mamarcela
25.02.06, 21:00
Jedną z podstawowych umiejętności współczesnego człowieka jest umiejętność
komunikowania się. To, co jeszcze nie tak dawno wydawało sie umiejętnościa
naturalną, w ciągu ostatnich dziesięcioleci stało sie przedmiotem prac
naukowych, kursów, szkoleń. Niemal każdy wie, co to jest komunikacja
niewerbalna, parafrazowanie, feedback, analiza transakcyjna w komunikacji,
asertywność, negacjacje, uczciwa kłótnia, sztuka wywierania wpływu itp.
Skuteczne komunikowanie się składa się z przekazu werbalnego i niewerbalnego
i wymaga obecności "żywych" osób.
Internet sprawił, że coraz częściej komunikujemy się ze sobą jedynie
werbalnie, często sie w ogóle nie znając. Bywalcy internetu wymyślili także
swoista nowomowę niezrozumiałą często przez innych.
Taki sposób porozumiewania rodzi mnóstwo nieporozumień, niedomowień, ale w
większości przypadków kontakty internetowe są powierzchowne, krótkie, nie
prowadzące do większej zażyłości.
Jednak nie zawsze. Czasami tak jak na TWA powierzchowne kontakty przeradzają
się w miarę stałe. Zaczynamy kojarzyć swoje byty wirtualne, nadawać im
określone cechy charakteru (li i jedynie na podstawie tego, co piszemy).
Powstaje rodzaj zażyłości.
Ale nie zawsze potrafimy się skutecznie porozumieć w necie. Rodzą sie nie
tylko niedopowiedzenia, nieporozumienia, ale nawet konflikty, nie mające nic
wspólnego ze sporami merytorycznymi. Dwa ostatnie dni na TWA dowiodły tego w
sposób absolutny.:)
Co nam utrudnia porozumiewanie sie w sieci?
Głównymi przeszkodami w porozumiewaniu sie w ogóle są:
- wieloznaczność symboli komunikacyjnych,
- wielość znaczeń komunikatu u nadawcy i odbiorcy,
- brak określonej wiedzy i doświadczeń,
- stereotypy i uprzedzenia,
- subiektywizm,
- niedoskonałość procesów poznawczych.
Czy w internecie jest tak samo, czy może jednak inaczej?
Co jeszcze można by dodac do tej listy?