gatta13
06.06.04, 15:24
O PIORUNACH KULISTYCH, LATAJĄCYCH TALERZACH I INNYCH METEORACH
"Meteora nie co innego jest tylko z Greckiego Sublimia (zjawiska górne)
unoszące się, że będąc Exhalacyą, do góry się maią. Które się rodzą z
Elementarnych subtelnych części, znacznie pomieszanych y znowu skupionych.
Te meteora z czterech Elementów urodzone są cztery, Ogniste, wodne, Powietrzne
y ziemskie. Ignea, ogniste, z ognistey rodzą się Materyi, iako to Ignis Fatuus
(błędny ognik) za idącym lecący, przed goniącym uciekaiący; jest to alias
subtelna, tłusta, kleiowata Exhalacya, która zaiąwszy się, tu y owdzie lata
ponad ziemię, dla tego Ogniem szalonym nazwany. Prości ludzie latawcami, albo
diabłami, nazywaią, którzy w prostocie swoiey causas rerum (przyczyn rzeczy)
nie wiedząc, wszystkie rzeczy extraordynaryine albo Bogu albo diabłu imputuią".
"Bo piorun jest to exhalacya ziemna siarczysta, saletrzysta, gorąca y sucha,
słońca promieniem w górę wyciągniona, y z piekła, od tegoż słońca albo
powietrza gorącego zapalona, która gdy na chmurę wodnistą napadnie, grzmot w
niey sprawuje...Błyskawica zaś iest podobnaż exhalacya ziemna gorąca y sucha,
ale tak od słońca zpiekła, która zapalona w wyszszym nad chmury krayu, prędzey
się spali nim do chmury dopadnie: na podobieństwo żywicy na proch startey y
zapaloney [...]".