Dodaj do ulubionych

Jej portret

16.04.12, 22:46

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jespersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.
/Pani Wisława/



Obserwuj wątek
    • piernicyna Re: Jej portret 20.07.12, 22:45

      Imiona ich nie będą pamiętane.
      Cerowaczki podartych swetrów,opiekunki
      Skarpetek i kalesonów, ochmistrzynie
      Kuchni smacznej a lekkiej, miłej jego zdrowiu,
      Prasowaczki koszul na jego wieczorny występ,
      Polubienice,nałożnice, kochanki,
      Pokuśnice, gospodynie, żony,
      Umiejące cierpliwie znosić wielkie idee,
      Plany zmieniania świata, wiarę w genialność,
      Nosicielki sekretu, o którym on nie wie,
      Uśmiechają się, zaparzają herbatę,
      Idą do okna, podlewają kwiaty.
      /Miłosz/
      • ziege77 Re: Jej portret 22.07.12, 15:47
        jak zwykle
        piękne...
        dziękuję
        • piernicyna Re: Jej portret 24.07.12, 16:10

          cała przyjemność po mojej stronie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka