Dodaj do ulubionych

Saluti da Milano

18.03.16, 17:36
Jak to miło gdy przyjaciele, z którymi pracowało się przed laty na kilku kontynentach, gdy mają ciekawe sprawy i tematy do realizacji pamiętają o latach przyjaźni zadzierzgniętej i utrwalonej przy projektach w przeszłości. Mogłem powiedzieć nie chce mi się i nie muszę. Ale przyjaciołom się NIGDY nie odmawia. Serdeczne pozdrowienia z Mediolanu.
Obserwuj wątek
    • chaladia Re: Saluti da Milano 03.04.16, 11:40
      Witaj! Cieszę się, że żyjesz. Coraz mniej pozostaje miejsc na Ziemi, gdzie Biały Expatriate może w miarę bezpiecznie realizwać się zawodowo. Odpadły Irak, Syria, Libia, na dobra sprawę także Egipt I Algieria, sytuacja w Saudii jest niejasna, w Jemenie porwania, w Pakistanie porwania, w Turcji na dobra sprawę wojna z Kurdami, chyba tak źle jeszcze w historii nie było, nawet podczas II Wojny Światowej...
      • survey06 Re: Saluti da Milano 28.08.16, 17:28
        A więc Drogi Chaladia, budujemy! Sankcje sankcjami a my, dla ścisłości Włosi … budujemy! Mamy 100% gwarancji od jakby niemieckich, włoskich i szwajcarskich odpowiedników polskiego KUKE na kompleksowe wykonanie projektu. I już na jednym placu budowy pomału wychodzimy z ziemi a na drugim zabijamy pale. Miejsce budowy, jakieś 10 km na zachód od Kingisepp; 130 km na zachód od St. Petersburga, 20 km od granicy z Estonią gdzie – mimo podobno zagrożenia rosyjską agresją - mały ruch graniczny (MRG) obowiązuje bez żadnych zakłóceń co miałem możliwość sprawdzenia osobiście i co wzbudza moje zdziwienie wiedząc, że minister Błaszczak i pani premier Szydło nie przywracają MRG z obwodem kaliningradzkim z powodu … no właśnie …. możliwej agresji Federacji Rosyjskiej na przesmyk suwalski jak to referował w mediach minister Macierewicz.

        A tutaj już zebrała się dość spora grupa „znajomych weteranów” z poprzednich kontraktów we Włoszech, UAE, Chabarowsku i Wołgogradu i dalsi wnet doszlusują. Można powiedzieć, że Włosi postawili na ludzi sprawdzonych na tym specyficznym i niełatwym rynku. To tylko cieszy. I uwierz mi. To jest bardzo mile uczucie gdy praca ciebie szuka a nie ty pracy. Chociaż nigdy nie przypuszczałem, że będąc formalnie polskim retired powrócę na szlak polskich expatów. I masz rację, że tamte nam znajome kraje ( a i często bliskie) nieodwracalnie się pokończyły. Teraz … Rosja!
        Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka