beatanu
06.12.05, 04:15
Gdy przyszlam dzisiaj (tzn. wczoraj wieczorem) na nocny dyzur od razu
zostalam okrzyczana zwyciezczynia w nieustajacym konkursie na najzabawniejsze
przejezyczenie jezykowe (udokumentowane na oddziale). Wyróznienie
pt."Najlepsze sformulowanie roku" przypadlo mnie, wow! I co sie okazuje...
Kilka dni temu zapisujac na twardym dysku biezace obserwacje
dziewiecioletniego chlopca pisalam wielokrotnie o tachykardii (przyspieszonej
pracy serca) i za któryms razem palec mi sie omsknal... Zamiast hjärtfrekvens
(= czestotliwosc uderzen serca) napisalam fjärtfrekvens (= czestotliwosc
puszczania baków)
Poniewaz w feralnym zdaniu chodzilo o spadek czestotliwosci ze 170 do ok. 150
efekt komiczny jeszcze wiekszy :)
Pytanie: Czy udalo sie TWAczom wyprodukowac jakies zabawne przejezyczenia w
jezyku obcym lub rodzimym? Nieustajacy konkurs na najzabawniejsze trwa!
Pozdrawiam nocna pora.