nadaja
21.09.07, 14:08
To mój pierwszy występ na jakimkolwiek forum, ale po prostu muszę opowiedzieć
wam tą historię.
Przez pięć lat byłam z facetem, miłością mego życia, jak mi się wtedy zdawało.
I pewnego dnia wstałam rano i poprosiłam go żeby się wyprowadził...
Każdy mijający dzień pokazuje mi dlaczego.
Bo kiedyś grałam w teatrze- ale to przecież nie talent,
bo kiedyś malowałam- ale to tylko paćkanie farbkami,
bo kiedyś śmiałam się jak opętana- ale to przecież głupie,
bo kiedyś się warsztatowałam - ale to tylko solidarność macicy,
bo kiedyś otaczali mnie ludzie - ale to przecież nieszczere.
Pojechałam nad morze, w jesiennym słońcu przeczytałam wilcze opowieści i
płakałam jak nigdy wcześniej. Nie z tęsknoty, nie ze złości,nie z żalu czy
pretensji.
Płakałam bo Stara Kobieta,Ta Która Wie upomniała się o swoją córkę i kazała
jej natychmiast wracać do domu.
Czas się rozciągnął, minęły trzy tygodnie, trzy tygodnie kontra pięć lat,
dorosłam w trzy tygodnie.
Oczy mi błyszczą.