Dodaj do ulubionych

zakochałem się i stałem się inny

09.06.05, 14:58
chciałem podzielić sie z wami super wiadomoscią, ja, który myślałem, że
miłość i wszystko co z nią zwiazane jest uczuciem dla innych zakochalem sie.
Czuje to całym sobą, tęsknie, nie wiem za bardzo co robić, bo nie wiem jak to
jest ze strony tej dziewczyny co spowodowała we mnie ten stan. Boje sie, ze
coś zepsuje i strace ją, z jednej strony wielka radocha a druga lęk że ją
strace. jak to pogodzić co zrobić żebym wiedział, że ona też w ten sposób
myśli. Spotkaliśmy sie dwa razy, było bosko, ale za bardzo chyba zachowuje
sie sztywno, bo nie mam takich doświadczen, choć 21 lat stuknęło miesiąc
temu. nigdy tak nie czułem jak teraz i sie pogubiłem troche. Moze coś ze mną
nie tak, boje sie odrzucenia, może ktoś z was mi coś doradzi? co zrobić byśmy
stali sie sobie bliżsi? byliśmy w kawiarni ostatnio i serce mi łomotało,
tylko ja to wiem, troche sie gubie, a chciałbym aby to była prawdziwa miłosc.
Obserwuj wątek
    • rainer_calmund Re: zakochałem się i stałem się inny 09.06.05, 15:14
      O! To dobra wiadomosc! Gratuluje stanu ducha i motyli w klacie :)

      R.C.
    • izka82 Re: zakochałem się i stałem się inny 09.06.05, 15:41
      Gratuluje :-)
      Czemu sie tak stresujesz!? Wyluzuj i frrrun z rytmem milosci:) Nie naciskaj,
      nie przyciskaj, zadowalaj, rozpieszczaj, przytulaj i kochaj, a na pewno jej nie
      stracisz :-)))
      powodzenia:)
      iza
    • landrynka8 To wspaniale! 09.06.05, 19:55
      tak trzymaj!!!
    • meszrum Re: zakochałem się i stałem się inny 09.06.05, 23:25
      reagujesz prawidłowo. "zakochanie się" (cokolwiek by innego znaczyło dla każdego z nas) to stan ekstremalny dla naszych organizmów (dusz). wówczas objawiają się cechy, których nie znamy, zaczynamy reagować poza naszą kontrolą - wykazujemy stan podobny do stresu (bo w zasadzie jest nim). mędrcy mówią, że wówczas wychodzi z nas prawdziwe "ja"...
      jeżeli Ona czuje to samo, to jesteś szczęśliwym człowiekiem (nawet jeżeli o tym nie wiesz).

      :-)
    • askakinga Re: zakochałem się i stałem się inny 10.06.05, 16:22
      A moim zdaniem to raczej zauroczenie niż zakochanie bo jak mozna zakochac sie w
      kims kogo się prawie nie zna. Zauroczyłeś się tą dziewczyną, jestes nia teraz
      oczarowany, bardzo Ci się podoba i to Cie wrecz paraliżuje jak jestes z nią.
      Nie martw się nic-poznasz ją bliżej, poznasz tez jej wady i ten stan, w którym
      teraz jesteś minie. Zawsze tak jest, potem juz nie bedziesz reagował w taki
      sposób na widok Twojej ukochanej
      • domenica80 Re: zakochałem się i stałem się inny 10.06.05, 16:27
        Ależ Ty go brutalnie pozbywasz złudzeń..:)) Jest jeszcze szansa, że zauroczenie
        przerodzi się w miłość, a kiedy pozna zarówno jej wady jak i zalety,
        zaakceptuje je i pokocha.
      • landrynka8 Re: zakochałem się i stałem się inny 10.06.05, 16:41
        jest także miłość od pierwszego wejrzenia!
    • domenica80 Re: zakochałem się i stałem się inny 10.06.05, 16:30
      ależ ja Ci zazdroszcze.... te motyle w brzuchu.. piękna sprawa. Tylko pielęgnuj
      to uczucie, żeby nie uleciało... Rutyna zabija te pierwsze uniesienia.
    • kosmiczny1 zaje.biscie ziomek! :))))))))))))))))))))))))))))) 12.06.05, 20:08
      Farciarzu nie sknoć sytuacji :)))) Masz moje wsparcie mentalne :))) Zresztą
      cokolwiek zrobisz będzie dobrze i ona wybaczy :))) Piotrek
    • pasztet204 Re: zakochałem się i stałem się inny 12.06.05, 23:24
      hehe, ja jak się zakochałem to nawet o meczach przestałem myśleć (JA! LUDZIE
      JA!)
      • caprissa Re: zakochałem się i stałem się inny 13.06.05, 20:12
        :)Miłość ubogaca:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka