Syreną do Monte Carlo

31.01.04, 12:07
...i nawet wyprzedzajac ciezarowki :)

motoryzacja.interia.pl/news?inf=467672
Włocławianin Tomasz Osterloff, reprezentant tamtejszego Automobilklubu bierze udział w siódmym Rajdzie Monte Carlo samochodów historycznych.

Do samochodowych zmagań można było zgłosić jedynie te pojazdy, które brały udział w rajdach Monte Carlo między 1955 a 1977 rokiem.

Polska ekipa na 7. Rajd Monte Carlo Samochodów Historycznych Tomasz Osterloff (kierowca) i Maciej Peda (pilot) dopłynęli promem do wybrzeży Królestwa Danii pod drodze Syreną na lawecie zmagając się z potężną śnieżycą na terenie Niemiec.

Do Kopenhagi dotarli nieco zmęczeni i z niewielkim opóźnieniem, ale już z Syreną na kołach, która jak do tej pory daje sobie radę na trasie. Na autostradzie wyprzedziliśmy trzy ciężarówki, Syrena jedzie fantastycznie - powiedział Tomasz Osterloff.

Piątek dla całej załogi (przypomnijmy, jadą także Apolinary Bajuk i Stefan Wrzesiński) upłynął pod znakiem badań technicznych, które miały na celu ocenienie oryginalności auta w celu sklasyfikowania w kategorii pojazdów historycznych.

Włocławska ekipa wyruszyła wczoraj po południu z Kopenhagi do Hamburga, gdzie po noclegu dziś rano uczestnicy wyjeżdżają do Vals les Bains u podnóża Alp. Pokonanie tej trasy zajmie im kilkanaście godzin, niestety w nienajlepszych warunkach atmosferycznych; ma wiać silny wiatr, synoptycy zapowiadają opady deszczu.

40 lat temu Syrena dojechała do celu, teraz jest na to również duża szansa, mimo, że jazda już zabytkowym pojazdem nie należy do najprzyjemniejszych. Parują szyby, wewnątrz panuje ogromny hałas, wszystko drży - mówi Osterloff. Ale na tym polega zabawa samochodami historycznymi.


SH: Ciekawe czy ktos pamieta, ze ...dziesiat lat temu S. Zasada pojechal na Monte Carlo Maluchem i dojechal do mety. Jechal poza klasyfikacja, testujac nowe polskie opony
    • tomek854 Re: Syreną do Monte Carlo 31.01.04, 18:45
      Syrenka dobre auto :)

      Moj wujek sie scigal syrena i nawet jeszcze w 1976 roku wyjezdil mistrza
      polski. Zlego slowa nie da powiedziec, poza tandetnoscia wykonania mowi ze byla
      ok.

      A jaki tuning byl...

      Dalekosiezne reflektory od ciagnika zetor i 3 gazniki od WSK :))

      160 jechala bez problemu :)

      Ile to opowiesci rodzinnych sie nasluchalem o tych wyczynach...
    • rapid130 Re: Syreną do Monte Carlo 31.01.04, 20:44
      Odkupać w niemalowane żeby dojechała!!!!
      Szalony ten pomysł, bo tempo rajdu [klasyków] jest wyśrubowane. W zasadzie
      gdzie się da powinni grzać 110-120 km/h, żeby zmieścić się klasyfikacji. Dużym
      Fiatem to byłaby pestka, ale Syreną?!

      Poprawka do artykułu - Syrena, którą jadą do Monte, sporo rózni się od tych,
      które startowały. Nie tylko zimowymi oponami! Przede wszystkim ten egzemplarz
      to 3-cylindrowa 104, polakierowana identycznie jak dawniej startujące Syreny. W
      Monte Carlo brały udział 2-cylindrowe, lekko podrasowane (z 27 do 35 KM) Syreny
      102 i 103 (te późniejsze już z silnikiem Wartburga).Z drugiej strony,
      dwucylindrową Syreną nie udałoby im zmieścić się w taryfę na pierwszym etapie...

      Znam Macieja Pedę z widzenia i pogaduch ze zlotów zabytków i ostatnio z
      otwarcia wystawy pod Kaponierą (ustawialiśmy jego Hannomaga-koszyk, żeby był
      poza zasięgiem łap zwiedzających, którzy chcieliby się upewnić, że to
      rzeczywiście wiklina). Przed jego wyjazdem mieliśmy w klubie mobilizację, bo
      Maciej pilnie poszukiwał dowolnej ilości przegubów od Wartburga (co prawda
      rzeczona Syrena miała już takowe założone, ale od przybytku głowa nie boli!)
    • hdp Re: Syreną do Monte Carlo 02.02.04, 09:51
      sherlock_holmes napisał:

