Dodaj do ulubionych

Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :((

07.06.09, 21:33
Oskarek miał znowu drgawki :(

Są na Kasprzaka na oddziale neurologicznym z podejrzeniem padaczki :((
Agata pisała ze miał wysoką gorączkę, a potem dostał ataku.
Przez 2 min nie miała z nim żadnego kontaktu:(
Dopiero pomógł doodbytniczo taki lek przeciwdrgawkowy.

Mam nadzieję,ze przypuszczenia się nie sprawdzą;((
Obserwuj wątek
    • madziszka Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:38
      o Boże! trzymam kciuki...biedny Oskarek,
      Shem , wyobrażam sobie jak sie musi bać....
      • gosia_4 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 22:19
        Jak moja córka pierwszy raz dostała wysokiej gorączki, to moja
        pediatra na wszelki wypadek przepisała mi czopki przeciwdrgawkowe.
        Faktem jest, że ja z nich nie skorzystałąm, bo nie było takiej
        potrzeby, ale ona mówiła właśnie, że niektóre dzieci tak reagują na
        wysoką temperaturę. Mam więc nadzieję, że tak jest w przypadku
        Oskarka. Najgorsze teraz te badania i oczekiwanie na wynik....
        współczuję bardzo.
    • kristin4 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:39
      O Boże, biedactwa, trzymamy kciuki, będzie dobrze.
    • dziunia27 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:39
      o Boże;(((
      aż mi się słabo zrobiło,
      biedny Oskarek;( trzymam kciuki by to niebyło nic poważnego i by
      szybko wrócił do zdrowia;(
      a Shem dużo siły.
    • maniulka_25 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:39
      Życzę zdrowia
    • atenette Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:42
      Jestem myslami z nimi...
    • uczula Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:50
      przy drgawkach zawsze biora na obserwacje - ale przy drgawkach goraczkowych tak
      wlasnie sie dzieje.
      takze mysle ze to nie padaczka, bo przy niej drgawki sa rowniez poza goraczka.
      trzymamy kciuki za szybki i zdrowy powrot do domu.
      • sierpniowa27 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:52
        musi byc dobrze!!!trzymam kciuki!!!!!!!!
    • zabka11 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:52
      Oby podejrzenia się nie sprawdziły!
      Może Oskarek tylko tak specyficznie reaguje na wysokie
      gorączki?...tak mi przyszło do głowy....
      i znowu te badania;(....znów się nacierpi maluszek;(
      Trzymam kciuki za spokojną noc.
    • ulkadabrowska Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 21:55
      Strasznie im współczuję.

      Mała Majka, ostatecznie zdiagnozowana z salmonellą (wspominałam Wam o niej w
      zeszłym tygodniu), też dostała takiego strasznego ataku drgawek. Diagnoza
      lekarzy była taka, że ona ma już taki organizm i koniec (po tacie). Na gorączkę
      reaguje drgawkami, które mogą się nawet pojawić na pół godziny przed
      podwyższeniem temperatury.
      • zabka11 Re: Ula 07.06.09, 22:16
        Chodź to wątek, o Oskarku, to napiszę, że dobrze, że mała Majka juz
        zdiagnozowana i wiadomo co w trawie piszczy. Miałam pytać właśnie....
        Mam też nadzieję, że Oskar Agaty, też tak specyficznie reaguje na
        gorączkę i stąd te drgawki. Oby....
        Pozdrawiam
        • ulkadabrowska Re: Ula 07.06.09, 22:22
          tak, już jest ok. Są od czwartku w domu na 'urlopie', czyli Majka jest dalej
          pacjentką szpitala, jeżdżą z nią po antybiotyki (ma wenflon) i badania krwi. Ale
          są spokojni. Na 90% salmonellę przyniosła z piaskownicy.
    • zorkaa Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 22:23
      trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego. biedne dziecko,
      wymęczy się w szpitalu:( trzymaj się shem!
    • klarysa007 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 22:27
      Trzymam kciuki żeby przewidywania sie nie sprawdziły. Biedny Mały!
    • mynia0 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 07.06.09, 23:33
      o Boże :( straszne to, biedny Oskarek i biedna Shem :( mam
      nadzieję, że to tylko drgawki gorączkowe i żadna tam padaczka!
      współczuję strasznie, ech, życie :? Pati, przekaż jej pozdrowienia
      od nas i napisz, że jesteśmy z nią i małym.
      • ankas4 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 03:32
        BoZE, wspolczuje im, mam nadzieje, ze wszystko juz dobrze!dajcie znac jak cos
        bedzie wiadomo.
        • a.zaborowska1 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 08:03
          Biedny Oskarek :-( Również mam nadzieję, że to drgawki gorączkowe.
          Mój M jako dziecko tak strasznie przechodził gorączkę i z wiekiem
          przeszło.
          • edzia_79 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 08:52
            duzo zdrowka dla Oskarka i sil dlA sHEM
            mam nadzieje ze to tylko drgawki goraczkowe a nie cos powaznego
            • zuzaze_78 Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 09:17
              Shem, myslimy o Was bardzo! Czekamy na wiadomosci, niech Oscarek szybko wraca do zdrowia!!!
        • burdziaa Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 09:18
          Straszne , bardzo wspołczuje Agacie przejsc, biedny Oskarek-ile to
          Dziecko juz sie nacierpiało :(
          • joasia83m Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 09:21
            :(((
            czekam na dalsze wieści, ze juz jest lepiej..
          • anmroz Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 09:23
            Współczuję...Strasznie to wygląda. Mój synek też miał drgawki kilka razy przy
            raptownym wzroście gorączki. Wykluczyliśmy padaczkę- zrobiliśmy mu tomograf
            głowy i EEG.Podobno niektóre dzieci tak mają do ok. 4-6 r.ż(dziedziczne to
            niestety). Trzymam kciuki za Oskarka.
    • quacharell Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 09:47
      o bosz... plakac mi sie chce, na kazda, chocby najmniejsza krzywde
      jaka dzieje sie naszym maluchom...
      trzymam kciuki za Was oboje. MUSI BYC DOBRZE!
      • asuzi Re: Shemreolin z Oscarkiem znów w szpitalu :(( 08.06.09, 12:58
        oby nie padaczka. Współczuję, trzymajcie się
    • shemreolin Jestem w domu i relacjonuję 08.06.09, 13:05
      Dzięki dziewczyny za wsparcie. Matko, szczęście w nieszczęściu, że nie
      wyjechaliśmy jednak na tą działkę na urodziny kolegi. Gdyby Oskar został z
      teściową, a my byśmy byli po alkoholu 60 km za warszawą no to by była po prostu
      masakra. 0_o

      Oskar jest w szpitalu na Kasprzaka. Oddział jest bardzo fajny, trochę to wygląda
      jak przedszkole, nawet jest świetlica z zabawkami i można z dziećmi chodzić na
      spacer (bardzo ładny teren szpitala). Rodzic może spać na materacu, który na noc
      kładzie się obok łóżeczka. Przynajmniej rodzice też mogę spać jak ludzie, a nie
      gdzieś kimać na krześle.

      Na razie Oskarek nie miał żadnych badań, dzisiaj został nam przypisany lekarz i
      odbyłam z panią doktor rozmowę na temat wcześniejszej wizyty w szpitalu na
      Działdowskiej, o tym jak przebiegały ataki itd. Pani doktor powiedziała, że
      wygląda to raczej na padaczkę, ale oczywiście będą zrobione wszystkie testy.
      Musimy wziąć pod uwagę, że będzie wdrożone leczenie farmakologiczne, będziemy
      także pod opieką poradni. Podobno do 4 roku życia większość dzieci wychodzi z
      tego po zażywaniu lekarstw, także jesteśmy dobrej myśli.

      Wczoraj mieliśmy hardcorowy dzień, bo rano miał młody aż trzy ataki (w ciągu 5
      godzin), ale był z nim kontakt i trwały one może z 30 sekund. Byliśmy najpierw w
      LuxMed u pediatry, dostaliśmy skierowanie do szpitala i pojechaliśmy na
      Kopernika. Tam okazało się, że skierowanie powinno być wypisane na Oddział
      Neurologiczny a nie dziecięcy Ogólny. Doktor w szpitalu zbadał jeszcze raz
      Oskarka, stwierdził lekkie zaczerwienienie gardła. To samo było w marcu na
      Działdowskiej. Nic wtedy nie było tylko to gardło... :/

      Ogólnie zaczęło się tak, że w czwartek młody dostał gorączki ok. 38,4. Poszliśmy
      z nim do lekarza, lekarz nic nie zauważył, nic nie wysłuchał i nie wypukał (w
      brzuszku). Dał nam przykaz na środki zbijające temperaturę i kazał zrobić
      badanie moczu. Mocz wyszedł super, w sobotę byliśmy z wynikami, lekarz zbadał
      Oskara jeszcze raz o powiedział, że dziecko zdrowe na 100%. No a w nocy o 4 nad
      ranem mały miał atak. Nie wskazuje to raczej na drgawki gorączkowe, chociaz o
      dziwo po raz drugi drgawkom towarzyszy lekkie zapalenie gardła.

      Jestem raczej spokojna. Zresztą pani doktor sama była zdziwiona, że jesteśmy
      tacy opanowani, mówiąc że "nowi" rodzice zazwyczaj bardziej emocjonalnie do tego
      podchodzą. No ale my już to przeżyliśmy wcześniej, więc nie było aż takiego
      szoku. Zresztą ja ufam lekarzom i nie panikuję dopóki naprawdę nie jestem w
      sytuacji, w której nie da się nic zrobić. Na razie jednak czeka nas szereg badań
      i jestem dobrej myśli.

      Ja będę na nocki zostawać, NM pewnie będzie chodził do pracy, przynajmniej na
      pół dnia żeby nie mieć zaległości przed długim weekendem. Na szczęście mam
      małego lapka i mogę sobie oglądać coś jak mały śpi.

      Jutro mały będzie miał EEG, pewnie tez rezonans (chociaż nie wiadomo czy mu się
      uda, bo podobno już jest rozpiska do końca roku i prawdopodobnie będziemy iść
      prywatnie. Jak tylko bedę cos wiedziec to napiszę. Raz dziennie będę w domu na
      kilka godzin, więc będę pisać.

      Możliwe, że w środę nas wypiszą, bo w święto i długi weekend i tak pewnie nie
      będzie badań.
      • shemreolin i jeszcze... 08.06.09, 13:10
        ... nie napisałam, że w szpitalu na Kopernika w gabinecie, młody trzy raz upadł,
        w tym raz na prostu do tyłu, dwa razy po prostu usiadł na pupie. Coś jakby mu
        się nogi z waty zrobiły. Po tym jak wróciliśmy do domu ze szpitala na Kopernika,
        Oskar poszedł spać, ja pojechałam zrobić zakupy na wszelki wypadek (pieluchy,
        kaszki, soczki etc) i dla nas żarcie. Oskar obudził się po 4 godzinach snu i
        dostał takiego ataku jak nigdy. Około 2 minut miał drgawki, Oczy trochę do góry
        i zero kontaktu. Nic nie reagował na nasz dotyk czy słowa. Wyciągnęłam wlew
        doodbytniczy Relsen i podałam. Atak minął, a Oskar potem był kompletnie
        bezsilny, jakby miał niedowład. Jeszcze tak miał chyba z godzinę, że się przez
        ręce przelewał. Oczywiście w czasie tego długiego ataku, NM zadzwonił po
        pogotowie i od razu nas zawieźli do szpitala.
        • mynia0 Re: i jeszcze... 08.06.09, 13:25
          Shem, bardzo Ci współczuję, to straszne, przez co przechodzicie! i
          mam nadzieję, że to jednak tylko drgawki od gorączki i infekcji,
          trzymam kciuki za rezonans i eeg. i Ty sie tez trzymaj, kochana!
        • zorkaa Re: i jeszcze... 08.06.09, 13:43
          podziwiam cię za opanowanie, ja bym panikowała i histeryzowała, a
          dziecko potrzebuje właśnie spokojnego i opanowanego rodzica. cały
          czas trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło.
        • maadga Re: i jeszcze... 08.06.09, 13:49
          POdziwiam Wasze opanowanie, trzymam kciuki żeby to jednak było od
          tego gardła i żeby się udało jakoś temu zapobiedz.
          • zabka11 Re: i jeszcze... 08.06.09, 15:27
            Kochana trzymam kciuki, za zdrowie Oskarka. Może to jednak nie
            padaczka, mam taką nadzieje wielką, podobnie jak Wy.
            Pozdrawiam serdecznie
        • gdynianka_11 Re: i jeszcze... 08.06.09, 18:55
          Zyczę dużo zdrowia dla Oskarka. Trzymajcie się!
        • metanira Re: i jeszcze... 08.06.09, 20:05
          Boże, Shem, bardzo wam współczuję :( Cieszę się jednak, że jesteście opanowani i
          dobrej myśli. Na pewno będzie dobrze, tego musicie się trzymać. Ucałuj ode mnie
          Oskarka.
          • dmgr Re: i jeszcze... 08.06.09, 20:58
            Trzymajcie się i dawaj znać. Mam nadzieję, że jednak okaże się że nie jest tak źle.
            • burdziaa Re: i jeszcze... 08.06.09, 21:17
              nie no ja nie mogę tego czytac bo mnie za serce sciska, tak mi żal
              Oskarka i Ciebie :(
        • lee_a Re: i jeszcze... 08.06.09, 21:50
          ja też myślę o was i trzymam kciuki, żeby Oskarek sobie z tym wszystkim poradził
        • maniulka_25 Re: i jeszcze... 08.06.09, 22:08
          Życzę dużo zdrowia. Musi byc dobrze.
          • ankas4 Wspieram i sciskam mocno! 09.06.09, 04:11
            Dzieki za informacje, mam nadzieje, ze szybko wrocicie do domu i ,ze leczenie
            bedzie skuteczne! Kochana sciskam mocno i sily zycze!
        • asuzi Re: i jeszcze... 09.06.09, 12:29
          trzymaj się, oby wyszedł z tego jak najszyciej.
    • zabka11 Re: Shem mam nadzieje, że nocka spokojna za Wami.. 09.06.09, 10:32
      ...bez nowych ataków. Myślę o Was często, trzymajcie się tak
      dzielnie jak do tej pory kochani.
      Pozdrawiam serdecznie i czekamy na wieści.
    • shemreolin kolejny dzień... 09.06.09, 16:45
      ... bez ataków. Noc minęła spokojnie, chociaz nas obudzili o 4 nad ranem, bo po
      8 mieliśmy EEG i młody miał być zmęczony żeby zasnął ładnie. Pierwszy raz
      poszłam z dzieckiem o 6 rano na spacer, na świetlicy wysiedzieć 3-4 godziny to
      porażka, a wszyscy spali, więc nie mogliśmy być w pokoju. Na badaniu Oskarek
      miał problem z zaśnięciem i jak już już się uspokajał to nagle dostawał ataku
      płaczu. Zresztą ja leżałam na plecach, a on się na mnie wgramolił i leżał
      okrakiem jak miś koala. Ledwo mogłam oddychać, nie mówiąc już o tym, że sie
      ruszyć nie mogłam. Miałam nadzieję, że sama się prześpię na tym EEG, ale nic z
      tego. ;)

      W końcu wyszło jakieś 54 minuty zapisu i jutro będą wyniki. Jeśli okaże się, że
      EEG wyszło bardzo złe to wtedy będą robione inne badania. Jeśli będą nie
      najgorsze, to prawdopodobnie wypiszą nas do domu i zlecą badania jeszcze, ale
      już pod opieką poradni. Zapewne dostaniemy też informacje co mu podawać i co
      zrobić w razie kolejnego ataku.

      Oskarek zachowuje sie super, bawi sie z innymi dziećmi, śmieje i dokazuje jakby
      mu nic ni było. Tylko niestety trafił na takiego jednego chłopca (4 lata?),
      który go chyba nie polubił, bo jak go widzi to leci wyrwać Oskarkowi zabawki,
      albo go popycha. Na szczęście jego matka reaguje, chociaż i tak dziecko ma ją
      gdzieś. Raz Oskarek pobiegł na świetlicę, a tam był ten chłopczyk, to bał się
      wejść i sam zawrócił do pokoju. Pierwszy raz coś takiego u niego widziałam. Ale
      ogólnie to bardzo dobrze jest ze wszystkim, nawet kąpiel nie była aż tak
      drastyczna. :)

      Rozmawiałam z paroma innymi mamami i prawie wszystkie dzieci, które tam
      przebywają, miały właśnie podobne epizody, albo np. omdlenia ni w pięć ni w
      dziesięć, więc to się dość często zdarza. W moim pokoju jest dziewczyna z 3
      letnim synkiem, który też to przeżył. Niestety wczoraj wdałyśmy się w rozmowę i
      zaczęło się rzucanie z rękawa przypadkami koleżanek i znajomych koleżanek, etc.
      Ja powiem szczerze, że nie lubię w takich sytuacjach słuchać o tym co komu się
      przydarzyło, bo wolę słuchać lekarzy i ich opinii. Dzisiaj prawdopodobnie
      zostanę z ta dziewczyną sama, bo trzecia mama dzisiaj wyszła ze szpitala. No
      chyba, że dojdzie ktoś nowy.

      Lecę coś zjeść i wracam do szpitala. Trochę pospałam w domu, ale i tak się czuje
      jakby mnie ktoś młotkiem zdzielił. Oż...
      • madziszka Re: kolejny dzień... 09.06.09, 16:54
        ale czekałam na maila od Ciebie :)
        cały czas o Was myślimy ( ja i M).
        biedny Oskarek, ale się ocierpi, musiał sie bać podczas badania...bidulek
        trzymam kciuki za wyniki
        bardzo bardzo mocno!!!!
        trzymaj sie!
      • kristin4 Re: kolejny dzień... 09.06.09, 23:23
        Shem podziwiam cie za opanowanie, zyczę zdrowia dla Oskarka a dla Was
        duzo siły. Trzymam kciuki, będzie dobrze.
        • malenkie7 Re: kolejny dzień... 09.06.09, 23:34
          sciskam mocno i zycze szybkiego powrotu do domu.
          podziwiam za spokoj - ja nie potrafilabym tak rozsadnie podejsc do sprawy. to
          bardzo wazne ze ufacie lekarzom. sluchajcie tylko powaznych opinii, rad. ucaluj
          maluszka ode mnie i Piotrusia.
          • asia-ch Re: kolejny dzień... 10.06.09, 08:26
            Trzymajcie się i szybko wracajcie do domku.
      • zabka11 Re: kolejny dzień... 10.06.09, 09:25
        Kochani mam nadzieje, że kolejna nocka była spokojna. Dziś pewnie
        będziecie mieli wyniki EEG, trzymam kciuki, żeby były pozytywne!!!
        I do domku żebyście wyszli. Trzymajcie się ciepło i dzielnie, jak do
        tej pory.
        Pozdrawiam serdecznie:)
      • asuzi Re: kolejny dzień... 10.06.09, 12:59
        trzymajcie się, daj znac jak wyniki. Dobrze że Oskar dobrze znosi
        pobyt w szpitalu. Uważaj na tego 4 latak to najgrszy chyba wiek ;)
        (moja chrześnica).
        • patrice7 Re: kolejny dzień... 12.06.09, 20:12
          Super wieści!
    • shemreolin w domu!!! :)))))) 10.06.09, 17:35
      Jesteśmy już w domku, niedawno wróciliśmy. EEG wyszło dobre i o dziwo... pani
      doktor powiedziała, że EEG z poprzedniej wizyty w szpitalu (tej marcowej) też
      było ok (a napisali nam wtedy, że są zmiany padaczkowe). Wszystkie wyniki wyszły
      dobrze, Oskar nie miał juz więcej ataków. Pani doktor powiedziała, że
      prawdopodobnie gorączka i jakaś drobna infekcja inicjowały napady. Ogólnie w
      rozpoznaniu jest napisane, że to padaczka niemowlęca. Nie jest to nic
      strasznego, Oskarek będzie miał dwa razy dziennie podawany syropek i na koniec
      roku mamy zapis na rezonans magnetyczny.

      O tyle fajnie, że pani doktor prowadząca ma również dyżury u nas w przychodni
      dwa razy w tygodniu, więc od razu złapaliśmy neurologa i będzie nas ona
      prowadzić do końca leczenia. :) Raz na jakiś czas oczywiście będzie kontrola
      stanu dziecka, badania EEG itd. Dostaliśmy tez recepty na Relsed w razie gdyby
      ataki się powtórzyły.

      Fajne babeczki miałam w pokoju, chociaz gadały jak kurki w kurniku, dobrze, że
      miałam notebooka i słuchawki to się mogłam wyłączyć i nie słuchać opowieści o
      innych chorych dzieciach (tamte mamy to weteranki szpitalne i wiele już
      widziały). Ogólnie dzisiaj to już fazę złapałyśmy. W pokoju byli sami chłopcy w
      tym trzech Kamili, jeden Oskar i jeden Olaf. Ja Agata i mam synka na "O" i
      druga mama tez Agata i też ma synka na "O". Do tego dwie Kasie z synkami
      Kamilami i jedna Ania z Kamilem. :) Obsiadłyśmy wszystkie rogi pokoju jak
      pajęczyce i miałyśmy z tego niezły ubaw. No a jeszcze dzisiaj przyszedł ksiądz
      zapowiadając, że jutro będą uroczystości w związku ze świętem i potem się
      wygłupiałyśmy, że pójdziemy na procesje ustawieni klinikami, jak na olimpiadzie,
      a na początku będzie szedł ktoś ze sztandarem z podobizną każdego ordynatora. :D

      Dzięki za wsparcie! Teraz już wszystko powinno być dobrze. :)))))
      • madziszka Re: w domu!!! :)))))) 10.06.09, 17:44
        uffff! nawet nie wiesz jak sie ciesze!
        witajcie w domu!
        :)
      • metanira Re: w domu!!! :)))))) 11.06.09, 20:19
        Bardzo, bardzo się cieszę :D Że jesteście w domku, a przede wszystkim, że wyniki
        badań są dobre, to najważniejsze. Obyście teraz dostawali same takie dobre
        wieści, tego Wam życzę z całego serca :)
        • lilka.k Re: w domu!!! :)))))) 11.06.09, 20:30
          Ulga. Duza. DObrze, ze jestescie juz w domu.
      • ulkadabrowska Re: w domu!!! :)))))) 11.06.09, 20:33
        Same dobre wiadomości! Wspaniale!
        • blanka0 WSPANIALE 11.06.09, 21:06
          :-)
      • maniulka_25 Re: w domu!!! :)))))) 11.06.09, 21:55
        Super !
      • asuzi Re: w domu!!! :)))))) 11.06.09, 22:08
        ale dobre widamośći
      • maadga Re: w domu!!! :)))))) 12.06.09, 08:46
        Super wieści :)
        • anmroz Re: w domu!!! :)))))) 12.06.09, 09:05
          Bardzo się cieszę:)
          • lipiec_2007 Re: w domu!!! :)))))) 12.06.09, 09:33
            shem, zycze oskarowi zdrowia i oby te ataki sie juz nie powtorzyly.
      • yoopi1 Re: w domu!!! :)))))) 12.06.09, 15:20
        Cześć Shem, nie zaglądałam tu chyba z rok, weszłam dzisiaj po tak
        długiej przerwie i jestem w szoku. Współczuję i trzymam kciuki za
        Was. Pogadamy na gg. Pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka