jedziemy z Młodym ( 2,7 lat) na jego wyraźne żadanie trolejbusem ( auto
akurat było w naprawie) i na którymś z koleji przystanku wchodzi zakonnica a
Młody na cały głos O PANI KSIĘDZOWA, mnie sie głupio zrobiło a ona się tylko
usmiechnęła ( młoda była)
~~~~~~~~~~
jestem mamą Łobuziaka