wawianka_l48
10.11.11, 17:38
nie ma nikogo go kochania. Znaczy są dzieci, ale dorosłe i nie o takie kochanie mi chodzi. Pytanie gdzie jest mąż? Mąż jest były. Wtedy jeszcze zrobienie mu kanapek do pracy albo kawy po prostu było problemem. Czemu? Bo nie chciałam być służącą swojego męża, jak moja matka przez cale życie. Ślub był tak naprawdę ucieczką z domu. Przeszłam długą drogę żeby to zrozumieć. Żeby zrozumieć, że jak jest jen zachwyt w oku mężczyzny to zrobienie dla niego kanapek, kawy czy obiadu jest przyjemnością. I milo jest usłyszeć, po powrocie z pracy "kochana jesteś pewnie zmęczona zrobię Ci kawę". Wtedy ręce same się rwą do przytulania a usta do buziaczka. Czy tylko ja tak mam? Tęskni ktoś jaszcze za bliskością i czułością? Tak wiem, że mam 48 lat i dopiero teraz jestem gotowa na prawdziwa miłość, ale chyba lepiej późno niż wcale?