Gość: mario2
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
01.07.02, 21:09
Nie znaliscie go. Nie bylo wam dane. Kim byl? Byl przez 12 lat moim kumplem.
Wcale nie tym najlepszym. Ale zawsze takim na ktorego mozna bylo liczyc.
Pamietacie moje perturbacje w ostatnich dniach mojego pobytu w Niemczech? To on
wlasnie jako jedyny pomogl mi w remoncie mieszkania. Zupelnie bezinteresownie.
Jak zawsze. Jemu wystarczylo to, ze sie docenialo jego fachowosci i
bezinteresownosc. Wystarczyl jeden telefon i Mirek zawsze sluzyl pomocna
dlonia.
Wczoraj ok. 15 nie wytrzymal. Rzucil sie z balkonu swojego mieszkania. Zona i
tesciowie nie pozwolili mu normalnie zyc. Osierocil 2 nieletnie cory.
Po co to Wam mowie?
Kurwa, komus musze!
Ale ten swiat pojebany!