Dodaj do ulubionych

Głupota ludzka nie zna granic....

22.11.05, 22:05
i płaci się za nią zbyt wysoką cenę.
Mojej bratowej siostra urodziła niedawno trojaczki. W wyniku ambicji lekarzy,
którzy nie potrafili przyznać się do tego, że nie potrafią sobie poradzić z
problemami oddechowymi u wcześniaka, dziecko zmarło. Żaden ze szpitali w
Warszawie, który ma odpowiedni sprzęt nie chciał przyjąć dziecka, innymi
słowy nie chcieli ratować mu życia. Gdzie tu, do ciężkiej kurwicy jest
przysięga Hiporaktesa?????!!!
Nie potrafię wyobrazić sobie, co czuł Michał, kiedy patrzył jak jego dziecko
umiera, a lekarz obok z intrukcją w ręku składa repirator, bo kurwa, nie wie,
gdzie która rurkę ma przyczepić. Słowo honoru, nie wiedziałam, jak facet może
płakać....
Musiałam się z Wami tym podzielić...:(((((
Obserwuj wątek
    • singelka HIPOKRATESA..... 22.11.05, 22:08
      w szoku jestem, więc mam nadzieję, że nie pomyliłam Myśliciela....
      • andorinha Re: HIPOKRATESA..... 22.11.05, 22:56
        to jest jakis koszmar...

        strasznie mi przykro :(

        straszne jest tez to ze ci lekarze wiedza ze Twoj brat nie bedzie sie nigdy
        procesowal, bo pewnie w tej chwili ma inne rzeczy na glowie ...
        • annb a nauczyc drani 23.11.05, 08:14
          wytoczyc proces
          ja wiem ze murwa murwie łba nie urwie ale dla przykładu
          temu dziecku juz pomóc nie mozna ale jak sie ich postraszy moze inne przezyje
          bo sie dziady nauczą reagowac
          szkoda maleństwa
          szkoda
        • singelka Re: HIPOKRATESA..... 23.11.05, 09:18
          absurdem w całej sprawie jest to, że dyrekcja kliniki szpitala bielańskiego
          chce wytoczyć "Życiu Warszawy" proces o artykuł jaki się ukazał w gazecie na
          temat Przemka, własnie gdzie napisano, że przez głupotę lekarzy zmarło
          dziecko...bo lekarze byli zbyt ambitni i nie umieli zareagować w porę. mało
          tego, dopiero jak postraszono naczelnego ordynatora stolicy, że jeśli dziecko
          umrze, to na jego odpowiedzialność...dopiero zaczął reagować, ale było juz za
          późno.
          • conejito13 singielka 23.11.05, 09:32
            a czemu oni to 'ambicja' tlumacza? bo ja nie kumam? ambicja to bylaby chyba
            jakby chcieli odratowac malucha przy braku perspektyw ze tak sie wyraze?
            • singelka Re: singielka 23.11.05, 09:57
              dlatego, że w bielańskim jest nowo otwarta klinika. do tej pory był tylko
              oddział połozniczy, a teraz jest coś jeszcze nowego, właśnie tam gdzie trafił
              Przemek i lekarze w tej klinice nie są w żaden sposób, nie wiem, przeszkoleni,
              czy co, ale nie radzą sobie.
              poza tym, jak Przemek trafił w końcu do Dziekanowa, do specjalistycznego
              szpitala, to Pani doktor, a to bło już po jego śmierci, powiedziała, że on od
              początku MUSIAŁ mieć problemy z oddychaniem, bo wdała się w to wszystko odma.
              Organizm dziecka zbyt dużo wysiłku i energii wkładał w oddychanie, a przecież
              taki maluszek już w pewnym moemncie sam sobie nie poradzi, lekarze tego nie
              widzieli....
              I jej zdaniem, on powinien od początku leżeć pod respiratorem. A lekarze z
              bielańskiego nie chcieli się do tego przyznać i twierdzili, że jest dobrze.
              Poza tym, na nowo otwartym oddziale nie ma sprzętu do ratowania wcześniaków, a
              jak jest, to oni nie pootrafią sioe tym obsługiwać /przykłąd respiratora/.
              Poza tym, fakt, że o narodzinach trojaczków prasa dowiedziała się nie od Ani i
              Michała, tylko od personelu szpitala, w dodatku bez zgody ich zgody, co tym
              bardziej świadzczy o tym, że chcieli po prostu rozsławić nową klinikę, a
              sytuacja ich przerosła.
              Po smierci Przemka Michał pokazał Pani Doktor wyniki badań dziecka
              przeprowadzone w Dziekanowie, z których jasno wynikało jaki był stan dziecka i
              że należało od razu go podłączyć do respiratora, na co ona sie oburzyła i
              naskoczyła na Michała, ze ten podważa kompetencje jej lekarzy. A sama zaraz po
              porodzie twierdziła, ze no Przemek ma drobne problemy z oddychaniem, ale to nic
              groźnego..a dziecko przecierpiało swoje.
              To, powiedz, jak to nazwać??
              • conejito13 Re: singielka 23.11.05, 11:48
                kurestwem i wstecznym niedouctwem chyba bym to nazwala. a lekarzy -
                niedorobionymi palami, ktorzy do jedynego co sie nadaja, to do brania w kieszen
                od starych babc za wypisanie witaminek i poklepanie po pleckach, ze jeszcze 100
                lat beda zyly! a jak przychodzi co do czego to WIELKI PAN DOKTOR - chyba zeby
                isc do tv i sie chwalic jakas glupota. ale gdyby odratowali, gdyby wszystko
                poszo dobrze - ty wiesz, jacy byliby wspaniali fachowcy!? brrrr...
                bosz... wlosy sie jeza na glowie. rzeczywiscie, moze ich ambicja bylo rozslawic
                szpital. ale do tego to sie jeszcze trzeba ZNAC na tym,co sie robi. a tej
                wiedzy im zabraklo. mam nadzieje, ze poniewaz jest to gazeta, wyjda na jaw
                wszystkie ich brudne sprawki tych gnojkow.
            • singelka zapomniałam dodać... 23.11.05, 10:05
              że Michał powiedział Pani Doktor z bielańskiego, ze zastanawia się nad
              przeniesieniem dzieci do innego szpitala, na co ona stwierdziła, że po co??
              przeciez ona nie widzi ku temu żadnego powodu, nic sie nie stało.
              śmierć dziecka to jest nic?
          • chiara76 ... 23.11.05, 10:01


            Singelka, adwokata im znaleźć takiego, co pomoże raz a dobrze. Wiem, że oni do
            tego teraz głowy nie mają, ale od czego właśnie znajomi czy rodzina, która tę
            głowę ma!

            Działajcie, dość już przymykania oczu na jawny rozbój!
            • singelka Re: ... 23.11.05, 10:04
              wiesz, oni mają już dość przezyć...naprawdę.:)
              nam łatwo mówić, ale oni juz swoje wypłakali i przecierpieli...
              nie wiem, co chcą dalej z tym zrobić, ale nie sądzę, żeby się zdecydowali na
              taki krok.
              bądź co bądź pozostała dwójka jeszcze jest w szpitalu razem z Anią, dzieci
              rosną, ssą cyca, są zdrowe, jest duzo lepiej, i Ania psychicznie juz tez lepiej
              się czuje. muszą dojść do siebie:)
              • chiara76 Wiesz, mam taką znajomą.... 23.11.05, 11:12
                co prawda w Anglii...ona okazuje się, że przez szpital chyba w ogóle nie będzie
                mieć dzieci. I do niej przyszła pani, która oferowała pomoc, nie jakaś
                nawiedzona, ale normalnie, z instytucji tam oficjalnej, pomagającej ofiarom
                szpitalnych pomyłek, czy niedociągnięć. Ale ona się na to nie zgodziła. Nie
                wiem, czemu. Może takie lekcje czegoś by szpitale czy lekarzy poszczególnych
                nauczyły, a tak, to się czują bezkarnie po prostu.

                No nic, siły im trzeba...
                • singelka Re: Wiesz, mam taką znajomą.... 23.11.05, 13:28
                  może już nie wierzyła w to, że cokolwiek da się zrobić...straciła nadzieję.
                  a to, ze lekarze czuja sie bezkarnie, to jest najgorsze...i ich bezkarność zbyt
                  wiele kosztuje
    • conejito13 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 08:57
      bosz... strasznie mi przykro. to jakis koszmar po prostu! zlodzieje pieprzone.
      kase w lape brac to za byle gowno, ale jak przyjdzie co do czego, to mozg w
      dupie maja i nie wiedza nic kompletnie. konowaly jedne! i dodatkowo to jeden
      wielki klan! ale warto powalczyc. jak sie otrzasna to mysle, ze warto, dla
      dziecka, dla przykladu. nie wiem, czy beda mieli tyle sily i ochote...
      trzymajcie sie!
      • chloe30 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 09:43
        Singelka, tak mi strasznie przykro!!!
        A sprawę należy maksymalnie nagłośnić i lecieć do Sądu. Nie ma wyjścia -
        maluszkowi już się nie pomoże, ale może nie będzie kolejnych takich przypadków.
        • andorinha Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 11:25
          problem pewnie w tym ze taki proces to bedzie sie ciagnal latami, czyli latami
          rodzice beda musieli rozdrapywac smierc dziecka, chodzic do sadu o najbardziej
          nieprawdopodobnych porach (w przypadku niestawienia sie: kara), czy w koncu
          ponosic koszty procesu gdyby zakonczyl sie on nie po ich mysli.
          a oni teraz maja male dzieci...
          oczywiscie najlepsza pomoca bylaby tu jakas organizacja pozarzadowa oraz rodzina
          • r.kruger Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 13:11
            Strasznie przykre,strasznie...ale co z resztą dzieci?
            • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 13:27
              reszta dzieci czuje się już dobrze..na szczęście:)
              Ania karmi piersią, szybko przybierają na wadze, już dużo lepiej wyglądają.
              Wiesz, one urodziły się na początku 8 miesiąca, takie były chudzinki...te
              kosteczki drobniutkie...serce się szarpało w kawały...
              teraz są już pulchniejsze:]
              możliwe, że juz na święta Bożego Narodzenia Ania wróci z nimi do domu..
          • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:25
            z tego co się dzisiaj dowiedziałam, to prokuratura już ma tam wejść...:)
            sprawa była nagłosniona przez dziennikarzy, którzy nota bene naprawdę służyłi
            im pomocą, nie byli niewychowani, nie mozna im nic zarzucić:)
            • chiara76 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:30
              i dobrze, co prawda oni będą przez to jeszcze raz przechodzić , ale jednak
              sprawiedliwości powinno się stać zadość.
              • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:43
                oni planowali, jak tez dzisiaj się dowiedziałam, wnieść sprawę do sądu, ale ze
                względu na dobro tych dwóch maluchów, które jeszcze leżą w szpitalu i wymagają
                opieki, chcieli jeszcze poczekać..:)))
                całe szczęście, że ktoś się tym zainteresował
                • chiara76 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:44
                  pisz tu do nas, co się będzie działo dalej, dobrze?
                  ps. jednym z plusów tego, że wynieśliśmy się z Żoliborza był fakt, że Bielanski
                  przestał być naszym rejonowym szpitalem.
                  • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:51
                    jasne, że będę pisać
                    niech to będzie przestrogą dla innych rodziców..., żeby nie dawali sobie kitu
                    wciskać:)
                    • chiara76 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:52
                      niech to będzie przestrogą dla każdego, żeby sobie nie dał kitu wciskać.
                      • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 23.11.05, 21:55
                        o masz rację, tak brzmi lepiej:)))
    • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 02.12.05, 13:07
      Majeczka i Kamilek juz nie leża w inkubatorach, sa przy mamie i czuja się
      znakomicie, podobnie jak mama.
      Rosna jak na drożdżach, karmione cycem...wszystko jest git!!
      :):):):):):)
      a propos badania smierci Przemka przez prokuraturę, dam znać, jak będę cos
      wiedziała
      • ziuta74 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 02.12.05, 14:15
        to super wiadomosc singielka!!!
        nic mnie dzis tak nie ucieszylo. nie ma gorszej traumy niz to co sie
        przytrafilo twojej rodzinie:(
        • r.kruger Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 02.12.05, 14:42
          cieszę się, wiem że mój M też sie ucieszy
      • conejito13 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 03.12.05, 20:37
        singielka, informuj. to fantastyczne, ze piszesz tak pozytywne wiesci! ciesze
        sie za dzieciaki i rodzicow!
    • singelka Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 15.01.06, 20:59
      dzieci znowu są w szpitalu...Kamilek chory, złapał jakieś przeziębienie,
      niestety Ania musiała zostawić go w szpiatlu, a Majka ma za mało czerwonych
      krwinek. Pani doktor mówi, że u takich dzieci przedwcześnie urodzonych to
      normalne, i nie ma zagrożenia życia, niemniej jednak trzeba było zostawić
      dzieci znowu w szpitalu. Kiedy to się wreszcie skończy....
      • r.kruger Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 16.01.06, 11:59
        jak podrosną, wszystko bedzie dobrze-dzieci szybko zregeneruja siły
        • conejito13 Re: Głupota ludzka nie zna granic.... 17.01.06, 18:06
          singielka, calusy dla dzieciarni!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka