Dodaj do ulubionych

Śniegu chcę.......

18.11.10, 15:33
W końcu kupiłam sobie płaszcz zimowy- nie z moich marzeń bo o taki trudno- jak rozmiar mój to znowu rękawy jak na kurdupla są. No więc kupiłam i teraz czekam na zimę, a tu ani widu ani słychu, jak w nim dzisiaj wyskoczę to się chyba zapalę w nim od samego chodzenia,a tu jeszcze muszę wózior do pchania do tego dodać.......
Obserwuj wątek
    • 7stefan7 Re: Śniegu chcę....... 21.11.10, 11:31
      wózior nie jest taki zły jeszcze - pomyśl, że później taki 5-cio latek Ci powie tak jak mi ostatnio - spadaj tato he he :)

      przedszkole jednak jest fajne ;)
    • s.dominika Re: Śniegu chcę....... 21.11.10, 12:42
      Ja już zapomniałam jak to jest, jak się wózek pcha :D Kiedyś też byłam taka ambitna i deszcz, śnieg - nic mnie nie mogło powstrzymać przed pójściem na spacer... Teraz Mati przychodzi i mówi: Mamo kap, kap jest nie idziemy :) Kochane dziecko
      • boo-boo Re: Śniegu chcę....... 25.11.10, 17:32
        Dominika to już dwa lata? Aż wierzyć mi się nie chce...........
        • s.dominika Re: Śniegu chcę....... 11.12.10, 21:27
          to dwa lata i 7 miesięcy ...

          do przedszkola idzie od września...

          a niedawno go przecież ze szpitala przyniosłam...
          • askastar Re: Śniegu chcę.......wracaj do polski 16.12.10, 12:05
            heh-serio.tak na dowalilo sniegu,ze wczoraj poltorej godz wykopywalam auto,lopata,szczotka.
            dodam,ze jestem w 39tc wiec wygladalo to dosc groteskowo hehe:-)
            • boo-boo Re: Śniegu chcę.......wracaj do polski 16.12.10, 23:37
              No widzisz- ile ja się wszystkich naprosiłam o podesłanie jakiejś zamieci tu do UK i co? I nikt się nie chce pofatygować ;(

              Bosz..... to już 39-ty tydzień, aż mi się wierzyć nie chce- wydaje mi się jakby to wczoraj było- jak bym sama na tym etapie była. No nic mam nadzieję, że święta uda ci się jeszcze w domu spędzić- no chyba,że jakoś tak ekspresowo przed świętami się rozmnożysz i jednak nie zakiblujesz na gwiazdkę w szpitalu.
              • askastar Re: Śniegu chcę.......wracaj do polski 17.12.10, 13:32
                szczerze mowiac,to mam plan dotrwac do nowego roku,ale kurcze,nie moge sobie zaplanowac hehe- bo ja lubie miec wszystko pod kontrola;-). szpital i swieta to dla mnie niesmaczne polaczenie.
                u nas tyle tego sniego,ze nie ma co robic, a wywozenie drogie, wiec radni wpadli na pomysl, by robic wieeelkie haldy sniegowe w miescie. Kolo domu mam 3 takie haldy-siegaja ponad pierwsze pietro-dajesz wiare? ale przynajmniej jest gdzie auto postawic.
                a specjalnie dla Ciebie w nowym poscie wysylam Ci cos a'propos sniegu. Poplaczesz sie ze smiechu;-)
                • askastar Re: Śniegu chcę.......wracaj do polski 17.12.10, 13:33
                  Kochasz zimę ? To poczytaj.................

                  2 sierpnia

                  Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Karkonoszach. Jak tu
                  pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
                  doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

                  4 października

                  Karkonosze są najpiękniejszym miejscem na ziemi !!!

                  Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone.
                  Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie
                  wspaniałe i okazałe, Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na
                  świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże !!! Jak mi się tu podoba.

                  11 listopada

                  Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko
                  było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki
                  bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy
                  śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego
                  domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę bitwę śnieżną
                  (oczywiście ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to co
                  wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżć drogę dojazdową.
                  Super sport. Kocham Karkonosze.

                  12 grudnia

                  Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu
                  powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to
                  miejsce.

                  19 grudnia

                  Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
                  dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony
                  ciągłym ośnieżaniem. Na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług.

                  22 grudnia

                  Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam
                  w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za
                  rogiem żeby wyjechać jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa -
                  skurwysyn

                  25 grudnia

                  Wesołych, Pierdolonych Świąt !!! Jeszcze więcej napadało tego białego,
                  gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwiel od pługu
                  śnieżnego przysięgam - zabiję chuja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują
                  drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to zmarznięte, śliskie gówno.

                  27 grudnia

                  Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa
                  z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej jebanej drogi dojazdowej
                  za każdym razem kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać.
                  Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek
                  meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów
                  dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić ile to jest łopat
                  pełnych śniegu.

                  28 grudnia

                  Jebany meteorolog się pomylił !!! Napadało osiemdziesiąt pięć
                  centymetrów tego białego kurestwa. Ja pierdole - teraz to nie stopnieje
                  nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten chuj
                  przylazł do mnie pożyczyć łopaty. Myślałem że go od razu zabiję, ale
                  najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu,
                  a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty, góralski łeb.

                  4 stycznia

                  Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do
                  jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten
                  pojebany zwierz z rogami narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez
                  chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z tym chujem
                  od pługu śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że
                  też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

                  3 maja

                  Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie
                  uwierzycie jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą jednak sypali
                  drogę. Na podjeździe stał zaparkowany, umyty i błyszczący pług śnieżny z
                  nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany łeb. Na szczęście
                  od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za chuja siedzieć.

                  18 maja

                  Sprzedałem tą zgnitą ruderę w Karkonoszach jakiemuś wypacykowanemu
                  inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał
                  kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi chuj zdziwi jak
                  przyjdzie zima i ten drugi chuj wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem
                  się z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mogę sobie
                  wyobrazić jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku
                  może mieszkać na jakimś zasypanym i zmarzniętym zadupiu w Karkonoszach.
    • askastar boo-boo 18.12.10, 17:36
      wyslalam priorytetem troche opadow-dotarly do Cie;-)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka