plusy i minusy takiej a nie innej różnicy
wieku między Waszymi Pociechami :) Wasze przemyślenia, smutki,
radości, ... Cieszcie się, żalcie się - wszystkiego chętnie
wysłuchamy.
Pozdrawiam.

P.S. Sama mam chrapkę na rodzeństwo dla Zuzy :D
Obserwuj wątek
    • anula_82 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 06.03.09, 22:14
      na mój wpis jeszcze musisz poczekać :))
      ale potem chetnie sie wypowiem...
    • agatka_1979 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 10:52
      no ja moge pokusic ale na razie brzuchem haha ;-) ale... meza siostra
      adoptowala niedawno malutka, 4-miesieczna Hanie i obserwuje sobie
      Marlenke w kontaktach z nia :-) wspina sie na lozeczko, by podgladac
      co mała kuzynka robi.. podaje jej grzechotki, glaczce po glowce,
      dotyka raczek i stopek :-) a ostatnio pomagala cioci wytrzec pupe
      malej przy przewijaniu :-)))
      • blanka0 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 10:58
        no ja tez brzucholem pokusic jedynie moge
        osttanio lena koniecznie chciala pokochac i ucałowac Tymka
        ale Tosia dzielnie bronila braciszka :-)
        ale raz jej sie udalo dac mu buziaka
    • agusiajasia Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 13:21
      No to ja chętnie pokuszę, bo WARTO!!!
      Dziewczyny, im mniejsza różnica wieku, tym lepiej. Napewno trudniej dla nas, ale
      dla dzieci REWELACJA!!
      Zosia jest wspaniałą starszą siostrą. We wszystkim musi uczestniczyć czynnie
      tzn. przychodzi do nas rano i pierwsze co mówi to: "Lanio śpi?" i "Mama da cicia
      Laniowi", a potem przynosi pieluszkę i mówi: "Mienimy piluchę? Lanio ma kupę?"
      Jest cudowna!!
      Za jakiś czas jak podrosną będzie jeszcze fajniej, bo będą się świetnie bawić
      razem. Apropos zabawy, Zosia koniecznie chce się z Franiem wszystkim dzielić.
      Przynosi mu owoce do jedzenia, zabawki (tu może być niebezpiecznie jak mu poda
      coś ciężkiego, więc trzeba uważać). A no i zawsze się z nim wita podając mu
      rączkę i mówiąc: "cześć Lanio!! Wypałeś?"
      Generalnie jestem pod wrażeniem, bo obawiałam się właśnie jej reakcji. W końcu
      Janek już wie co to znaczy mieć niemowlę w domu. Tymczasem Zosia zachowuje się
      czasami lepiej niż Jasiek. !!!!!!
      A tu dwie foty:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d6955ab4d8cdf7e8.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e18ce272ffc3052b.html
      • asuzi Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 13:39
        no ja też jeszcze z brzuchem, odezwe się w lipcu. Agusiajasia
        śliczne pociechy, oby i między moimi maluszkami była taka zgoda, bo
        teściowa mnie straszy, że Zuza będzie zaczepiać braciszka, oby sie
        myliła
    • a.l.a.s.k.a77 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 15:40
      My dopiero tydzeń razem ale jest ok. Nie wiem jak bedzie kiedy tata
      wróci do pracy bo teraz mi bardzo pomaga i zajmuje się głównie
      starszakiem. Między moimi synkami jest równe 20 miesięcy różnicy (to
      dlatego tak bardzo chciałam urodzić w sobotę 28:))). Mati jest
      nastawiony przyjaźnie do braciszka, chce go ptzytulac i zagląda mu
      do łóżeczka. Wyrzuca do kosza malutkie zapaskudzone pampersiki i
      podaje mi świeże:)A jak Filipek płacze to Mati mówi "ooooooo" i
      pokazuje na dziecięcy pokoik. Myślałam, że bedzie gorzej ale jestem
      dumna z Mateuszka:)
      A fotki wkleję na ukrytym;)
    • lee_a Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 16:41
      Kurde, dziewczyny czuję się jak jakiś
      stachanowiec. Jak tylko jest chwila spokoju od dziewczyn to jest milion rzeczy
      do zrobienia - pranie, prasowanie, obiad, a jeszcze włosy nieumyte. Masakra.
