beatanu
07.03.06, 11:45
Kilka tygodni temu uderzył mnie w "natryskowni" (prawda, że piękne słowo?;)
znajomy ale jkaby już zapomniany zapach. Jakaś panienka obok namydlała się
płynem do kąpieli o zapachu "zielone jabłuszko". Oooooo! Od razu stanęła mi
przed oczami szarzyzna początku lat osiemdziesiętych i węgierskie mydełka i
dezodoranty, rozweselające zielone kulki radości... Przez jakiś
czas "chodziłam" wtedy z takim przedsiębiorczym chłopakiem, który obdarowywał
mnie zielonopachnącymi kosmetykami... Eeee, to se ne wrati :(
Inne fajne zapachy: kwiaty lipy roznoszące miodowy zapach letnim porankiem,
truskawki na pospiesznie skleconych stołach w centrum miasta, mokra ziemia
wiosną, butwiejące jesienią w lesie liście...
A z takich mniej "normalnych" - bardzo lubię zapach chloru na krytych
pływalniach :) Kojarzy mi się z latami w dzieciństwie spędzonymi na basenie
K.S Korona... Lubie zapach skóry po treningu na pływalni. Chlor wyłażący spod
płaszczyka jakiego tam mazidła balsamopodobnego (ostatnio o zapachu masła
kakaowego :)
A jakie ulubione (i mniej) zapachy mają TWAcze?
:)