      > ...i nawet wyprzedzajac ciezarowki :)
      >
      > motoryzacja.interia.pl/news?inf=467672
      > Włocławianin Tomasz Osterloff, reprezentant tamtejszego Automobilklubu bierze
      u
      > dział w siódmym Rajdzie Monte Carlo samochodów historycznych.
      >
      > Do samochodowych zmagań można było zgłosić jedynie te pojazdy, które brały
      udzi
      > ał w rajdach Monte Carlo między 1955 a 1977 rokiem.
      >
      > Polska ekipa na 7. Rajd Monte Carlo Samochodów Historycznych Tomasz Osterloff
      (
      > kierowca) i Maciej Peda (pilot) dopłynęli promem do wybrzeży Królestwa Danii
      po
      > d drodze Syreną na lawecie zmagając się z potężną śnieżycą na terenie
      Niemiec.
      >
      > Do Kopenhagi dotarli nieco zmęczeni i z niewielkim opóźnieniem, ale już z
      Syren
      > ą na kołach, która jak do tej pory daje sobie radę na trasie. Na autostradzie
      w
      > yprzedziliśmy trzy ciężarówki, Syrena jedzie fantastycznie - powiedział
      Tomasz
      > Osterloff.
      >
      > Piątek dla całej załogi (przypomnijmy, jadą także Apolinary Bajuk i Stefan
      Wrze
      > siński) upłynął pod znakiem badań technicznych, które miały na celu ocenienie
      o
      > ryginalności auta w celu sklasyfikowania w kategorii pojazdów historycznych.
      >
      > Włocławska ekipa wyruszyła wczoraj po południu z Kopenhagi do Hamburga, gdzie
      p
      > o noclegu dziś rano uczestnicy wyjeżdżają do Vals les Bains u podnóża Alp.
      Poko
      > nanie tej trasy zajmie im kilkanaście godzin, niestety w nienajlepszych
      warunka
      > ch atmosferycznych; ma wiać silny wiatr, synoptycy zapowiadają opady deszczu.
      >
      > 40 lat temu Syrena dojechała do celu, teraz jest na to również duża szansa,
      mim
      > o, że jazda już zabytkowym pojazdem nie należy do najprzyjemniejszych. Parują
      s
      > zyby, wewnątrz panuje ogromny hałas, wszystko drży - mówi Osterloff. Ale na
      tym
      > polega zabawa samochodami historycznymi.
      >
      >
      > SH: Ciekawe czy ktos pamieta, ze ...dziesiat lat temu S. Zasada pojechal na
      Mon
      > te Carlo Maluchem i dojechal do mety. Jechal poza klasyfikacja, testujac nowe
      p
      > olskie opony
      >
      ________________________________________________________________________________

      W rajdzie tym biora dwie zalogi szwedzkie na SAAB 93 jest to trzycylindrowy
      dwutakt ,od Syreny technicznie rozni sie tym ze auto to ma samonosne nadwozie.
      ________________________________________________________________________________
      • sherlock_holmes Re: Syreną do Monte Carlo 02.02.04, 10:39
        Swietna sprawa - ale trzeba sie wykazac niezwyklym hartem ducha zeby miec sile
        i cierpliwosc dojechania do mety :)
        SAAB 93 to bardzo ciekawy model - pewnie niewiele osob pamieta, ze Saab wlasnie
        tak zaczynal... Ech, gdyby Syrena tak ewoluowala...
    • tomek854 Re: Syreną do Monte Carlo 02.02.04, 12:50
      sherlock_holmes napisał:
      > o, że jazda już zabytkowym pojazdem nie należy do najprzyjemniejszych. Parują s
      > zyby, wewnątrz panuje ogromny hałas, wszystko drży - mówi Osterloff. Ale na tym
      > polega zabawa samochodami historycznymi.


      Wielkie mi halo... Halas i poarujace szyby to ja mam w moim duzym fiacie na co dzien :)
      Chetnie sprzedam komus te luksusy za 1500 zlotych :)))
    • sherlock_holmes Re: Syreną do Monte Carlo 02.02.04, 13:15
      Syrena, choc z oporami, jedzie dalej:
      motoryzacja.interia.pl/news?inf=468034
      Nadal pan J. daje koncert niekompetencji: Syrena ma pompe hamulcowa od
      Wartburga, silnik nie od 103 itd.
      I na pewno wielkie zdziwienie budza slowa o rozpedzaniu przed wjechaniem pod
      gore. Oczywiscie wszystkie wspolczesne samochody sa supermocne i bez problemow
      na V, a nawet VI biegu wyjezdzaja np. pod Obidowa :)
      • staruch5 co z syrena? n/txt 03.02.04, 15:40
        • sherlock_holmes Jedzie dalej! 03.02.04, 15:55
          Juz dotarli do Monte Carlo, jeszcze tylko jutrzejszy etap:
          motoryzacja.interia.pl/news?inf=468517
      • kierowiec1 Mala przyczepka 03.02.04, 17:05
        sherlock_holmes napisał:

        > Nadal pan J. daje koncert niekompetencji:
        > I na pewno wielkie zdziwienie budza slowa o rozpedzaniu przed wjechaniem pod
        > gore. Oczywiscie wszystkie wspolczesne samochody sa supermocne i bez
        > problemow
        > na V, a nawet VI biegu wyjezdzaja np. pod Obidowa :)

        W tym miejscu chodzilo o tzw. Kasseler Berge, slynne na cale Niemcy gorki w
        okolicach Kassel (jak sama nazwa wskazuje). Tam jest najbardziej stromy
        zjazd/podjazd ze wszystkich autostrad w Niemczech.

        Teraz nowoczesny samochod (a diesle szczegolnie) nie maja tam specjalnych
        problemow na bezposrednim biegu, ale dawniej comniejsze samochody osobowe
        bywaly zmuszone do uzywania nawet drugiego biegu, co na autostradzie do
        czestych cwiczen (poza samym wjazdem na taka) nie nalezy.

        Tak wiec rozpedzanie Syrenki bylo w tym wypadku sluszne i zbawienne, a
        adnotacja akceptowalna.

        Tylko co ta Syrenka pozniej robila z wolnym kolem na zjazdach?

        =8-O

        Pozdr.

        K.
    • rapid130 Dojechali!!! 04.02.04, 23:12
      W klasyfikacji nie zmieścili się, bo była mgła jak wszyscy diabli i chwilami
      mieli prędkość przelotową 5 km/h, ale dotarli do mety szczęśliwie i bez
      sensacji technicznych. Syrena okazała się niezawodna jak stara Toyota.
Pełna wersja