chiara76
13.01.04, 13:46
Wiecie co? Trochę ostatnio sie wkurzyłam na Męża mojej koleżanki. Sytuacja
jest dość skomplikowana, nie chcę opisywać całej historii. Dość, że jakiś
czas temu wyciął jej niezły numer, i od tego czasu, mam wrażenie, że boi się,
że wszyscy są przeciwko niemu, bo wiedzą, co zrobił.
Ja mam taką linię postępowania, że jeśli ona jest z nim dalej, to ja się nie
wtrącam, nie muszę za nim przepadać, ale ją dalej chcę znać.
Ale ostatnio on mnie zwyczajnie obraził, a ona na to nie zareagowała...Nie
wiem, czy wie zresztą, bo on to napisał na gg, ale kiedy potem spytałam ją w
smsie, czy wszystko ok , to bardzo lakonicznie mi odpisała.
Tak, czy siak, ja się postanowiłam na razie nie odzywać, może potrzebujemy od
siebie odpocząć. On w międzyczasie chyba się zreflektował, że przegiął, bo
nawet mnie na tymże gg przeprosił, ale takie mam nieodparte wrażenie, że on
się stara ją od tych jej znajomych powoli odciągać.
W sumie nie wiem, czy chciałam się o coś konkretnego Was poradzić, czy tylko
wyżalić, chyba to drugie...ale może znacie sposób na takich zaborczych
mężulków?partnerów waszych przyjaciółek? A może to ona ma mnie dość, w sumie
też nie wiadomo...