dotera
03.01.26, 10:52
W czasie pierwszej prezydentury też łyknęłem te narrację że nie rozpętał żadnej wojny pierwszy na, swojej zmianie . Może jakis jest konflikt interesów z globalistami w amerykańskiej gospodarce. Wrogiem są Chiny, a oni postawią na rynek wewnętrzny żeby sie wzmocnić. Takimi bzdurami karmili. Jednak nie zgłębialem tematu. Chwilę później się okazało ze jest otoczony neoKonami. Czyli jak zawsze. Wiele trzeba zmienić żeby pozostało tak samo. Zobaczyli że Chiny i Rosja są zbyt mocne więc neokolonializm zamienili na stary dziewietastowieczny imperializm klasyczny.