tadeusz_ski.51
10.07.11, 23:04
czyli straszenie ludzi PiS-em.
Od czterech lat w kółko to samo, czy z lewej czy z prawej powtarzają jak mantrą, że PiS dla Polski to krach, koniec i katastrofa, kryzys i jeśli nie jeden wielki obóz koncentracyjny to co najmniej łagier. Pewnie co poniektórzy, biorąc przykład z Goebbelsa uważają, że kłamstwo powtarzane stale i wielokrotnie staje się prawdą? To nie te czasy i nie ci ludzie, tego kitu Polakom wcisnąć się nie uda, tym bardziej, że PiS już rządził i żadne katastrofy nas nie dotknęły. No ale gdy się nie ma innego pomysłu, to się nam serwuje stare "odgrzewane danie" nie bacząc na to, że jest niejadalne. To po prostu stało się nudne i zamiast obniżać poparcie dla PiS-u przynosi skutek akurat odwrotny? Oczywiście wszelkiego rodzaju sitwy, układy i mafie mają powody aby bać się PiS-u ale zwykły obywatel, który nie malwersuje, nie oszukuje i nie kradnie, nie widzi powodów do obaw i po prostu te straszenia traktuje jako nagonkę na PiS, a wiadomo, że ludzie są wrażliwi i po prostu ujmują się za krzywdzonymi. Stąd właśnie taki efekt odwrotny od zamierzonego i nie pomogą tu żadne opłacane sondaże a tym bardziej obietnice cudów. Bo my wiemy z historii, że ponad 91 lat temu, Polska już swój cud miała,
"cud na Wisłą" i tym samym swój "przydział na ingerencję boską" wyczerpała.