peterunited
02.11.10, 01:38
Poznałem kogoś wyjątkowego, naprawdę... Spotykaliśmy się dłuższy czas naprawdę jak na początku różnie się zachowywałem to później stanąłem na wysokości zadania! pojąłem, że warto i wgl. Było świetnie, spotykaliśmy się i wgl aż uznało, że jestem świetny i wgl, ale ona często zmienia zdania i chce być wobec mnie fair, nie krzywdzić dlatego odchodzi, bo widzi jak ja się staram, a ją to deprymuje, że ona tak się nie stara. Padłem, wszyscy byli zaskoczeni w tym ja. Minęło trochę czasu, dalej jestem rozbity. Utrzymujemy dobry kontakt, ona wie, że bardzo chciałbym mieć ją z powrotem. Jak wcześniej mówiła, że raczej nie chce mieć nikogo. Co mnie męczy usłyszałem od niej, że jestem świetnym facetem i wgl to jest naprawdę dziwna sytuacja, ona sama nawet siebie nie rozumie, na głowie bym stanął by mieć ją z powrotem! Jak ona to ujęła jest jej bardzo miło, że ktoś tak o niej mówi. Mój przyjaciel mówi, że mam się zebrać i coś z tym zrobić, a nie smęcić na boku, kazał mi walczyć. Ja sam nie wiem, warto? czy mam coś do stracenia? nie chce też wyjść na kretyna. Niby rozmawiamy i wgl jest to jakby pasuje. Nie wiem czy powinienem zacisnąć zęby i przestać o niej myśleć, czy coś zadziałać. Proszę was o radę. A czy Kocham? sam nie wiem, ciężka to opisać, często myślałem nad tym nikomu nie mówiąc. Ciągle myślę o niej.