      No a teraz relacja z powitania. Jak wiecie, Ania była u dziadków i tak się
      dobrze udało, że jak Mariusz po mnie przyjechał do szpitala to oni akurat ją
      wieźli do domu. Byli na miejscu chwilę przed nami, więc trochę pospacerowali z
      Anią i już przyjechaliśmy. Powitanie wyszło bardzo fajnie, bo Ania bardzo
      stęskniona i to bardziej ją witaliśmy niż Martunię. Na Martę popatrzyła,
      sprawdziła, że w brzuchu dzidzi nie ma i zajęła się przywitaniem ze swoim
      pokojem. Marta przespała całe popołudnie, więc Ani nie przeszkadzała. Piewsza
      nocka to był sajgon. Płakały na zmianę, Marta miała wzdęcia (kurde,
      zapomnialam juz jakie to bylo męczące) a Ania przeżywała te emocje z całego
      dnia. Spaliśmy może ze 3 godziny, z tego ja bardziej czuwałam bo mała spała
      tylko koło mnie i nie dała się odłożyć. A Anka wstała o 6 rano.... jak na
      złość (dziś też to zrobiła i wygląda na to, że się przestawiła bo nie ma szans
      jej położyć na dospanie).
      W dzień było różnie - ogólnie dobrze, głaskała małą po głowie, przynosiła
      pieluszki, siedziała i patrzyła jak karmię, strasznie przejęta wszystkim. Ale
      miała też momenty negacji - pokazywała, że Marta ma sobie iść, robiła jej
      papa. A jak głaszcze małą po głowie to broń boże powiedzieć, że ma przestać,
      bo płacze rozpaczliwie jak nieszczęście. Nocka już była super, mała zrobiła
      tylko jedna dłuższą przerwę na marudzenie a Ania spała jak suseł. Najgorsze sa
      te wszystkie rozwiązania logistyczne - która pierwsza do kąpieli, przewijanie
      małej, karmienie. Póki co to jest tak, że
      wszystkie siły skierowane są na Anię a Marta ma być przewinięta i nakarmiona a
      jak trochę marudzi no to trudno... Nie powiem, że mi z tym łatwo, ale może
      jakoś się rozwiąże z czasem. Miłość po prostu jest, chyba rodzi się z
      dzieckiem ;)nie martwcie się. Gorzej z czasem, bo tego nie przybywa. Ania
      generalnie zaczęła domagać się dużo więcej uwagi, nie bardzo chce
      zająć się sama sobą a już tak ładnie jej to szło, ale raczej nie wiążę tego z
      pojawieniem się Martusi a bardziej z długim pobytem u dziadków i ciągle
      trwającym buntem dwulatka.
      Acha - powiem wam, że Ania wydaje mi się dużo większa i starsza niż przed
      urodzeniem Martusi a jaka dzielna pomocnica z niej - jest strażniczką czystych i
      brudnych pieluch, maści do pupy i wacików. Postaram się wrzucić fotki obydwu
      panienek na ukryte. Dziękuję Wam za dobre myśli i polecam ten stan ;)
      • agusiajasia Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 17:01
        No tak, pamiętam jak urodziła się Zosia. Jasio tez wtedy zaczął się bardziej
        intensywnie domagać uwagi.
        Pierwszy miesiąc to zawse masakra, ale nie martw się, wszystko się ułoży samo. Z
        czasem. "Dotrzecie się" całą rodzinką.
        Ja mam teraz łatwiej, bo Zosia nie była sama od urodzenia i nie wie, co to
        znaczy być jedynakiem. Pierwsze dziecko ma zawsze trudniej.
        No a co do zmęczenia... achhhhh!! Co ja bym dała za to, żeby się wyspać. Teraz
        mój mąż zabrał Jasia i Zosię na wycieczkę, a ja zamiast odpoczywać mam furę
        prasowania i jeszcze parę innych rzeczy.
        Pozdrawiam tymczasem i do roboty!!!!
    • a_beatle Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 20:34
      Też chrapkę mam:-) Agusiajasia, śliczne dzieciaki:-))))
      • burdziaa Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 21:06
        Pieknie opisujecie- Lee fajnie,ze juz jestes, Agusia super zdjecia.
        No tak im dłuzej czekamy tym wieksza bedzie róznica wieku i inne
        problemy :)
        • zurawina100 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 07.03.09, 21:18
          Jak tak Was czytam, to aż mi żal, że Dobrusia nie będzie starszą siostrą;)
    • zumali Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 14:57
      Brzuszki tez kuszace :DDD Jeszcze troszke i sie dopiszecie :DD

      Agusiajasia az milo popatrzec na Twoje pociechy :) Zosia jaka duza
      na tej fotce przy Franiu. Swietnie sie prezentuja :) Ona naprawde
      tak ladnie gada??? Jestem w szoku!

      Lee_a, alaska, bidulki macie teraz ciezko zapewne. Za pare dni
      bedziecie specami od logistyki w tym temacie :-)
    • mimi_mm Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 22:04
      ja sie skusilam :))) zaczynam dzialac latem do jesieni :))) zawsze
      chcialam miec trojke ale chyba juz sie nie wyrobie z 3 dzieckiem no
      chyba ze za drugim razem trafie blizniaki :)))
      • agusiajasia Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 22:08
        A czemu się nie wyrobisz z trzecim, jeśli można spytać?
        A co do gadania Zosi to tak, mówi wszystko, o wszystkim i cały czas. Prawdziwa
        kobita ;) Ostatnio weszła pod biurko i coś jej tam się nie udawało. Nagle słyszę
        spod tego biurka: "cholela, cholela, cholela!!"
        Myślałam, że pęknę :)
        • mimi_mm Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 22:12
          nie wyrobie sie przed 35 z trzecim dzieckiem.

          Moja kolezanka ktora ma trojke mowi ze jak sie ma pierwsze dziecko
          to nie ma sie czasu na nic, jak ma sie dwojke dzieci to ma sie juz
          czas na wszystko a jka rodzi sie trzecie to ma sie czas na to zeby
          jeszcze innym pomagac :)))))))))
          • burdziaa Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 22:16
            hmmm to ja sie musze pospieszyc bo juz blizej tej daty a drugiego
            tez jeszcze nie ma :) a co to za data ostateczna?
            • mimi_mm Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 08.03.09, 22:21
              wrzuce nowy watek, zobaczymy kto planuje "kuszenie" w tym roku :)))
              tak zeby miec 3 lata roznicy.
      • burdziaa Mimi 08.03.09, 22:09
        a z czym Ty chcesz sie wyrabiać :)???
        • mimi_mm Re: Mimi 08.03.09, 22:16
          niestety z wiekiem. wiem,wiem po 35 tez mozna ale M raczej nie
          bedzie za :(
          • olus-ia80 Re: Mimi 08.03.09, 22:46
            A ja nie zdecydowałabym się świadomie na tak małą różnicę wieku , może dlatego
            że ja mam rodzeństwo rok po roku i jest nas 3 .
            Nie ma żadnego znaczenia też myślę czy dzieci będą miały ze sobą dobre relacje
            gdy różnica będzie mniejsza czy większa.
            Zależy to przede wszystkim od charakteru dzieci i sposobie wychowywania .
            Między moimi dziećmi jest 6,5 roku różnicy i Gabi świetnie zajmowała się
            Miłoszem , bardzo się cieszyła na wieść o rodzeństwie.
            I cieszę się że tak jest ,jak jest , jeżeli miałabym się zdecydować na kolejne
            dziecko to dopiero jak Miłosz będzie miał najmniej 5 lat , chyba że się
            przytrafi - radość też by była z naszej strony , ale świadomie się nie zdecydujemy.
            Ale zachęcam, widok kochającego się rodzeństwa - bezcenny.
            • ankas4 Wątek super pozytywny- ale mam zdanie jak olusia80 09.03.09, 03:52
              No bardzo pozytywny wątek, fajnie sie czyta i ogólnie jak sie ma kolo siebie
              takiego maluszka to chce sie miec własnego( ja mam kolezanke co ma 3 dzieci- i
              wlasnie najmlodsze ma 6 miesiecy), ALE ZGADZAM SIE z Olus-ią80, troszke
              przeceniana jest ta mała róznica wiecku jesl chodzi o relacje rodzenstwa, bo
              naprawde znam i roznice 4 letnie i dzieci super sie ze soba dogadują, wszystko
              zalezy od charakteru dzieci, jaka jest płeć, jaki jest temperament. Poza tym dla
              mnie wydaje sie teraz mega nierealne skupienie sie na takim maluszku , kiedy
              czasami nie radze sobie z Tymonem, ale oczywiscie potrzeba matką wynalazku i
              wierze, ze jak sie wszytsko zorganizuje to mozna sobie swietnie poradzic.
              Wiec ja jesli bede mogla swiadomie decydować:) to drugie planuje jak Tymek
              pojdzie juz do przedszkola czyli za 2 lata +-, a trzecie znowu za jakies 2-3
              lata lub nawet 4, a teraz mam 33 lata , mysle ,ze 3 dziecko przed 40 bedzie ok:)

              Pozdrawiam serdecznie
              • agasar79 Re: Wątek super pozytywny- ale mam zdanie jak olu 09.03.09, 17:45
                JA zawsze chciałam mieć małą różnicę między dziećmi (między mną a
                bratem jest 17m-cy), chciałam w ciążę zajść już w tamtym roku latem,
                ale stchórzyłam, kiepsko psychicznie przeżyłam poród i pobyt w
                szpitalu jak rodziłam Natalię. Teraz zdecydowaliśmy się na próby od
                czerwca, nie chciałabym latem chodzić w ciąży bo fatalnie znosiłam
                upały, a nawet temp. od 20st.
                Zaczęłam brać już kwas foliowy i zobaczymy latem :)
                • agusiajasia mimi 09.03.09, 21:54
                  z tym czasem, jak mówi twoja znajoma to święta racja :) Im więcej obowiązków,
                  tym lepsza organizacja. po prostu.
                  A no i faktycznie racja z wiekiem.. Ja też po 30 jestem i widze dużą różnicę,
                  między innymi jeśli chodzi o moją formę, w porównaniu z tym jak miałam 27 i
                  urodził się Janek, a teraz. Z drugiej jednak strony, taki maluszek odmładza :)
                  • mimi_mm Re: mimi 10.03.09, 10:00
                    nie ma to jak posluchac kogos z doswiadczeniem. mysle ze jednak
                    skusze sie na trojeczke :))))
    • lipiec_2007 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 09.03.09, 22:18
      ja rowniez na razie moge kusic tylko coraz wiekszym brzuchem:)
      zdecydowalismy sie na niewielka roznice wieku (wychodzi nam 2 lata
      bez kilku tygodni), bo czas nas troche goni:)

      z wlasnego doswiadczenia tez wiem, ze duza roznica wieku pomiedzy
      mna a moim rodzenstwem nie byla dla nas dobra. teraz wszyscy
      jestesmy dorosli i nie ma to znaczenia, ale czuje ogromny niedosyt z
      dziecinstwa.
    • iwonka79-1979 Re: AKCJA KUSZENIE czyli młodsze rodzeństwo Lipco 09.03.09, 22:18
      cytuję::::::jestem niecałe 4 tygodnie po porodzie .starsza ma własnie niecałe 13
      młodsza 4
      tyg. niecałe. starsza zaczęla chodzić a młodszą trzeba karmić co zajmuje sporo
      czasu . starszej nie da się wytłumaczyć ze mama teraz nie ma tyle czasu , cały
      czas trzeba ją
      pilnować, ja spię w jednym pokoju z młodszą a mąż ze starszą bo budzi nam Agę a
      jak ona to usłyszy to się zaczyna dziać....nie mogę też tyle czasu poświęcić
      córce co powinnam. jest ciężko posprzątać dom czy nawet obiad ugotować poprostu
      mało czasu. jestem zmęczona a co za tym idzie nerwowa. ciąza po ciąży to
      następny horror, jeszcze jedno się nie zagoi dobrze a tu następna . poród miałam
      gorszy niż przy pierwszej ciązy. wiec sie zastanów dobrze!!!!!!!
      właśnie tak pisałam na forum niedługo po porodzie a teraz jest ok. one się
      bardzo kochają i cieszę się że tak mi wypadło...Agniesia ma teraz skończone 19
      miesięcy a Natala 7 i się zrównują i przede wszystkim zaczynają się razem bawić
      a Agusia jako starsza siostra stara się Natalka opiekować...no na tyle co jej
      wychodzi...jestem bardzo szczęśliwa że mi się tak życie ułożyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka