izamig
04.04.09, 13:28
Tak jak powiedziła położna urodziłam 1 kwietnia, o 6 rano zaczęły mi
odchodzić wody, o 8:30 byłam w szpitalu o 10 podali mi kroplówkę,
znieczulenie założyli o 11 i o 11:50 byłam znowu najszczęsliwszą
osobą na świecie. Mamą Alicji 54cm i waga 3400. Sam poród trawał 10
min. ale trochę się namęczyłam. W piątek wróciłyśmy do domu. Teraz
staram się jak najwięcej wypoczywać. Trochę mi szkoda że nie mam już
brzuszka i mieć nie będę bo planowaliśmy dwójkę dzieci. Ciąża to
wspaniały okres :-)))