Dodaj do ulubionych

hardcore- poddaję się

02.03.06, 15:28
Spacer brr
następny spacer kiedy będzie sucho i ciepło! Albo Miko musi jechać w wózku a
Adam w nosidle
Kilka minut spaceru: Mikołaj mokry po zęby bo uparcie eksploruje każdą
kałużę, wybierając w pierwszej kolejności co większe okazy
skacze w nich rozchlapując wokół brudną wodę
Adam mokry bo biegając za Mikołajem nie ruszam wózkiem więc się drze
(histerycznie) maniak jakiś
Ja mokra bo walczę z Mikołajem, wózkiem i odruchami mordercy (chyba tylko
dlatego nie zabiłam bo nie wiedziałam kogo najpierw)
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: hardcore- poddaję się 02.03.06, 15:31
      r.kruger napisała:

      > Spacer brr
      > następny spacer kiedy będzie sucho i ciepło! Albo Miko musi jechać w wózku a
      > Adam w nosidle
      > Kilka minut spaceru: Mikołaj mokry po zęby bo uparcie eksploruje każdą
      > kałużę, wybierając w pierwszej kolejności co większe okazy
      > skacze w nich rozchlapując wokół brudną wodę
      > Adam mokry bo biegając za Mikołajem nie ruszam wózkiem więc się drze
      > (histerycznie) maniak jakiś
      > Ja mokra bo walczę z Mikołajem, wózkiem i odruchami mordercy (chyba tylko
      > dlatego nie zabiłam bo nie wiedziałam kogo najpierw)


      Był to kolejny odcinek serialu pt: Macierzyństwo ponad wszystko"
      >
      Ja Cie prosze Kruger, Ty we mnie zabijasz każdy zalążek ewentualnej chęci na
      rozmnażanie.
      Napisz coś pozytywnego, to sama siebie pocieszyszy :))))
      • r.kruger Re: hardcore- poddaję się 02.03.06, 15:40
        po dzisiejszm spacerze nic pozytywnego nie przchodzi mi do głowy
        • chloe30 Re: hardcore- poddaję się 02.03.06, 15:56
          r.kruger napisała:

          > po dzisiejszm spacerze nic pozytywnego nie przchodzi mi do głowy

          To se zdjęcia własnych bachorków poogladaj, zaraz Ci przyjdzie :)))
          • r.kruger Re: hardcore- poddaję się 02.03.06, 18:23
            <wywalony jęzor>
        • conejito13 'okruchy macierzynstwa':) 02.03.06, 18:38
          kruger, szczerze, wspolczuje:( ja siebie jakos nie widze z wozkiem i w
          nosidelku drugie dziecko. to dla mnie jakis kosmos. po prostu fizycznie bym nie
          dala rady, choc podobno matka ma wiecej sily od przecietnej kobiety - to
          prawda? moja kumpela teraz ponownie zaciazyla, jest juz w 4 miesiacu a jej mala
          coreczka ma dopiero 9 miesiecy! myslalam, ze sie zaryczy bidula, jak sie
          dowiedziala. na te okolicznosc jej rodzice musieli sobie kupic dom kolo jej
          domu (jej maz to marynarz... i nie ma go pol roku w chalupie a na drugie pol
          jak przyjedzie to...dzieciaka zmajstruje;). no i taki final. chciala wrocic do
          roboty, chciala zmienic cos tam, chciala duzo. a bedzie miala...drugiego
          dzieciaka. coz... moze za to ty za kilka lat zagrasz nam na nosie, jak dopiero
          sie bedziemy babrac w gownach naszych noworodkow. a twoje juz beda w
          przedszkolu (szkole) grzecznie sie bawic a ty wylegiwac dupsko na wakacjach z
          mezem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka