15.01.04, 07:38
Chory jestem. Gdyby nie różne okoliczności, to bym dziś do pracy nie
przyłaził. Po południu idę do lekarza. :(

Miłego!
Obserwuj wątek
    • catalina1 Re: heh... 15.01.04, 07:44
      A nie masz lepszych sposobów leczenia jak pzez lekarza?? ;-))
      Zdrówka CI życzę.
      • konradbryw Re: heh... 15.01.04, 08:06
        catalina1 napisała:

        > A nie masz lepszych sposobów leczenia jak pzez lekarza?? ;-))

        Próby spełzły na niczem - leki, syropek, rozgrzewający napój na noc. Chyba że
        masz jeszcze jakieś sugestie...

        > Zdrówka CI życzę.

        Dzięki! :)
        • catalina1 Re: heh... 15.01.04, 08:11
          konradbryw napisał:

          > Próby spełzły na niczem - leki, syropek, rozgrzewający napój na noc. Chyba
          że
          > masz jeszcze jakieś sugestie...
          >
          No oczywiście, ze mam ;-)) Domyśl się ;-))
          • konradbryw Re: heh... 15.01.04, 08:18
            catalina1 napisała:

            > No oczywiście, ze mam ;-)) Domyśl się ;-))

            Ty mów dziś do mnie dużymi drukowanymi. Mam gorączkę chyba i słabo kontaktuję.
    • the_kami Re: heh... 15.01.04, 08:36
      konradbryw napisał:

      > Chory jestem. Gdyby nie różne okoliczności, to bym dziś do pracy nie
      > przyłaził.

      Jakie okoliczności? Pracoholizm? :-/

      > Po południu idę do lekarza. :(

      A miałeś iść wczoraj... Widzisz, może za mało tego zytniego spirytusu dolałeś
      do napoju rozgrzewającego?! :-D
      • konradbryw Re: heh... 15.01.04, 08:48
        the_kami napisała:

        > Jakie okoliczności? Pracoholizm? :-/

        No, nie tylko. Tzn. w pracy owszem, parę rzeczy wypada mi załatwić samemu, a
        nie na kogoś zrzucać. To raz. A dwa - i tak dziś wiesz gdzie z Alicją iść
        musimy. Więc bym w domu nie siedział.

        > > Po południu idę do lekarza. :(
        >
        > A miałeś iść wczoraj...

        Ale wczoraj nie było wolnych terminów w żadnej z 4 przychodni. Bym musiał na
        dyżurze w kolejce stać. A dziś z rana się umówiłem.

        > Widzisz, może za mało tego zytniego spirytusu dolałeś
        > do napoju rozgrzewającego?! :-D

        Może. :P
        • the_kami Re: heh... 15.01.04, 09:10
          konradbryw napisał:


          > No, nie tylko. Tzn. w pracy owszem, parę rzeczy wypada mi załatwić samemu, a
          > nie na kogoś zrzucać. To raz.

          Gucio. Jak jesteś chory to jesteś chory! :-# Ja się tak załatwiłam, też uznałam
          że muszę sama, w związku z czym spędziłam 2 tygodnie na duszeniu się :-/

          > A dwa - i tak dziś wiesz gdzie z Alicją iść
          > musimy. Więc bym w domu nie siedział.

          Ale z tego powdu tym bardziej powinieneś być zdrowy :-/

          > Ale wczoraj nie było wolnych terminów w żadnej z 4 przychodni. Bym musiał na
          > dyżurze w kolejce stać. A dziś z rana się umówiłem.

          Echhh... Chociaż tyle dobrze ;-)

          > Może. :P

          Nauczka na przyszłość :-P
          • konradbryw Re: heh... 15.01.04, 09:19
            the_kami napisała:

            > > No, nie tylko. Tzn. w pracy owszem, parę rzeczy wypada mi załatwić samemu,
            > > a nie na kogoś zrzucać. To raz.
            >
            > Gucio. Jak jesteś chory to jesteś chory!

            Wiesz, jak się coś namotało, to nie wypada mi tego na kogoś zrzucić ot tak
            sobie.

            > Ale z tego powdu tym bardziej powinieneś być zdrowy :-/

            No i wiele na to nie poradzę. :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka