Dodaj do ulubionych

Już umiem kochać, ale

10.11.11, 17:38
nie ma nikogo go kochania. Znaczy są dzieci, ale dorosłe i nie o takie kochanie mi chodzi. Pytanie gdzie jest mąż? Mąż jest były. Wtedy jeszcze zrobienie mu kanapek do pracy albo kawy po prostu było problemem. Czemu? Bo nie chciałam być służącą swojego męża, jak moja matka przez cale życie. Ślub był tak naprawdę ucieczką z domu. Przeszłam długą drogę żeby to zrozumieć. Żeby zrozumieć, że jak jest jen zachwyt w oku mężczyzny to zrobienie dla niego kanapek, kawy czy obiadu jest przyjemnością. I milo jest usłyszeć, po powrocie z pracy "kochana jesteś pewnie zmęczona zrobię Ci kawę". Wtedy ręce same się rwą do przytulania a usta do buziaczka. Czy tylko ja tak mam? Tęskni ktoś jaszcze za bliskością i czułością? Tak wiem, że mam 48 lat i dopiero teraz jestem gotowa na prawdziwa miłość, ale chyba lepiej późno niż wcale?
Obserwuj wątek
    • schi_z_o_o Re: Już umiem kochać, ale 10.11.11, 21:02
      sorry,ale już za późno;)
    • titilion Re: Już umiem kochać, ale 11.11.11, 03:57
      Wierzę, że Twoje marzenia się spełnią bo nie spełniają sie tylko tym, którzy ich nie mają.
      Choć jestem mężczyzną to mam odczucia podobne do Twoich.
      Pozdrawiam i szczerze życzę powodzenia.
    • adam543 Re: Już umiem kochać, ale 11.11.11, 09:39
      Nie ,nie jest za pózno .
    • wawianka_l48 Re: Już umiem kochać, ale 11.11.11, 10:51
      Mam nadzieję, że nie jest za późno i nie będzie to tylko marzenie.
      • titilion Re: Już umiem kochać, ale 12.11.11, 03:23
        Chętnie z Tobą porozmawiam, ale nie na ogólnym - pozdrawiam.
        • fred.2.a Re: Już umiem kochać, ale 12.11.11, 03:43
          Na miłość i szczęście nigdy nie jest za późno
        • wawianka_l48 Re: Już umiem kochać, ale 12.11.11, 07:20
          Napisz na maila wawianka_l48@gazeta.pl
    • iwona334 ale ? 13.11.11, 03:01
      wychowanie dzieci w tej nauce Ci przeszkadzalo ?
      by nauczyc sie tego np. 10 lat wczesniej ?
      • adam543 Re: ale ? 13.11.11, 07:53
        A jakie ma to znaczenie ?
        A jaka Ty będziesz za 10 lat ?
        Czym Ciebie zycie będzie karmiło ?
        • adam543 Re: ale ? 13.11.11, 08:17
          A moze jesteś zazdrosna ?
          Bo w kilku słowach napisała tak wiele.
      • wawianka_l48 Re: ale ? 13.11.11, 10:29
        Nie, nie przeszkadzało. Pojawienie się dzieci bardzo mi pomogło.
        Nie wiem, czy sama masz dzieci, ale miłość do dzieci i do mężczyzny to (przynajmniej dla mnie) dwie różne miłości.
        • iwona334 Re: ale ? 13.11.11, 18:55
          wawianka_l48 napisała:
          > Nie, nie przeszkadzało. Pojawienie się dzieci bardzo mi pomogło.

          Chyba sie nie zrozumialysmy.
          Uwazasz , ze dopiero teraz poczulas jakis deficyt w Twoim malzenstwie, a wczesniej to nie ?
          mam wrazenie, ze czula to wczesniej, tylko chcialas odchoweac dzieci i zagryzlas zeby, az staly sie dorosle.

          Na milosc szansa jest zawsze, ale jednak mniejsza, niz 10 lat temu.
          lepiej bylo te pare ladnych lat wczesniej probowac.
          • wawianka_l48 Re: ale ? 13.11.11, 19:23
            Rozwiodłam się 1997 roku jak dzieci miały córka 10, syn 9 lat. Do prawdziwej miłości dopiero teraz jestem gotowa.
            • to.niemozliwe Re: ale ? 12.12.11, 03:34
              Co tak dlugo sie zbieralas?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka