Dodaj do ulubionych

migrena :(((

23.03.09, 11:20
przychodzi w ciagu kilku sekund, nie wiem skad, nie wiem dlaczego,
czuje sie jakbym za chwile miala zejsc :((( zadne tabletki nie
dzialaja :(
Obserwuj wątek
    • kristin4 Re: migrena :((( 23.03.09, 11:50
      mimi, mój M od lat cierpiał bardzo z powodu bólu głowy, leczylnas
      alergolodzy, neurolodzy i nic nie pomagało, żadne prochy, dopiero
      nasza znajoma lekarka przepisała męzowi zwykłą sumigre i jak tylko
      sie zaczyna ból łyka jedną Sumigre(50) i przechodzi, ale i tak musze
      go umówic do homeopaty bo wiadomo ze takie prochy na jedno pomogą na
      drugie zaszkodzą.
    • monikaj21 Re: migrena :((( 23.03.09, 11:54
      mimi, idź do neurologa - dostaniesz leki, będziesz się męczyć mniej.
      Grunt to dobrze dobrane leki przy migrenie. Powodzenia!
      • patrice7 Re: migrena :((( 23.03.09, 11:58
        :((
        łącze się w bólu.Nie wiem co się dzieje, od 3 tyg CALY CZAS boli mnie głowa, w
        taki "przytępiajacy" sposob:(
        budze się z bolem,klade z bolem,myslalam ze to tylko od tych zatok,ale chyba nie.
        Podejrzewam, ze u mnie od oczu :(
        • dziunia27 Pati 23.03.09, 12:06
          jeśli masz podstawy by sądzic iż ból spowodowany jest oczami to idź
          lepiej do okulisty..
          moja kuzynka też długi czas skarzyła sie na ból głowy potem doszedł
          do tego ból oczu i słabniecie wzroku, okazało się że ma za duże
          ciśnienie w oczach, jednego dnia aż spuchła i musieli jej ponakuwać
          oczy by zmiejszyc to cisnienie..
          suma sumarum dziewczyna ma 30 lat i zaczątek jaskry:( nieuleczalnie..
          także lepiej za wczasu sie przebadać..
          a wszystko własnie zaczeło sie od bólu głowy..
    • aurinko Re: migrena :((( 23.03.09, 12:07
      Mimi, idź do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do neurologa, neurolog zapewne wyśle Cię na różne badania. Zresztą lekarz ogólny też może skierować Cię na niektóre badania, bez specjalisty. Nie lekceważ tego pod żadnym pozorem. U mnie zaczynało się od silnych napadowych bólów głowy, doszły jeszcze bardzo niebezpieczne zaburzenia wzroku, mowy, ruchu, świadomości. Jestem w trakcie różnych badań i odwiedzam różnych specjalistów, niestety w moim przypadku sama migrena byłaby prawdziwym szczęściem.
      Nie wolno lekceważyć żadnych bóli, zwłaszcza jeśli dotyczą głowy.
      • patrice7 Re: migrena :((( 23.03.09, 12:09
        Ja wiem,ze mam wadę wzroku;/
        Niewielka ,ale mam .
        Muszę iść na dobór szkieł .
        • burdziaa Re: migrena :((( 23.03.09, 12:16
          ja to sie az boje tego słowa....
    • atenette Re: migrena :((( 23.03.09, 12:28
      Niestety mam to samo. Mam bardzo czeste i bardzo silne migreny.
      Czasami to az rycze z bolu. Nigdy sie nie badalam na to, bo tak samo
      przez cale zycie cierpialy i cierpia moja mama i babcia. Uznalam
      wiec, ze to dziedziczne i nic z tym nie robie. Moze powinnam?
      • monikaj21 Re: migrena :((( 23.03.09, 12:47
        Powinnaś, teraz są coraz lepsze i coraz tańsze leki na migrenę, nie
        wyleczą Cię ale nie będziesz tak cierpieć.
    • maadga Re: migrena :((( 23.03.09, 13:04
      Współczuję CI.
      Ja mam migreny już od 18lat, zdiagnozowaną 10lat temu. Mam od 4 do 8
      napadów miesięcznie. Czasem nawet tryptany nie działają i po
      28godzinach ląduję w szpitalu. Teraz po urodzeniu i odkarmieniu
      dzieci mogę wreszcie zacząć leczenie zapobiegawcze.
      Na razie doradzę Ci wizytę u neurologa (musisz mieć skierowanie od
      lekarza pierwszego kontaktu), jeśli rzeczywiście zdiagnozuje Ci
      migrenę to przepisze leki typu tryptan nie są to leki przeciwbólowe
      tylko blokujące napad migreny działają cuda. Cinie jest najtańsze
      polecam można zdobyć 6tab/100mg już za 60-70zł ja przy słabszej
      migrenie dzielę tabletkę na pół i wychodzi to korzystnie cenowo.
      Dodatkowo zapraszam Cię tu, można sie naprawdę dużo dowiedzieć:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12154
    • zorkaa Re: migrena :((( 23.03.09, 13:16
      ja od dzieciństwa cierpie na migreny, po babci:( ostatnio dawno już
      nie miałąm, ale jako dziecko to prawie raz na tydzień. ale u mnie
      nigdy nie było to nagłe, ból zaczynał się powoli, często jeszcze
      poprzedzony był "widziadłami", potem narastał, potem wymioty, i
      umęczona zwykle zasypiałam, a rano dzięki bogu już nie bolało.
      szczerze współczuję:(
    • madziam82 Re: migrena :((( 24.03.09, 14:33
      hej, ja też mam migrenę , i jak tylko poczuję delikatny ból łykam
      prochy-Ibuprom(wiem że jak on nie pomoże to nawet tabletki na
      receptę typowo od migreny też nie pomogą). A jak już mnie rozboli na
      max-idę do pogotowia lub swojej przychodni na zastrzyk( Ketonal
      +Diphergan)- mam na to stałe zlecenie > Po tym zastrzyku śpię ok 2
      godzin i wstaję nowo narodzona> Wspólczuję Ci bo wiem co
      przechodzisz.
      • maadga Re: migrena :((( 24.03.09, 15:24
        Mam pytanie w jaki sposób zdobyłaś stałe zlecenie i wjaki sposób
        jest respektowane?
        Będę próbować coś takiego załatwić bo czasem muszę się udać do
        szpitala a tam wyczekać w kolejce i wysłuchać od pielęgniarek jaka
        to ja delikatna, choć czasem uda się trafić na życiową osobę i nawet
        zgasi światło podczas schodzenia kroplówek a czasem kroplówki idą
        3godziny :(
        • madziam82 Re: migrena :((( 26.03.09, 12:43
          Poszłam do rodzinnego i powiedziałam mu o co chodzi. I bez problemu
          mi je przepisał, no oczywiście leki musiałam sama wykupić ale to
          baaaajjjjkkkkaaaa. I jak masz takie zlecenie to może ci zastrzyk
          zrobić nawet znajoma pielęgniarka nie musisz gonić do pogotowia czy
          przychodni.A wiesz że nawet przy ataku migreny możesz wezwac
          pogotowie i oni muszą do ciebie przyjechać i udzielić ci pomocy.
          • maadga Re: migrena :((( 27.03.09, 08:50
            Ja jakoś nie mam sumienia wzywać karetkę do siebie, do dzieci jak m.
            zamknął dzwi wraz z Kuby ręką i jak Lila upadła na kostkę brukową
            bokiem głowy i poszła jej krew z nosa to wezwałam ale moją migrenkę
            zawożę taxi lub mąż mnie do szpitala, mnie nie pomogą zwykłe
            zastrzyki na pogotowiu ja muszę do szpitala na neurologię na
            kroplówkę, choć czasem nawet i to nie pomoże :(
    • a_beatle Re: migrena :((( 27.03.09, 08:57
      Ja, podobnie jak Burdziaa, boję się samego słowa. Na m. cierpię od
      dziecka, na szczęście od wielu lat m. zdarzają się rzadko,
      najczęściej pod wpływem silnych emocji. Wszystkie objawy mam
      niestety od aury po drętwienie twarzy i ręki oraz zaburzenia mowy.
      Nie leczę. Nie wiem czemu. Może powinnam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka