zuzaze_78
27.07.09, 20:44
Kto jeszcze karmi swojego dwulatka?
Chyba rozbestwilam moje dziecko. Widelcem umie sie poslugiwac (no, pod warunkiem, ze potrawa jest w miare latwa do nabicia), ale z lyzka dramat - to nie jest problem manualny tylko przyzwyczajenie. UMIE jesc jogurt lyzka, ale sie stawia, robi slodkie oczy i mowi: mama karmi Igusie. Do tego tatus nieopatrznie pokazal jej, ze mozna jesc twarozek z kanapki wkladajac w niego paluch i oblizujac - to teraz ulubiona metoda spozywania wszystkich smarownych i polplynnych produktow.
Jak zachecic do samodzielnego jedzenia lyzka? Pomocy!